Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-08-02 03:36:41

Front Donbaski – 31 lipca

     Ostatni dzień lipca charakteryzował się tragicznym dla ukraińskich spadochroniarzy incydentem pod Szachtarskiem oraz kilkoma zdarzeniami pokazującymi problemy z opanowaniem sytuacji, szczególnie na południu obwodu donieckiego.

Orientacyjna sytuacja we wschodniej Ukrainie. Od kilku tygodni obwód objęty działaniami zmniejszył się według Ukraińców z 900 do 400 kilometrów. Na mapie lokacje opisane w tekście.

Obwód doniecki. Krótko po godzinie trzeciej w nocy już 31 lipca w rejonie wioski Wasiliewka przez pół godziny trwał ostrzał z moździerzy, broni maszynowej i granatników. W starciu zginęło 5 ukraińskich pograniczników, 11 rannych. 9 rannych ewakuowano do Centralnego Szpitala SG w Kijowie. Według informacji Straży Granicznej na dzień 31 lipca formacja straciła w dotychczasowych walkach 32 zabitych funkcjonariuszy.

  Coraz bliżej do okrążenia samego Doniecka. Ukraiński batalion Azow atakował na południu miasteczko Pawłogradskoje, z kolei oddział wyposażony w czołgi miasteczko Jasinowataja na północny wschód od Doniecka.

  Do szczególnego wydarzenia doszło w Szachtarsku. W południowej części miasta znalazł się pojedynczy (separatyści mówią o dwóch wozach pancernych) transporter gąsienicowy BTR-D (numer boczny 703) z 25. Brygady Powietrznodesantowej. Na jego kadłubie jechało przynajmniej kilku żołnierzy. Pojazd został prawdopodobnie zaatakowany pociskami z granatnika lub nawet ogniem z czołgu T-64BW (kilkadziesiąt godzin wcześniej, 27 lipca, w Szachtarsku były przynajmniej dwa T-64BW separatystów). Eksplozja zniszczyła całkowicie wóz, a ciała żołnierzy zostały odrzucone nawet kilkadziesiąt metrów od BTR-D. Strona ukraińska w swoim komunikacie twierdziła, że kolumna 25. Brygady zaatakowana została pociskami wyrzutni Grad (przynajmniej jedna także była pod miastem). Co ciekawe do zdarzenia miało dojść na północ od Szachtarska i według komunikatów zginąć miało 10 żołnierzy, 13 kolejnych zostało rannych a 11 zaginęło. Liczba poszkodowanych wskazywałaby na dwa wydarzenia w tym rejonie: zniszczenie BTR-D w południowej części miasta oraz zasadzka na kolumnę 25. Brygady. Pomijając fakt ataku na BTR-D, należy odnotować, że miasto nie jest pod kontrolą wojsk rządowych, na dodatek znajdują się one na północ i na drodze H21 na wschód od miasta. Biorąc pod uwagę, że żadna ze stron nie może pozwolić sobie na linearne pole walki (brak sił) mogła być sytuacja, że Ukraińcy przeszli przez miasto (walki 27 lipca), ale separatyści w praktyce jego nie oddali. Z racji groźby okrążenie Doniecka nawet się umocnili. Z militarnego punktu widzenia można uznać, że zgrupowanie 25. BPDes zostało faktycznie otoczone. W praktyce nie powinno mieć jednak problemów, omijając nawet miasto, aby się wycofać.

  Nie linearne pole walki powoduje, że obie strony stosunkowo łatwo przenikają na terytorium przeciwnika, szczególnie dotyczy to lżej uzbrojonych separatystów. O tym mogą świadczyć informacje o ostrzale czołgowym (!) i moździerzowym rządowych wojsk pod Amwrosijewką. Z kolei w rejonie Dukaczejewska zastrzelono lokalnego komendanta milicji oraz jego kierowcę.

  Walki trwały również w rjeonie kurhanu Saur-Mogil i okolicznych wiosek. Sytuacja w tym rejonie nie jest jasna, na pewno obie strony traktują to miejsce jako jeden z punktów ciężkości dla swoich działań.

Obwód ługański. Strona ukraińska odnotowała przynajmniej 7 naruszeń własnej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie lotnictwo. Między innymi krótko po godzinie 8 rano ukraińska Straż Graniczna w rejonie Krasna Taliwka informowała o przelocie 4 śmigłowców Ka-52. Trochę groteskowo brzmią wyjaśnienia ukraińskiego kierownictwa Rady Bezpieczeństwa i Obrony, że obrona powietrzna nie może prowadzić skutecznej osłony swojej przestrzeni z powodu niskich lotów rosyjskich śmigłowców. Ukraińska armia ma w swoich rękach takie samo narzędzie jak separatyści – ręczne systemy Igła. Oczywiście nie może się przyznać, że nie zostaną użyte, jest obawa o sprowokowanie Rosjan.

