2015-03-10 22:42:37
Kosztowne utrzymanie bułgarskich MiG-29
Wedle szacunków bułgarskiego resortu obrony, utrzymanie do 2029 roku w służbie samolotów MiG-29 pochłonie 1,6 miliarda lewów (3,5 mld PLN). Takie szacunki przedstawił minister obrony Nikołaj Nenczew w odpowiedzi na parlamentarne zapytanie.
Korzystniej zatem będzie zakupić eskadrę 16 samolotów używanych, czy nawet nowych. Pochłoną podobne środki, a ich utrzymanie będzie tańsze. Propozycje, w tym także pakistańską, przedstawialiśmy kilka dni temu. W sprawie nowoczesnych myśliwców, ale także radarów, resort zobowiązany jest do realizacji programu „Bułgaria w NATO i Europejskiej Obronie 2020”.
Minister Nenczew potwierdził, że jego kraj ma problemy z utrzymaniem w gotowości samolotów MiG-29 oraz MiG-21. Nawet jeżeli program nowego samolotu będzie realizowany w okresie przejściowym dotychczasowy park maszyn musi być wykorzystywany. Jak powiedział minister, może się okazać, że zdolne do prowadzenia dyżuru operacyjnego będą tylko dwa samoloty. Bułgarskim MiGom mija resurs na silniki i zamontowane w samolotach agregaty. Nenczew przyznał, że jego kraj w kwestii szkolenia myśliwskich pilotów jest w sytuacji nie do pozazdroszczenia.
W lutym br. w bułgarskich mediach pojawiła się wypowiedź dowódcy sił powietrznych, generała Rumena Radiewa, że ponownie poproszono Rosję o wycenę kosztów remontów MiG-29. Wszystko po to, aby jak przyznał także generał, nie pozostać z dwoma lotnymi MiGami. Niewiele wcześniej, minister Nenczew mówił o remoncie w Polsce, w zakładach w Bydgoszczy (WZL nr 2). Przez pośredników koszt remontu w Rosji bowiem „wzrastał trzy razy”. Ciekawie w tej sytuacji brzmi wypowiedź przedstawiciela RSK MiG na Bułgarię, Aleksandra Aleksandrowa. Wskazywał on, że Polska nie może wykonać remontów, ponieważ nie posiada licencji producenta na takie prace. Dodał także, że cena remontu MiG-29 będzie niższa w zakładach rosyjskich, niż polskich.
(MC)