Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2011-12-30 08:49:41

Niszczyciele śmigłowcowe typu Hyuga

     Szeregi Morskich Sił Samoobrony Japonii zasilił w 2009 roku nowy okręt – JS Hyuga. Ze względów prawnych należy do klasy niszczycieli śmigłowcowych – jednostek, charakterystycznych dla sił morskich tego kraju. W jego przypadku wykorzystano doświadczenia z ponad trzydziestoletniej eksploatacji pierwszej generacji jednostek tej klasy oraz pełnię możliwości prawnych tak, aby uzyskać nowoczesny okręt lotniczy.

     Po zakończeniu II wojny światowej ograniczenia prawne spowodowały, że Japonia nie dysponowała siłami zbrojnymi. Dopiero w 1954 roku sformowane zostały Siły Samoobrony, których głównym zadaniem było zapewnienie ochrony terytorium kraju. W przypadku morskiego elementu tych sił na czele listy priorytetów znalazła się ochrona morskiej strefy wyłączności gospodarczej liczącej blisko 4,5 mln km² (szósta pod względem wielkości na świecie) oraz zapewnienie swobody żeglugi na wodach terytorialnych.

     Tego typu cele, przy ograniczeniach spowodowanych zapisami w konstytucji kraju, spowodowały skupienie się (początkowo) na zakupie w Stanach Zjednoczonych niszczycieli i okrętów przeciwminowych, a w dalszej perspektywie budowie tego typu jednostek morskich w kraju. Bazując na doświadczeniach wojennych określono bowiem, że głównym zagrożeniem stojącymi przed Japonią na morzu są miny morskie i sił podwodne mogące sparaliżować żeglugę.

     Na początku lat 70. ukształtowano, utrzymaną do dziś, strukturę trzonu Morskich Sił Samoobrony – niszczyciele i duże fregaty (klasyfikowane z czasem także jako niszczyciele) zostały rozdysponowane między cztery autonomiczne flotylle eskortowe stacjonujące w bazach Jokosuka, Sasebo, Maizuru i Kure. Dla każdej z nich postanowiono zbudować po jednej dużej jednostce przeznaczonej do bazowania większej ilości śmigłowców pokładowych ZOP typu Sikorsky/Mitsubishi SH-3 Sea King, które wówczas stanowiły trzon maszyn tego typu w siłach morskich Japonii. Co ciekawe, w momencie ukończenia pierwszej pary okrętów były to jedyne jednostki we flocie dysponujące możliwością zabierania na pokład śmigłowców ZOP. Każda z flotylli składa się z dwóch dywizjonów i w chwili obecnej dysponuje ośmioma okrętami (niszczyciel śmigłowcowy, dwa niszczyciele rakietowe – z czego przynajmniej jeden wyposażony w system Aegis, pięć mniejszych niszczycieli – obecnie głównie typów Murasame/Tanakami).

     Łącznie w latach 1970-81 w stoczniach w Nagasaki i Tokio powstały cztery niszczyciele śmigłowcowe należące do dwóch typów (Haruna i stanowiący jego rozwinięcie Shirane). Stanowiły one nową jakość w Morskich Siłach Samoobrony, gdyż dzięki nim flotylle eskortowe mogły operować przy ciągłym wsparciu śmigłowców pokładowych. Cała czwórka posiadała na rufie duży pokład lotniczy i olbrzymi hangar dla trzech śmigłowców SH-3 Sea King, łącznie infrastruktura lotnicza zajmowała około 60% powierzchni pokładu głównego. W dziobowej części znalazło się uzbrojenie artyleryjskie w postaci dwóch uniwersalnych armat kalibru 127 mm oraz ośmiokomorowej wyrzutni rakietotorped Mk 112 ASROC. Dodatkowo otrzymały one dwie trójrurowe wyrzutnie dla lekkich torped kalibru 324 mm. W ciągu ponad trzydziestoletniej służby były modernizowanie i dozbrajane – dzięki temu na pokładzie pojawiły się systemy samoobrony pozwalające na walkę z celami powietrznymi na bliskim dystansie – wyrzutnia Mk 25 dla ośmiu pocisków przeciwlotniczych Sea Sparrow oraz dwa systemy artyleryjskie Vulcan-Phalanx, a także nowe śmigłowce – Sikorsky SH-60K/J Seahawk. Ich słabą stroną, na co zwracano uwagę w czasie prac projektowych nad następcami, były problemy z wykorzystaniem śmigłowców w czasie gorszych warunków atmosferycznych – silne fale powodowały nadmierne kołysanie kadłuba, które mimo obecności systemów wspomagających lądowanie wymuszały ograniczenie lotów do minimum.

