2013-10-23 11:30:24
Premier interweniuje w sprawie zakupu broni
Okazuje się, że nie tylko polskie MON przepłaca za sprzęt. "Zwykły pistolet nie może kosztować 7 tys. dolarów. To jakiś idiotyzm" - miał powiedzieć agencji Interfax wicepremier Rosji, Dmitrij Rogozin. Dodał, że rząd rosyjski na taką transakcję nie może się zgodzić.
Zakup pistoletów przez rosyjski resort obrony ma być zawieszony do końca października 2013 roku, bowiem - według Rogozina - "pieniądze nie zostały jeszcze wydane". Przypomnijmy, że MO FR wybrało na początku tego miesiąca pistolety Glock 17 i Glock 26 dla jednostek specjalnych podległych GRU. Zgodnie z tym założeniem agencja uzbrojenia Rosoboronpostawka rozpoczęła procedurę zakupu 342 sztuk Glocków 17 i 26 wraz z wyposażeniem. Pistolety miały być zakupione w formie aukcji elektronicznej w listopadzie, łącznie na nabycie broni zarezerwowano 71,4 mln rubli. Cenę Glocka 17 oszacowano na 198 tys. rubli a Glocka 26 na 210 tys. rubli. I właśnie do tych szacowanych cen odnosił się Rogozin - około 20 tys. PLN za pistolet to nawet w postępowaniach dotyczących zakupu nowego sprzętu i uzbrojenia, prowadzonych przez nasz resort obrony, cena bardzo wysoka.
(RC)