2014-03-08 10:51:34
Ukraińska armia nie będzie zaskoczona
Rosyjska interwencja wojskowa we wschodniej Ukrainie jest bardzo mało prawdopodobna. Minął czynnik zaskoczenia jaki mógł dotknąć siły zbrojne po rewolucyjnych zmianach politycznych w kraju i jego strukturach siłowych. Po blisko tygodniu od formalnej mobilizacji, kolejne oddziały ukraińskiej armii zgłaszają przygotowanie do działań.

Ukraińska armia zyskała czas by dokonać przeglądu używanego sprzętu, rozkonserwować środki walki znajdujące się w magazynach, zebrać personel. Na zdjęciu czołgi T-64 ze lwowskiej brygady przygotowane do działań. fot. MO Ukrainy
W 1. Samodzielnej Brygadzie Pancernej (8. Korpus Armijny Dowództwa Operacyjnego "Pónoc") stacjonującej w obwodzie czernichowskim dokonano przeglądu zmodernizowanych czołgów T-64BM Bułat. Na kadłuby i wieże pojazdów nałożono pakiety pancerza reaktywnego Nóż. Jeden z ważniejszych związków taktycznych Wojsk Lądowych Ukrainy, najlepiej uzbrojony spośród tych typu ciężkiego (m.in. dwa bataliony T-64BM), dyslokowany jest na kierunku prowadzącym z rosyjskiego Kurska.
Podobnie jest na zachodzie kraju. Obecna w obwodzie lwowskim 24. Samodzielna Brygada Zmechanizowana (13. KA Dowództwa Operacyjnego "Zachód") ogłosiła zakończenie ukompletowania osobowego (tylko żołnierze zawodowi i kontraktowi) i materiałowego dla taktycznej batalionowej grupy bojowej i zameldowała przystępuje do poprawy jej zgrania i przygotowania bojowego.
Armia rosyjska straciła czynnik zaskoczenia, Ukraińcy mieli i mają czas by wzmocnić własny system militarny. Nie zmienia to oczywiście faktu trudnej sytuacji na Krymie - dziś, w sobotę 8 marca, na półwyspie znajduje się około 30 tys. żołnierzy rosyjskich. W miarę upływu czasu staje się ona także problematyczna dla wojskowych strony rosyjskiej. W większym stopniu niż wobec zablokowanych Ukraińców, dotykać ich będzie spadek bojowej gotowości (znużenie) oraz pytania o zasadność działań (brak decyzji). Przewaga rosyjska jest iluzoryczna wobec przyjętej strategii przejęcia półwyspu „bez wystrzału”. Nie ma znaczenia liczba rosyjskich wojskowych, ma znaczenie, że jest tam także kilka tysięcy zdecydowanych do obrony Ukraińców. Najważniejsze z wojskowego punktu miejsca ich obrony to baza 36. Samodzielnej Brygady Obrony Wybrzeża (garnizon Perewalnoje na południe od Symferopola) oraz 1. i 501. Samodzielne Bataliony Piechoty Morskiej (Teodozja oraz Kercz). Czas działa na niekorzyść Rosjan i niewiele zmienia w tym wypadku data ogłoszonego referendum.
(MC)