Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2015-05-22 10:52:43

Restart w Wojskach Specjalnych

     Po kilkunastu miesiącach funkcjonowania Wojsk Specjalnych w ramach zreformowanej struktury systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi, rozpoczęto wdrażanie istotnych zmian. Modyfikacje dotyczą struktury dowodzenia i podległości składowych Wojsk Specjalnych. Nie zmieni się zasadniczy podział związany z przyjętą u podstaw reformy zasadą rozdzielenia dowodzenia bieżącego oraz operacyjnego. W praktyce mamy w dużym stopniu powrót do rozwiązań znanych przez 10 dni, gdy na przełomie 2013/2014 zapoczątkowano właściwe wdrażanie nowego systemu.


   Podsekretarz stanu w MON Maciej Jankowski podczas posiedzenia senackiej Komisji Obrony Narodowej powiedział, że decyzja została już podjęta i trwa proces wprowadzania jej w życie.

   Zatem można przyjąć, że zmienią się przede wszystkim dwie rzeczy. Jednostki specjalne nie będą bezpośrednio podlegać Dowódcy Generalnemu RSZ (bezpośredniemu przełożonemu dla ponad 100 jednostek i instytucji), ale pośrednikiem w ich bieżącym dowodzeniu będzie Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych. Te będzie podlegało Dowódcy Generalnemu RSZ. Tym samym jednostki znajdą się ponownie w jednej, bliskiej ich specjalizacji strukturze organizacyjnej. Inspektorat Wojsk Specjalnych - na którego czele stoi od prawie półtora roku generał dywizji Piotr Patalong - tak jak obecnie odpowiedzialny będzie za szkolenie, pozyskiwanie sprzętu, rozwój jednostek czy każdego z żołnierzy jednostek specjalnych. Obok niego powstanie Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych, które wraz z jednostkami GROM, Komandosów, Formoza, AGAT, NIL czy lotniczej powidzkiej eskadry, będzie przekazywany w wymaganym od zadań potencjale w podległość Dowódcy Operacyjnego RSZ, który poprzez pozostawione w strukturze DO Centrum Operacji Specjalnych, będzie realizował postawione zadania w ramach operacji narodowej czy sojuszniczej. Komunikat Dowództwa Generalnego w tej sprawie informuje o podległości Naczelnemu Dowódcy w czasie wojny, ten jednak jak trzeba pamiętać, może, ale nie musi być powołany. Ubycie z nazwy Centrum dodatku w postaci "Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych" nie jest przypadkowe, nie będzie ono do tego samodzielnie zdolne. Prawdopodobnie pozostanie w jego gestii certyfikacja i sprawdzanie gotowości Wojsk Specjalnych oraz kierowanie elementami Wojsk Specjalnych, które prowadzą działania w ramach typowych działań (np. Afganistan).

   Przy zmianie struktury i podległości nie będzie tego, czego doświadczały w przeszłości Wojska Specjalne – przenosin. Z Centrum Operacji Specjalnych wydzieli się Dowództwo Komponentu, ale oba elementy dowodzenia pozostaną w Krakowie. Otwartym pozostanie pytanie, na ile uda się utrzymać wiarygodność Centrum Operacji Specjalnych, pozbawionego dużej części oficerów i zachować pod kątem optymalnego wykorzystania kadr, podział na już trzy istotne elementy w całej hierarchii: Inspektorat, Dowództwo Komponentu oraz Centrum Operacji Specjalnych.

   Stosunkowo nieliczne Wojska Specjalne traciły do tej pory w wyniku rozproszenia w ramach strategicznych dwóch dowództw (DG i DO RSZ). Rozproszenie oficerów pomiędzy Centrum Operacji Specjalnych-Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych oraz Inspektorat Wojsk Specjalnych spowodowało, że to pierwsze, w praktyce i tak nie mogło wypełniać w pełni swojej przewidzianej roli. Obecne założenie, że oficerowie Dowództwa Komponentu WS wesprą Centrum Operacji Specjalnych powinno ograniczyć ten problem. Podobnie sytuacja przedstawiała się z jednostkami. Wprowadzenie reformy kierowania i dowodzenia przywróciło w praktyce sytuację sprzed utworzenia w 2007 roku Dowództwa Wojsk Specjalnych, gdy każda z jednostek funkcjonowała samodzielnie. Dziś utworzą ponownie jeden organizm.

