2014-05-29 06:29:35
Australijska flota przechodzi na biopaliwa
Amerykańska marynarka wojenna planuje szerokie zastosowanie biopaliw do napędu swoich jednostek. Podobną drogę obrała sobie australijska flota (Royal Australian Navy). W przeciągu sześciu lat jej okręty mają być przystosowane do używania tego rodzaju mieszanki napędowej.
Ważnym powodem przy podjęciu takiej decyzji jest zachowanie interoperacyjności z podstawowym sojusznikiem na Pacyfiku, jakim jest i pozostanie US Navy. Decyzja o przystosowaniu jednostek wypracowywana jest już od pewnego czasu. W podpisanej umowie amerykańsko-australijskiej zawarto punkt o prawie do wykorzystania przez Royal Australian Navy powstałych na potrzeby wojskowych z USA technologii biopaliw.
Już w 2016 roku na organizowane przez Amerykanów ćwiczenia „zielonej” lotniskowcowej grupy bojowej (kryptonim Great Green Fleet) Australia planuje wysłać napędzaną biopaliwem fregatę oraz morski śmigłowiec.
W 2012 roku US Navy przeprowadził demonstrację „zielonej floty”. Wówczas to skrzydło lotnicze lotniskowca USS Nimitz (CVN 68) w ramach testów użytkowało biopaliwo (HRJ-5 zmieszane z naftą JP-5 w stosunku 50:50). Zastosowane ekologiczne paliwo składało się z mieszanki odpadów tłuszczy zwierzęcych i alg. Tylko na potrzeby tego testu US Navy zamówiło w 2011 roku 450 tysięcy galonów (1,7 mln litrów) biopaliwa. Co ciekawe sygnalizowano wówczas, że jeden jego galon kosztował 26 USD. Nie jest to więc atrakcyjna cena wobec około 4 USD za galon tradycyjnej nafty. Jednak jak każda nowa technologia prawdopodobnie i w tym przypadku będziemy mieli do czynienia ze spadającymi kosztami jej wykorzystania. Przy wyższych cenach ropy naftowej, dodatkowo dla większego uniezależnienia się od źródeł i dostawców kopalin jest atrakcyjna dla Amerykanów, nie wspominając o naszym kontynencie.
(MC)