Następne pokolenie

     Gdy pod koniec lat 80. XX wieku rozpoczęto prace związane z modernizacją Morskich Sił Samoobrony, na pierwszy plan wysunięto projekty związane z wymianą mniejszych jednostek, a zastąpienie niszczycieli śmigłowcowych odłożono na pierwsze lata XXI wieku, na co pozwalał wiek używanych wówczas okrętów. Decyzja o rozpoczęciu prac nad wymianą typów Haruna/Shirane została podjęta przez rząd Japonii w grudniu 1998 roku. Podobnie jak wcześniejsze okręty miały służyć głównie jako nosiciele śmigłowców ZOP w ilości powyżej 5 sztuk, w związku z wycofaniem SH-3 ich miejsce zastąpiły mniejsze SH-60K/J Seahawk. Dodatkowo, wzorem poprzedników, miały one posiadać możliwość pełnienia funkcji jednostek flagowych poszczególnych flotylli oraz okrętów dowodzenia. Ze względu na zmiany geopolityczne na świecie i poszerzenie zadań stawianych przed okrętami, wzięto pod uwagę możliwość wsparcia akcji humanitarnych – bardzo ważna rzecz w nawiedzanym przez katastrofy naturalnie rejonie świata jakim jest Azja i jej położone nad Pacyfikiem rejony. 

Haruna - przedstawiciel pierwszej generacji japońskich niszczycieli śmigłowcowych.

   Prace studialno-projektowe nad nowymi jednostkami tej klasy zostały zlecone przez rząd premiera Obuchi już w 1999 roku, nieprzerwane rządy przedstawicieli Partii Liberalno-Demokratycznej w Japonii sprzyjały ciągłości prac. Od samego początku podjęto decyzję o tym, że nowe niszczyciele mają być większe dzięki czemu będą posiadać większą autonomiczność oraz zwiększoną możliwości operowania przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Na etapie prac studialno-projektowych otrzymały one tymczasowe określenie Typ 13500 ton.

    Pod koniec 2000 roku pierwsze projekty oraz wizualizacje zostały zaprezentowane przedstawicielom parlamentu oraz rządu. Wśród pacyfistycznie nastawionych reprezentantów opozycji pojawiły się niemal natychmiast głosy krytykujące rządzących, otóż według nich zaprezentowane wówczas wizje miały mijać się z prawdą i wprowadzać opinię publiczną w błąd – przedstawiały one okręty z dwoma pokładami lotniczymi (na dziobie i rufie) przedzielone wielką nadbudówką, w której znajdowały się m.in. hangar dla śmigłowców. W oczach ekspertów partii opozycyjnych największe podejrzenia wskazujące na wprowadzenie opinii publicznej w błąd stanowiła właśnie nadbudówka – wszystkie ważne dla okrętu instalacje znajdowały się przy prawej burcie, a elementy rozciągające ją aż do lewej były zbędne i mogące znaleźć swoje miejsce bliżej prawej strony.

    Według opozycji rząd oraz Agencja Obrony Japonii dążą do budowy lotniskowców dla Sił Samoobrony, jak powszechnie wiadomo powojenna konstytucja tego kraju zabraniała posiadania niektórych rodzajów broni, w tym m.in. właśnie lotniskowców. Ostatecznie wprowadzone zmiany do projektu wstępnego oraz upublicznienie nowej wizji, w której nowy okręt otrzymywał charakterystyczną dla jednostek lotniczych wyspową nadbudówkę, spowodowało dymisję gabinetu premiera Yoshiro Mori.

Okręty typu Hyuga:

Nazwa

Numer

Stocznia

Poł. stępki

Wodowanie

W służbie

Hyuga

DDH-181

IHI Marine United Inc. – Jokohama

11.05.2006 r.