  Obecna sytuacja jest jedynie próbą jej poprawy. Nie ma zgody na większe zatarcie fundamentalnej dla twórców reformy kierowania i dowodzenia zasady oddzielenia w wojskach działalności bieżącej od operacyjnej. Takim byłoby utworzenie zintegrowanego dowództwa Wojsk Specjalnych, działającego obok, ale i współdziałającego z DG i DO RSZ. Wiązałoby się to z pożądanym skróceniem drogi obiegu informacji i reakcji dla elementu, który dziś faktycznie pełni zadania sił szybkiego reagowania na poziomie narodowym.

   Wprowadzane zmiany, nie byłyby potrzebne, gdyby nie chaos jaki objął Wojska Specjalne na przełomie 2013 i 2014 roku wraz z reformą firmowaną w pierwszym rzędzie przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego oraz Ministerstwo Obrony Narodowej. Wówczas to na bazie Dowództwa Wojsk Specjalnych, po wydzieleniu części kadr do Inspektoratu WS, powstało podległe Dowódcy Generalnemu Dowództwo Sił Specjalnych. Na jego czele stanął generał brygady Jerzy Gut. Przy takim rozwiązaniu, istniał wówczas odpowiednik tego co budujemy dziś, Dowództwo Sił Specjalnych w razie potrzeby wydzielające komponent dowodzenia oraz jednostek do Dowództwa Operacyjnego. Musimy budować tę strukturę wiosną 2015 roku, bowiem Dowództwo Sił Specjalnych funkcjonowało tylko przez 10 dni (biorąc pod uwagę okres noworoczny 5 dni roboczych). Historia DSS pokazuje, z jaką sytuacją mieliśmy do czynienia przy wdrażaniu reformy systemu kierowania oraz dowodzenia, czy mieliśmy do czynienia z przygotowaną harmonią czy bardziej czasem walki o wpływy i literalne wdrażanie własnych koncepcji.

  Dziś, polskie Wojska Specjalne realizują najważniejsze od początku utworzenia zintegrowanego Dowództwa Wojsk Specjalnych zadanie, to jest wystawienie sojuszniczego komponentu Wojsk Specjalnych na potrzeby dyżuru Sił Odpowiedzi NATO. Chodzi nie tylko o jednostki bojowe, zabezpiecznia czy wsparcia, ale przede wszystkim struktury dowodzenia. Jesteśmy jedynym krajem w regionie mającym takie możliwości. Jak powiedział podczas wspomnianego spotkania z senatorami generał Patalong – jesteśmy liderami. Pozyskujemy nowe zdolności, w tym związane z działaniami w różnych strefach klimatycznych. Wymowne w tym temacie są dwa kraje w których Polacy w ostatnum czasie się szkolą, mowa o Norwegii oraz Finlandii. Dodatkowo, prócz dyżuru NATO, Wojska Specjalne wystawiły operacyjne elementy na misje w Afganistanie oraz Kosowie.

   Wkrótce uruchomiony zostanie program rozwoju Wojsk Specjalnych na lata 2016-2022. Jednostka Formoza wzbogaci się o kolejny zespół bojowy, zespoły szturmowe jednostki AGAT uzyskają pełną gotowość (ostatni w końcu 2016), eskadra zostanie wyposażona w śmigłowce nowego pokolenia. W praktyce podtrzymuje się realizację długofalowego programu, o którym pisaliśmy już kilka lat temu. Ciekawym i nowym publicznie elementem jest pozyskanie przez tę formację zdolności ofensywnych w cybeprzestrzeni. Można tylko podejrzewać, że nie chodzi tylko o kinetyczne fizyczne likwidowanie takich zagrożeń, ale wykorzystujące destrukcyjne możliwości jakie daje działanie w samej cyberprzestrzeni.

(MC)

Edycja tekstu na podstawie informacji DG RSZ precyzującej zakres zmian w strukturze dowodzenia Wojsk Specjalnych. 




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Duże zamówienie na Węzłowe Wozy Kablowe

Duże zamówienie na Węzłowe Wozy Kablowe

Pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Zakładem Doskonalenia Zawodowego w Krakowie 22 grudnia br. została zawarta umowa na dostawę kolejnych Węzłowych Wozów...

więcej polecanych artykułów