Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-10-01 13:29:36

Hinduski dołek z oficerami

     Wydawać by się mogło, że w tak zróżnicowanym i podzielonym społeczeństwie jak indyjskie, służba wojskowa jawić się będzie jako spełnienie chłopięcych planów na życie. W Indiach jest jednak ostatnio inaczej. Korpus oficerski nie jest, wśród młodej inteligencji, ciekawym sposobem na karierę zawodową, a za taką możemy uważać służbę w 1,1 milionowych siłach zbrojnych Indii. Na chwilę obecną wojskom lądowym brakuje 10500 oficerów (wobec 46600 w służbie), siłom powietrznym 1100, a marynarce wojennej 1400. Indyjski minister obrony A.K. Antony taką sytuację tłumaczy trudnym procesem rekrutacyjnym i ciężkimi warunkami codziennej służby.

   Warunki te są raczej typowe dla sił zbrojnych. Ponadwymiarowy czas pracy, zaburzenia rodzinne, częste przenosiny przez co zaburzenia w edukacji dzieci czy... wczesny wiek emerytalny. W Indiach co roku ze służby odchodzi 600 podpułkowników i pułkowników w wieku średnio 54 lat. Całościowo, na wcześniejszą emeryturę odchodzi znaczna liczba żołnierzy zawodowych, w 2011 było ich 10315, w 2010 nieco mniej bo 7249 a w 2009 kolejnych 7499. Jak przyznają wojskowi urzednicy, żołnierze odchodzą ze służby często w wieku 35 lat ponieważ są lepiej wykształceni, bardziej uświadomieni i próbują robic karierę na rynku cywilnym. Powyższe nie jest o Wojsku Polskim, tylko o Siłach Zbrojnych Indii. Problem z mniejszą atrakcyjnością służby wojskowej staje się więc globalny.

   Generalnie kraj jest podzielony na strefy rekrutacyjne, którym biorąc pod uwagę potencjał ludnościowy oraz skład etniczny przydziela się limity przyjęć na kandydatów na oficerów.

    Rząd, by zachęcić do służby w siłach zbrojnych, podnosi dochody z tytułu emerytury wojskowej, czy choćby otwiera się na służbę kobiet.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Umowy z SAFE na Borsuki, Kraby, Raki, Rosomaki, Baobaby i wozy towarzyszące

Umowy z SAFE na Borsuki, Kraby, Raki, Rosomaki, Baobaby i wozy towarzyszące

Na terenie Huty Stalowa Wola 30 maja br. w obecności Władysława Kosiniaka-Kamysza, wicepremiera i ministra obrony narodowej oraz Magdaleny Sobkowia...

więcej polecanych artykułów