2012-11-27 07:47:44
Wojskowe specsłużby mogą pracować spokojnie
Od połowy września br. nad reformą służb specjalnych pracuje zespół pod kierownictwem ministra obrony Tomasza Siemoniaka i ministra spraw wewnętrznych Jacka Cichockiego. Wielość służb, nakładające się kompetencje, rywalizacja na zbliżonym polu działania powoduje, że do zmian dojść powinno celem stworzenia zintegrowanego, efektywnego i jednolitego systemu. Zwraca się uwagę na przewagę w działaniach polskich specsłużb zagadnień związanych z prowadzeniem zadań śledczych z mniejszym angażowaniem się w postępowania analityczno-informacyjne. Obaj ministrowie do końca listopada mają przygotować wielowariantowe propozycje, które następnie trafią na biurko premiera Donalda Tuska.
Jak przyznał minister Siemoniak, zespół w swoich pracach wykorzystał zalecenia ze Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego oraz parlamentarnej komisji ds. służb specjalnych. W ostatnich wypowiedziach dotyczących wojskowej części reformy (Służba Wywiadu Wojskowego oraz Służba Kontrwywiadu Wojskowego) podtrzymał własne deklaracje sprzed ponad miesiąca, sprowadzające się do opinii, że Siły Zbrojne winny posiadać autonomiczny potencjał związany z tą działalnością. W dużej mierze związany jest on ze specyfiką operacyjną Wojska Polskiego w ostatniej dekadzie, osłoną kontrwywiadowczą i wsparciem (głównie dla wojsk specjalnych) informacyjnym kontyngentów kierowanych w różne części świata (w ostatniej dziesięciolatce mowa oczywiście głównie o Iraku i Afganistanie).
(MC)