Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2012-09-21 21:57:45

Pola - dziewczyna z Ghazni

     Afgański noworodek został znaleziony przez polskich żołnierzy przy drodze Highway-1. Dziecko zostało porzucone na poboczu ruchliwej drogi Kabul-Kandahar.

   Wczoraj ok. godz. 11.00 czasu lokalnego polscy żołnierze ze Zgrupowania Bojowego "Alfa", stacjonujący na co dzień w bazie Waghez, wykonując patrol po drodze Kabul-Kandahar, natknęli się na podejrzane zawiniątko, porzucone przy drodze. - Zgodnie z procedurą, saperzy poszli sprawdzić obiekt. Obawialiśmy się, że może tam być podłożony ładunek. Po zbadaniu okazało się, że to nie IED, tylko  noworodek zawinięty w ręcznik. Nasze zdziwienie było ogromne.  Obecny na miejscu ratownik medyczny sprawdził czynności życiowe dziecka, po czym  przewieźliśmy je do naszej bazy. Tam w ambulatorium czekało na transport MEDEVAC do szpitala w bazie Ghazni – opisuje ppor. Krzysztof Kałwak, dowódca patrolowego plutonu. - W miejscu znalezienia dziecka, w promieniu co najmniej 2 km,  nie było żadnych osób cywilnych ani żadnych zabudowań – dodaje ppor. Kałwak.


    W polskim szpitalu cały personel czekał w gotowości na małego pacjenta. W historii szpitala było to pierwsze takie zdarzenie. - Byliśmy przygotowani na to, że stan dziecka będzie bardzo ciężki, ale po  zbadaniu okazało się, że dziewczynka jest zdrowa, urodzona w terminie, prawdopodobnie około dwóch dni temu – mówi lekarz ze szpitala w bazie Ghazni, mjr Waldemar Machała. 

    Mały gość szybko skradł serca całego personelu szpitala. Już po kilkunastu minutach nadano dziewczynce imię Pola, a jeden z plutonów ze Zgrupowania Bojowego "A" z Ghazni otrzymał nietypowe zadanie. - Wezwano mnie do TOC-u, gdzie otrzymałem pilne zdanie: trzeba kupić mleko, butelkę i smoczek! W pierwszej chwili myślałem, że sobie ze mnie żartują. Ale gdy pokrótce opisano mi historię dziecka,  zadanie wykonaliśmy piorunująco szybko! To moja czwarta misja, ale takiego zadania jeszcze nie miałem – tłumaczy plut. Mirosław Myszka.


    Dziewczynkę odtransportowano do szpitala w Ghazni, gdzie od pewnego czasu funkcjonuje oddział pediatryczny. Afgańscy lekarze zadeklarowali, że podejmą wszelkie starania, aby zapewnić dziecku godne warunki życia i znaleźć dla niego rodzinę zastępczą.

    Polscy żołnierze na pewno będą się interesowali losami małej Afganki.

Tekst i zdjęcie:   ppor. Katarzyna Szal (PKW Afganistan)

Źródło: PKW Afganistan.




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Niewielki udział potrzeb lotniczych i okrętowych w instrumencie SAFE?

Niewielki udział potrzeb lotniczych i okrętowych w instrumencie SAFE?

W dniach 17 i 18 grudnia br. podczas sejmowych komisji i podkomisji związanych z obroną narodową przedstawiona została informacja na temat polskieg...

więcej polecanych artykułów