2014-02-11 07:29:28
Bezzałogowy strażnik lotnisk US Marines
Lotnisko w najsłynniejszej amerykańskiej bazie piechoty morskiej strzec będzie bezzałogowy pojazd strażniczy oparty o podwozie pojazdu Polaris. W celach testowych, Camp Wilson, znajdujący się w bazie Twentynine Palms w Kalifornii otrzymał powstałego w ośrodku badawczym US Navy (Space and Naval Warfare Systems Command) w ramach programu MDARS (Mobile Detection Assessment Response System) bezzałogowca.
MDARS to rozwijany od wielu lat program, uzyskane w jego ramach efekty sprawdzą teraz żołnierze piechoty morskiej. fot. cpl. Ali Azimi/USMC
Żołnierze piechoty morskiej wykorzystają MDARS do całodobowego zabezpieczenie strefy chronionej lotniska. System posiada radar do wykrywania obiektów, kamery dzienne i termowizyjne, laserowe systemy nawigacyjne. Nie jest uzbrojony, lecz przeznaczony do wykrycia obecności w strefie oraz identyfikacji obiektu. Wszystkie sensory MDARS mogą być stosowane za pomocą pulpitu operatora już podczas trwania misji. Obecność człowieka nie jest wcale stale niezbędna – system może autonomicznie poruszać się po wyznaczonej trasie lub pomiędzy punktami w terenie. Dopiero po wykryciu obiektu informuje o tym fakcie operatora, który powinien podjąć ostateczną decyzję o tym, czy faktycznie mamy do czynienia z zagrożeniem i penetracją strefy chronionej.
MDARS może pracować także w „gotowości”. Przez dwie godziny przy wyłączonych najbardziej chłonnych energetycznie systemach (napęd) za pomocą urządzeń pasywnych bez ruchu monitoruje sytuację na nakazanym obszarze. Następnie dla naładowania podstawowych baterii musi być uruchomiony napęd zasadniczy.
Roboty patrolowe jak MDARS będą rozwijane. Takie potrzeby znalazły się także w opracowanej w 2013 roku przez Departament Obrony USA mapie drogowej dotyczącej robotyzacji systemów lądowych. Zadania patrolowe, przeciwminowe, transportowe czy rozpoznawcze - nużące, ale i niebezpieczne - są naturalną sferą do wykorzystania przez pododdziały lądowe sił zbrojnych.
(MC)