2012-08-17 15:45:52
Kanada stawia na akrobację
Wkrótce, kanadyjski 431 Air Demonstration Squadron, znany bardziej jako Snowbirds otrzyma nowe samoloty. Siły zbrojne zatwierdziły wydatek rzędu 755 mln dolarów kanadyjskich na inwestycję w dywizjon, nowe samoloty mają trafić do niego przed 2020 rokiem. Procedura dopiero się rozpocznie i na chwilę obecną brak stanowisk oferentów. Jednak walki o kontrakt spodziewać się należy – używanie przez zespoły akrobacyjne samolotów danego typu jest dla niego dużą nobilitacją i co tu ukrywać, najlepszą reklamą.

CT-114 Tutor w zespole Snowbirds używane są od 1967 roku (!), na szczeście dla Kanadyjczyków tradycja istnienia zespołu będzie podtrzymana, zespół otrzyma nowe samoloty. fot. 431. Squadron RCAF.
431. Squadron liczy około 100 osób personelu i posiada 11 samolotów Canadair CT-114 Tutor. Na krytykę wydatków wojsko odpowiada: w dzisiejszym świecie budowanie wizerunku (public relations) jest równie ważne, jak rozbudowany potencjał militarny. Decyzja o zakupie została zdopingowana zesżłoroczną katastrofą jednego z CT-114 w trakcie lądowania. Na szczęście wtedy nic nikomu się nie stało, ale jedną ze wskazanych przyczyn zdarzenia był wiek maszyn.
Szkoda, że wkrótce ze struktury Polskich Sił Powietrznych zniknie zespół Biało-Czerwone Iskry, bo po prostu nie będzie miał czym latać. Szanse na następców TS-11 są bliskie zeru, skoro całe zapotrzebowanie lotnictwa wojskowego na tą klasę samolotów (Advanced Jet Trainer, AJT) szacowane jest na 12-16 samolotów, więc gdzie tam mowa o przekazaniu na potrzeby powietrznych akrobatów przynajmniej 6-8 samolotów. Oczywiście pozostaną Orliki, ale bywalcy pokazów lotniczych wiedzą, że to nie do końca to samo co samoloty odrzutowe, choćby i szkolne.
(MC)