2012-12-14 11:29:46
NATO-wskie dowództwo operacji specjalnych
Zgodnie z ogólnoświatowymi trendami w belgijskim Mons utworzono nowe, sojusznicze dowództwo. Dowództwo operacji specjalnych NATO zajmie się globalną koordynacją działalności sojuszu obejmującą działalność sił specjalnych. Jak przyznał na otwarciu dowódca Sił Sprzymierzonych w Europie (Supreme Allied Commander Europe) admirał James Stavridis – będzie to operacyjna wizytówka sojuszu.

Jak przystało na operacje komandosów, wstęgę przecina się bagnetem a nie nożyczkami.
Uruchomienie planistycznego i kierowniczego ośrodka operacji specjalnych NATO prócz wzmocnienia narodowych zdolności może mieć znaczenie strategiczne. Szybsza, skuteczna reakcja i użycie w strefach konfliktogennych sił specjalnych może przyczynić się do niwelacji w zarodku zagrożeń regionalnych lub nawet i globalnych. Co już samo w sobie może okazać się efektywniejsze ekonomicznie i politycznie, nie będzie konieczności wysyłania w rejon operacji konwencjonalnych wojsk lądowych.
Do tej pory 26 spośród 28 członków NATO zadeklarowało współdziałanie w ramach nowego dowództwa (brak Luksemburga i Islandii – powody oczywiste – brak sił specjalnych czy w ogóle sił zbrojnych). Inicjatywą zainteresowane są także państwa neutralne militarnie, jak Austria, Finlandia czy Szwecja. Sojusz szuka jednak i partnerów w innych częściach świata (efektywniejsze globalne działanie) stąd zaproszenia również do Australii czy Nowej Zelandii.
(MC)
Zdjęcie: NATO.