2011-11-04 13:41:37
Plany ws. norweskich podwodniaków
Norweskie ministerstwo obrony analizuje możliwe scenariusze co do przyszłości norweskiej floty podwodnej. Aktualnie jest to sześć jednostek klasy Ula (1040 ton, przyjęte w latach 1989-92). Możliwości techniczne pozwalają na ich użytkowanie przynajmniej do 2020 roku. Odpowiedzialne władze już teraz zastanawiają się co będzie po tej dacie.
Na początek rozważane są trzy możliwości:
-
brak inwestycji w okręty podwodne,
-
modernizacja jednostek klasy Ula lub zakup nowych okrętów,
-
przejęcie zadań okrętów podwodnych przez inne rodzaje uzbrojenia.
Analizy wykazują, że najbardziej efektywna będzie koncepcja z modernizacją lub nabyciem nowych op. Co ciekawe, w warunkach norweskich, wyniki analiz wojskowych zostały skontrolowane przez instytucje zewnetrzną. Także ona potwierdziła wnioski ministerstwa obrony. Decyzja co do przyszłości jednostek Ula nastąpi najwcześniej w 2014 roku, a ostateczna rekomendacja rządowa powinna mieć miejsce w okolicach 2017 roku.
Decyzje co do floty okrętów podwodnych państw europejskich są równie ciekawe dla naszej marynarki wojennej. Stoimy przed podobnym dylematem, kupić, czy może pożegnać się polskimi okrętami podwodnymi jako orężem MW.
(MC)