2014-06-12 17:33:47
Rosyjskie bombowce w rejonie Alaski i Kalifornii
Amerykańskie stacje radiolokacyjne na zachód od Wysp Aleuckich wykryły w poniedziałek około godziny 16.30 czasu lokalnego cztery rosyjskie samoloty rozpoznane jako bombowce strategiczne Tupolew Tu-95. Siły zbrojne USA uruchomiły odpowiednie procedury.

"Pamiątkowe" zdjęcie F-15C oraz Tu-95 przy okazji innej, ale coraz częściej się pojawiającej. fot. USAF
Na przechwycenie z bazy Joint Base Elmendorf-Richardson w Anchorage (Alaska) wystartowały dwa myśliwce F-22A Raptor.
Wkrótce jednak rosyjskie zgrupowanie się rozdzieliło, dwie maszyny zawróciły w kierunku Rosji, pozostałe kontynuowały lot na południowy wschód. Około godziny 21.30 pojawiły się w odległości 50 mil od wybrzeży Kalifornii. Z zadaniem przechwycenia wystartowała tym razem para myśliwców F-15C.
Jak przekazał mediom przedstawiciel amerykańskiego dowództwa obrony powietrznej Ameryki Północnej (US North American Aerospace Defense Command) kapitan Jeff Davis, nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej a ostatni podobny przypadek miał miejsce dwa lata temu podczas święta narodowego 4 lipca. Do tej pory jednak nie spotykano się, aby do lotu treningowego rosyjskich bombowców dochodziło o tej porze roku, zwykle było to lato.
Misja czterech Tupolewów oceniana jest jako rosyjska odpowiedź na wzrost napięcia na linii Waszyngton-Moskwa i przebazowanie amerykańskich bombowców strategicznych B-52 Stratofortess oraz B-2 Spirit (w sumie 5 maszyn) do Europy.
(MC)