2014-07-15 17:48:07
W 2018 roku szwedzkie Gripeny z pociskami manewrującymi
Podczas odbywającego się w Wielkiej Brytanii salonu Farnborough, szef sztabu szwedzkich sił powietrznych, generał major Micael Byden poinformował o prowadzonych pracach planistycznych dotyczących uzbrojenia do 2018 roku szwedzkich samolotów Gripen w pociski dalekiego zasięgu.
Takie propozycje pojawiły się w końcu kwietnia 2014 roku podczas wywiadu minister obrony Karin Enström udzielonego dla Sveriges Radio. Tym razem generał Byden potwierdził realizowanie prac zmierząjących w kierunku pozyskania pocisków manewrujących. Zasugerował, że naturalnym kandydatem może być zintegrowany już z Gripenem pocisk Taurus KEPD 350, nie wykluczył jednak obrania drogi fińskiej (AGM-158 JASSM), czy rozmów o zakupie pocisku SCALP/Storm Shadow. Plan zakłada, że w 2018 roku Gripeny szwedzkich sił powietrznych mają dostać broń tej klasy.
Generał Byden przyznał, że zakup realizowany jest w związku ze wzmacnianiem potencjału wojskowego Rosji w akwenie Morza Bałtyckiego i aktywności jej lotnictwa prowadzącego zadania w pobliżu Szwecji. Rosjanie wykonują je na tyle niebezpiecznie, bowiem w zatłoczonej przestrzeni powietrznej latają bez włączonych transponderów. Dla poprawy własnego bezpieczeństwa, JAS-39 Gripen przebazowano na Gotlandię. Przyszłościowo, Gripen z pociskami dalekiego zasięgu to wzrost możliwych do rażenia celów. Nabywając 60-70 Gripenów E (najnowsza wersja JAS-39, zakup dodatkowej partii 10 sztuk to obecnie propozycja, jej zatwierdzenia dokonać powinien wyłoniony po tegorocznych wyborach parlament) Szwecja chce utrzymać istotny potencjał lotniczy do przynajmniej 2040 roku.
(MC)