2012-07-24 07:38:33
Koreański przerzut sił
W rejonie morskiej granicy pomiędzy Koreami, komuniści rozmieścili około 50 śmigłowców w bazach Taetan i Nuchon (rejon Morza Żółtego). Są to maszyny typów (lub kopie) Mi-2, Mi-4 i Mi-8. Można nie przywiązywać do tego wagi, ale południowi sąsiedzi uszczegóławiają, że z tych lotnisk są 2-3 minuty lotu do wyspy Baengnyeong, rejonu spornego pomiędzy oboma krajami.
Granica lądowa została wzmocniona i jest dozorowana, sceną starć są przede wszystkim akweny morskie i wysepki graniczne. W listopadzie 2010 roku wyspa Yeonpyeong była ofiarą ostrzału artyleryjsko-rakietowego co spowodowało śmierć 4 Koreańczyków z południa, w tym dwóch cywilów.
Nie wydaje się możliwe, by Korea Północna szykowała się do dużej zbrojnej operacji. Przerzut a przede wszystkim użycie śmigłowców (przykładowo do desantów) na pewno byłoby takim starciem. Może to być tylko ponawiana przez obie strony co jakiś czas demonstracja siły w spornych regionach, często wykonywana na pożytek opinii wewnętrznej (dotyczy szczególnie Phenianu). W ostatnich dniach doszło jednak do nagłej i bezprecedensowej zmiany na stanowisku dowódcy armii, został nim wicemarszałek Hyon Yong-chol, który zastąpił z powodów zdrowotnych (taki powód w systemach totalitarnych najczęściej oznacza popadnięcie w niełaskę) wicemarszałka Ri Yong-ho. Co zaplanowali komuniści zobaczymy, ale to zapewne gierki nomenklatury wokół siebie.
(KK i MC)