2012-11-17 08:12:48
Filar Obrony – trzecia doba
Armia izraelska już trzecią dobę prowadzi operację Filar Obrony skierowaną przeciwko infrastrukturze palestyńskiej w Strefie Gazy. Tempo działań w zasadzie nie słabnie, od północy do rana porażono 85 obiektów, od 14 listopada ataków było już ponad 700. Pomimo sprawniejszego niż w 2008 roku (operacja Płynny Ołów) przygotowania (m.in. podziemne stanowiska dla rakiet, zdalne odpalanie) słabnie ogień rakietowy Palestyńczyków, wpływ na to ma likwidacja kolejnych stanowisk ale i z pewnością malejące zapasy pocisków rakietowych. Do północy 16/17 listopada w Izrael uderzyło w ciągu trzech dni ok. 410 rakiet (w ciągu 16 listopada 119, dzień wcześniej 212), dodatkowych 197 przechwyciły systemy przeciwrakietowe Iron Dome (16 listopada - 99, 15 listopada – 103 sztuki).
Postępuje koncentracja sił naziemnych blokujących rejon walk. Z większych jednostek wykazywana jest obecność 84. Brygady Piechoty „Givati” (4 bataliony) oraz spadochroniarzy (prawdopodobnie 35. Brygada Spadochronowa). Trwająca mobilizacja 16 tysięcy rezerwistów nie ma na celu wzmocnienia sił liniowych ale poszukiwawczo-ratowniczych (np. regionalne bataliony ratownicze), oddziałów wspierających policję oraz cywilne służby ratownicze. Według Izraelczyków, potrzebują nasycenia siłami wsparcia, ponieważ teoretyczny obszar rażenia palestyńskimi rakietami obejmuje aż 3,5 mln mieszkańców Izraela (odnotowano pojedyncze, nieudane, próby ataku na Tel Awiw).
Palestyńczycy skazani są na porażkę militarną, a jeżeli operacja nie potrwa dłużej niż kolejne 2-3 dni także wizerunkową. W ogólnym odczuciu zachodniego establishmentu działania Izraelczyków uznaje się za uzasadnione i na chwilę obecną tolerowane (zapomnijmy o dyplomatycznych apelach). IDF nie może tylko popełnić żadnego błędu związanego z większą liczbą ofiar cywilnych. Dodatkowo, prócz wsparcia moralnego „ulicy”, Palestyńczycy są mocno podzieleni. Zachodni Brzeg to całkiem inny świat na palestyńskiej ziemi – z tej strony na Izrael nie lecą żadne rakiety. Podobnie północ i Hezbollah. Podzielony arabski świat, segmentowo może być skutecznie neutralizowany przez Izraelczyków, tak jak dziś jest to realizowane w „getto Strefa Gazy”.
(MC)