2014-04-11 11:40:11
Wznowienie prac nad białoruskim Rosomakiem
Kilka lat temu na Białorusi zakończono, z przyczyn przede wszystkim finansowych, program kołowego transportera opancerzonego, nad którym pracowała Mińska Fabryka Traktorów (MZKT). W ostatnich dniach, po wizycie w zakładach prezydenta Republiki Białorusi Aleksandra Łukaszenki, wydaje się, że projekt może zostać wznowiony.
Możliwe, że jedną z konsekwencji niedawnych wypowiedzi A. Łukaszenki będzie wznowienie prac nad tym pojazdem, oznaczonym MZKT-590100. Od 2008 roku MZKT prowadziła projekt kołowej modułowej platformy opancerzonej pod kryptonimem Umka. Na bazie jednego kadłuba stworzone miały być pojazdy specjalistyczne różnych typów. Projekt Umka zatrzymano przed budową prototypów - prace były prowadzone z własnej inicjatywy zakładów. Obecnie, po wypowiedziach najwyższych władz Białorusi o zwiększeniu samowystarczalności obronnej państwa, można spodziewać się powrotu do programu.

Projekt Umka miał on doprowadzić do opracowania perspektywicznej rodziny wozów opancerzonych, w tym: transportera opancerzonego, bojowego wozu piechoty, wozu wsparcia ogniowego, ambulansu, czy wozu technicznego. Nie wiadomo, na ile projekt jest dziś realny pod względem technicznym - twórcy MZKT-590100 postanowili porzucić znane i sprawdzone rozwiązania konstrukcyjne i zaproponowali zastosowanie nowych pomysłów. rys. MZKT.
W projekcie założono wprowadzenie nowych rozwiązań w zakresie układu napędowego i opancerzenia. Zamiast klasycznego układu (silnik - skrzynia biegów - skrzynia rozdzielcza - mosty) zaplanowano montaż odrębnego silnika elektrycznego przy każdym kole. W konstrukcji kadłuba pancernego miano natomiast zastosować najnowsze materiały, w tym kompozyty.
Z przodu kadłuba ma znajdować się silnik wysokoprężny o mocy około 360 kW (490 KM) oraz generator elektryczny. Każde z ośmiu kół ma posiadać oddzielny silnik elektryczny z przekładnią. Do napędu w wodzie mają służyć dwa pędniki strumieniowe o napędzie elektrycznym. Maksymalna prędkość po drodze miałaby sięgać 130 km/h (w terenie 55 km/h), w wodzie oszacowano na 12 km/h, a zasięg ponad 1000 km. Za układem napędowym znalazły się miejsca dla załogi oraz dla modułu uzbrojenia, a w tylnej części - przedział desantowy z drzwiami (lub rampą) oraz włazami dachowymi. Masa pojazdu w wersji bazowej miała wynosić 14 t.
Prowadzone były i są obecnie rozmowy pomiędzy MZKT a kilkoma białoruskimi przedsiębiorstwami w sprawie udziału w projekcie, część komponentów na pewno musi być importowana (mówi się głównie o Rosji). Mimo braku finansowanie dalsze prace są prowadzone. W 2010 roku wniosek MZKT do Państwowej Komisji Wojskowej i resortu obrony o dotowanie projektu nie został uwzględniony. Jakie będą skutki niedawnych wypowiedzi A. Łukaszenki - czas pokaże.
(RC)