2014-03-21 10:56:45
Ukraińska flota przejęta
Wydarzenia z ostatnich kilkudziesięciu godzin, jakie miały miejsce na ukraińskim Krymie w praktyce oznaczają przejęcie przez rosyjską Flotę Czarnomorską dużej części ukraińskich okrętów bojowych i pomocniczych. Lista jednostek, na których dobrowolnie lub w sposób przymuszony powiewa bandera Świętego Andrzeja jest stosunkowo długa. Dotyczy głównie jednostek zgrupowanych w Sewastopolu, niewielkie to jednak pocieszenie dla Ukraińców, gdyż okręty w Nowooziornje zostały zablokowane już blisko dwa tygodnie temu.

Tak wyglądało przejęcie jednej z korwet. Uzbrojeni "cywile" oraz brak jakiejkolwiek aktywności ukraińskich marynarzy. fot. Scanpix NTB
W tej sytuacji pewnym wybawieniem dla dowódców ukraińskich była sytuacja, że flagowy okręt MW Ukrainy – fregata Hetman Sahajdacznij w czasie kryzysu krymskiego znajdowała się z dala od Morza Czarnego. Powracała z operacji antypirackiej u brzegów wschodniej Afryki. Dzięki temu i lojalności załogi kilkanaście dni temu wpłynęła nie do zablokowanych portów na Krymie, ale do bazy w Odessie.
Rosjanie w Sewastopolu kontrolują korwetę Łuck (U205), korwetę Chmielnickij (U208), korwetę Ternopil (U209), korwetę rakietową Pridniprowja (U155), okręt dowodzenia Donbas (U500), kuter rakietowy Priluki (U135) oraz przynajmniej kilkanaście mniejszych jednostkek pomocniczych.
Na pokłady jednostek wchodziły zamaskowane grupy uzbrojone przeważnie tylko w broń krótką. Osoby potrafiące się nią posługiwać, być może lokalne siły wywodzące się z tutejszej ukraińskiej służby bezpieczeństwa. Ukraińscy marynarze nie stawili oporu. Podobnego scenariusza możemy spodziewać się także w innych ośrodkach ukraińskich sił bezpieczeństwa na Krymie, w tym w bazie Nowooziornje. Zatrzymanie (nawet i tymczasowe) dowódcy ukraińskiej marynarki wojennej, przejęcie jednostek morskich, tylko skłoni do takiego działania, jest ono skuteczne a ukraińscy wojskowi bierni.
O tym jak wyglądała Marynarka Wojenna Ukrainy przed kryzysem oraz o ukraińskim potencjale militarnym na samym Krymie przeczytasz w naszych artykułach.
(MC)