  Inna ciekawa informacja pochodząca z ukraińskiej Straży Granicznej to obecność nad granicą (rejon Izwarine-Donieck) żołnierzy rosyjskich z 200. Brygady Strzelców Zmotoryzowanych. Warto wspomnieć, że brygada ta stacjonuje w obwodzie murmańskim, czyli na dalekiej północy. Na ile jest to faktyczna identyfikacja jednostki, trudno wskazać. Można mieć jednak obawy, bowiem wiele wskazuje na to, że rejon Izwarine został opuszczony przez Ukraińców. Sygnalizowana w tym miejscu 72. Brygada Zmechanizowana prawdopodobnie przeszła na południe. W tym rejonie znajdują się zgrupowania aż czterech ukraińskich brygad (24., 51., 72. i 79.). Ten fakt, przy okazji informacji o ich odblokowaniu, potwierdził Szef Sztabu Generalnego gen. Wiktor Mużenko. Sami żołnierze nie potwierdzają swobody manewru, ich sytuacja jest podobna do separatystów w Doniecku, nie prowadzą do nich bezpieczne szlaki komunikacyjne.

  W Ługańsku zginęło kolejnych 5 mieszkańców, 9 zostało rannych (w tym dziecko). Korytarz humanitarny, jaki otworzono nie jest za bardzo wykorzystywany, ludzie prawdopodobnie boją się przejść linię fronu, w dwa dni wyjechało tą drogą tylko około 360 osób.

  W północnej części obwodu, mieście Pierwomajsk, walki o jego oswobodzenie prowadzi batalion Donbas.

Straty. Ofiary były liczne, ale co trzeba podkreślić, tym razem dowództwo operacji antyterrorystycznej nie podało sumarycznego zestawienia. Tylko pobieżne zwrócenie uwagi na najważniejsze akcje powinno skłonić do tezy, że 31 lipca zginęło przynajmniej blisko 20 ukraińskich żołnierzy i funkcjonariuszy.

Inne. Ukraiński parlament (Rada Najwyższa) ratyfikował umowy z Holandią oraz Australią dotyczące przyjazdu policjantów z tych krajów. Planuje się, że do zabezpieczenia miejsca katastrofy Boeinga 777 malezyjskich linii lotniczych z Australii i Holandii przybędzie przynajmniej po 300 osób. Obserwatorom OBWE udało się w końcu na kilka godzin dotrzeć w rejon zestrzelonego już dwa tygodnie temu MH17.

  Prezydent Petro Poroszenko poinformował, że działania na wschodniej Ukrainie dziennie kosztują państwo 70 mln hrywien. Środki finansowe to coraz większy problem władz w Kijowie. Premier Arsenij Jaceniuk przekazał, że na wynagrodzenia uczestników operacji przeznaczonych zostało aż 9 mld hrywien. Ustanowiono również tzw. podatek wojenny. Wynosi od 1,5% od dochodów osób fizycznych, umów cywilnoprawnych a nawet wygranych na loterii. Podatek obowiązuje do 1 stycznia 2015. To nie koniec wydatków. Władze oceniają, że szkody materialne we wschodniej Ukrainie wyniosą 8 mld hrywien, na zabezpieczenie prac na już wyzwolonych terenach przeznaczono 2 mld hrywien.

  Pełniący obowiązki dowódcy ukraińskich Wojsk Powietrznodesantowych płk Jurij Gałuszkin na konferencji prasowej zapowiedział zmiany w wyposażeniu podległych mu oddziałów. Desant otrzymać ma wyrzutnie rakietowe BM-21, haubice 2S1 Goździk, nowe samochody oraz nasycony zostanie sprzętem przeciwpancernym: zestawami Stugna-P i Fagot oraz działami bezodrzutowymi (określane także jako granatnik) SPG-9 kalibru 73 mm. Do tej pory w trakcie działań awansowano 83 spadochroniarzy, 269 otrzymało odznaczenia i nagrody państwowe, 531 odznaczenia i nagrody resortowe oraz Sztabu Generalnego.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
System SAN – wywiad z Zastępcą Szefa Agencji Uzbrojenia gen. bryg. Michałem Marciniakiem

System SAN – wywiad z Zastępcą Szefa Agencji Uzbrojenia gen. bryg. Michałem Marciniakiem

Pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Konsorcjum w składzie Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (lider) i Kongsberg Defence & Aerospace 30 stycznia 2026 roku zaw...

więcej polecanych artykułów