2015-09-17 15:40:30
PGZ w bezzałogowym sojuszu z Elbit Systems
W dniu dzisiejszym oficjalnie poznaliśmy partnera Polskiej Grupy Zbrojeniowej w programie taktycznych bezzałogowców średniego zasięgu dla polskiej armii. Wybór, podobnie jak w przypadku mniejszych projektów Wizjer i Orlik, padł na firmę izraelską. PGZ oraz Elbit Systems zaoferują rozwiązania dla programu szczebla taktycznego BSP Gryf.
Porozumienie o współpracy ze strony polskiego holdingu podpisał prezes PGZ Wojciech Dąbrowski oraz członek zarządu PGZ Dariusz Sokólski - od niedawna odpowiedzilny za programy bezzałgowe w grupie. Stronę izraelską reprezentował Elad Aharonson, wiceprezes i generalny menadżer ISTAR Division Elbit Systems.
Obie strony porozumiały się w sprawie zaproponowania polskiemu resortowi obrony systemu Hermes 450.Takie wskazanie argumentowane jest sprawdzonym partnerem oraz samym bezzałogowce. Elbit Systems prowadzi programy powietrznych bezzałogowców od blisko dwóch dekad, jego Hermes 450 wykonał do tej pory blisko 40 tysięcy misji podczas działań operacyjnych. Izraelska firma gotowa jest na przekazanie technologii Polsce, dodatkowo w razie pilnej potrzeby jest w stanie przekazać polskiej armii do monitoringu granic jeden system w przeciągu zaledwie dwóch miesięcy. Elad Aharonson powiedział to obrazowo, jeżeli będzie taka potrzeba, Hermes 450 jeszcze w 2015 roku może być w dyspozycji strony polskiej. Firma uważa, że jej program docelowo stworzy 1000 miejsc pracy w zaawansowanych technologiach. Polskie zakłady, szczególnie producent płatowców, będzie włączony do łańcucha dostawców Elbit Systems i będzie realizował także zlecenia na rynkach globalnych. Izraelczycy godzić się mają także na sprzedaż rozwijanych w naszym kraju systemów na rynkach trzecich. Była to pierwsza konferencja na temat współpracy PGZ i Elbit, szczegółów współpracy, podziału zadań, ale i rynków nie ujawniono. To co podkreślił Elad Aharonson to pełna władza na technologiami przez Elbit, zgoda na transfer wymaga jedynie akceptacji rządu Izraela, ale żadnego innego (w domyśle pytalismy o Stany Zjednoczone).

Możliwość złożenia podpisów poprzedziło, według obu stron, szereg godzin rozmów i dyskusji nad wypracowaniem ram porozumienia o współpracy. fot. Mariusz Cielma/Dziennik Zbrojny
Preze Dąbrowski podkreślał znaczenie umowy dla strategii grupy na lata 2015-2030 związanej z szukaniem strategicznych partnerów. Dzięki związaniu się z jednym ze światowych liderów firmy zwiększyć mają potencjał technologiczny, sama grupa zyska na umiędzynarodowieniu swojej działalności, polski MON otrzyma rozszerzoną ofertę. Wybór padł na Hermes 450 bowiem według Dariusza Sokólskiego system spełnia polskie wymagania, podmioty przemysłu zbrojeniowego otrzymały rozbudowany pakiet gospodarczy. Docelowo wykonany zostanie transfer technologii, powstanie laboratorium przeznaczone do integracji i rozwoju BSP, zastosowane zostaną rodzime systemy optoelektroniczne oraz radar SAR, dokonana będzie modyfikacja komputera misji i stacji kontroli, systemów kryptograficznych. Na chwilę obecną nie było jednak odpowiedzi, w jakim czasie polskie rozwiązania w postaci optoelektroniki czy radaru znajdą operacyjne zastosowanie na spolonizowanym Hermesie 450. Spółka Przemysłowe Centrum Optyki, chociaż nie wchodzi w skład konsorcjum dla Gryfa, będzie współpracować w programie jako poddostawca.Hermes 450 ma być uzbrojony także w polskie systemy rażenia. Elbit widzi współpracę na trzech poziomach: produkcja, obsługa i rozwój.
Na pewno oczekuje się produkcji w Polsce kompozytów i elementów mechanicznych płatowca, okablowania, udziału w produkcji elementów komputera misji i systemu awionicznego oraz montażu końcowego bezzałogowca wraz z jego przetestowaniem i przekazaniem użytkownikowi. Udział w produkcji i montaż dotyczyć ma także stacji kontroli oraz osprzętu pomocniczego. W najbliższy wtorek w Radomiu ma mieć miejsce oficjalne zawiązanie konsorcjum polskich podmiotów dla programu Gryf. Jego uczestnikami będą Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 (produkcja i montaz, serwisowanie systemów - najważniejszy element PGZ w programie bezzałogowców), Wojskowe Zakłady Elektroniczne, Mesko oraz PIT-Radwar. Do grona podmiotów współpracujących przewidziano przykładowo udział Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych ze wskazaniem na certyfikację systemu oraz opracowanie dokumentów jego eksploatacji.

Na pierwszym planie Hermes 450, w głębi Hermes 900. Propozycja Elbit Systems w programach Gryf i Zefir była prezentowana na tegorocznym MSPO. fot. Michał Gajzler/Dziennik Zbrojny
Konsorcjum skupione wokół PGZ w programach Orlik oraz Wizjer zaproponowało odpowiednio BSP E-310 oraz Orbiter-2B. Część elementów pochodzić ma od izraelskich dostawców w postaci ADS (Aeronautics Defense Systems) oraz producenta optoelektroniki firmy Centrop. Najważniejszym konkurentem PGZ w postępowaniu na Gryfa, obecnie ukierunkowanym przez MON na podmioty krajowe, wydaje się być WB Electronics w aliansie z Thales UK. Ciekawym elementem obu ofert jest ich oparcie ich o pierowzór w postaci BSP Hermes 450. Oczywiście z zastrzeżeniem dokonania jego głębokiej modyfikacji przez Thales UK i opracowania oraz operacyjnego wdrożenia systemu WK450 Watchkeeper.Elbit podkreślał możliwości swojego kompleksowego zestawu złożonego z Hermes 450 i Hermes 900. Oba mogą być nadzorowane z tych samych elementów kontroli, mogących prowadzić misje nawet dwóch maszyn z jednego stanowiska. Program Zefir, tym samym propozycja w postaci Hermes 900, będzie postepowanie prowadzonym w trybie międzyrządowym, PGZ może być w tym przypadku offsetobiorcą, jednak zamienność pewnych elementów ma być i tak mocną stroną oferty. Elbit nie widzi problemu także w tworzeniu dla Polski systemu uzbrojonego, szczegółów przedstawiciele firmy nigdy nie chcą przekazywać, ale doświadczenia izraelskiego przemysłu i sił zbrojnych z bojowego wykorzystania BSP są raczej powszechnie znane.Dla resortu obrony, ukierunkowanego na podmioty państwowe, niewątpliwie atrakcyjnym wydaje się umieszczenie centrum bezzałogowców w WZL nr 2, podobnie jak miało to miejsce w przypadku śmigłowców i WZL nr 1.
Sam Hermes 450 ma maksymalną masę startową 550 kilogramów. Zestaw jego sensorów skałdać się ma z systemów optoelektronicznych oraz radaru SAR. W komputerze misji zaimplementowano wiele rozwiązań mających przyczynić się do automatyzacji działań, jednocześnie wyboru optymalnych tras lotu dla uzyskania efektu w postaci wykonania zadnia.
(MC)