2013-03-08 11:19:53
Peru skłania się ku rosyjskim śmigłowcom
W Limie przebywa rosyjska delegacja z Rosoboronexport mająca za zadanie przeprowadzić ostateczne negocjacje z Peru w sprawie dostaw 24 śmigłowców Mi-171Sz. Pomimo kłopotów z używanymi już maszynami Mila (słabe wsparcie logistyczne) wymagania odbiorcy powodują, że decyzja o zakupie rosyjskich maszyn jest bardziej prawdopodobna niż konkurenta – Eurocopter AS332C1e Super Puma. Zadecyduje bowiem cena oraz większa ładowność.

Mi-171Sz używają między innymi nasi sąsiedzi zza południowej granicy - Czesi. Gdyby nie zawirowania polityczne z jakimi mamy ciągle do czynienia na linii Warszawa-Moskwa, to byłby poważny konkurent w przetargu na następcę polskich Mi-8. fot. Michał Gajzler.
Początkowo planowano zakup 18, potem rozszerzono postępowanie do 24 średnich śmigłowców transportowych. Dużą wagę przywiązuje się do prowadzenia dzięki ich posiadaniu operacji przeciwrebelianckich. Maszyny powinny trafić do 3. Grupy Lotniczej (Siły Powietrzne), 1. Brygady Lotnictwa Armijnego (wojska lądowe) oraz marynarki wojennej. Używają one już zakupione w 2010 roku za 108 mln USD osiem śmigłowców – 6 Mi-171Sz oraz 2 uderzeniowe Mi-35P.
Peru w ramach rekompensaty za umowę o wartości 360 mln USD otrzyma wsparcie w otwarciu centrum serwisowego śmigłowców Mila, z możliwościami remontowymi silników (TW3-117) i przekładni.
Mi-171Sz chwalony jest za parametry techniczno-operacyjne (pułap 4800 metrów przy pełnym obciążeniu), niezawodność oraz ładowność (30 żołnierzy lub 4000 kg ładunku).
AS332C1e to maszyna o bardziej zaawansowanych technologiach wykonania, ale jednocześnie droższa i o mniejszej ładowności.
Podpisanie umowy na śmigłowce Mi-171Sz spodziewane jest w marcu lub kwietniu.
(MC)