23.08.2007 r.

18.03.2009 r.

Ise

DDH-182

IHI Marine United Inc. - Jokohama

30.05.2008 r.

21.08.2009 r.

16.03.2011 r.

    Mimo tego przedstawiciele ciągle utrzymującej się u sterów władzy Partii Liberalno-Demokratycznej posiadali w zanadrzu atut w postaci interpretacji korzystnego dla nich zapisu 9. Artykułu Konstytucji kraju mówiącego o zakazie posiadania lotniskowców. Otóż według pochodzącej z 1988 roku interpretacji, wykorzystanej m.in. przy okazji projektowania, debaty i budowy ukończonych w latach 1995-2003 trzech okrętów desantowych typu Ōsumi, Japonia może budować dla swoich Sił Samoobrony wyspecjalizowane okręty lotnicze przeznaczone do celów defensywnych. Według szefa Agencji Obrony Tsutomu Kawary, który właśnie w 1988 roku przedstawił tą interpretację w czasie debaty budżetowej, rozwój oraz ewolucja systemów uzbrojenia spowodowała wykształcenie się dwóch klas okrętów lotniczych: lotniskowców uderzeniowych, będących bezpośrednimi „potomkami” jednostek budowanych i wykorzystywanych w czasie II wojny światowej oraz małych jednostek przeznaczonych głównie do ochrony szlaków komunikacyjnych przed okrętami podwodnymi przeciwnika. Wobec tego Japonia nie może budować dużych i zarazem uniwersalnych jednostek, które z reguły są wyposażone w śmigłowce i samoloty konwencjonalnego startu i lądowania (np. amerykańskie lotniskowce typu Nimitz czy francuski Charles de Gaulle), jednak może posiadać mniejsze i wyspecjalizowane do działań ZOP okręty lotnicze wyposażone w śmigłowce.

     Zatwierdzenie w grudniu 2001 roku planu budowy pierwszych dwóch jednostek zaowocowało przyspieszeniem prac projektowych, przewidywano wówczas, że wejdą do służby w latach 2008-2009 i zastąpią oba okręty typu Haruna. Jednak zmiana priorytetów, związana z przyspieszeniem prac związanych z wyposażeniem jednostek lądowych i morskich w systemy obrony przeciwrakietowej, spowodowała przesunięcie terminów na lata 2009-11. Ostatecznie zatwierdzony projekt nowych niszczycieli, przedstawiony w sierpniu 2003 roku, przedstawiał rasowy okręt lotniczy z ciągłym pokładem startowym i wyspową nadbudówką. Co ciekawe jedna z wersji prezentowała pokład startowy ze skocznią dla samolotów pionowego startu i lądowania.

     Pierwszy okręt, Hyuga, został autoryzowany w ramach środków budżetowych na rok 2004, druga jednostka, Ise, w 2006 roku. Zastąpiły one niszczyciele typu Haruna. W chwili obecnej planuje się zamówienie drugiej pary mającej na celu wymianę okrętów typu Shirane, których okres eksploatacji ma zakończyć się w latach 2015-16 – będą to jednostki większe i dysponujące zwiększonymi możliwościami bazowania statków powietrnych. Obok jednostek typu Kongo/Atago i Murasame/Takanami mają stanowić trzon japońskich sił eskortowych w pierwszej połowie XXI wieku.

Okręty typu Hyuga obok niszczycieli Atago tworzą trzon japońskich sił morskich.

   Inną nowością przy okazji budowy nowych okrętów jest także zmiana prefiksu identyfikującego jego właściciela – okręty wprowadzone do służby przed zakończeniem 2008 roku posiadały prefiks JDS (Japanese Defense Ship), obecnie z powodów zmian legislacyjnych przekształcających Agencję Obrony w Ministerstwo okręty otrzymują prefiks JS (Japanese Ship).

Opis konstrukcji

   Niszczyciele typu Hyuga otrzymały typowy dla okrętów lotniczych układ konstrukcyjny charakteryzujący się ciągłym pokładem lotniczym oraz wyspową nadbudówką umieszczoną na prawej burcie. W niej znalazły się centrum kierowania lotami, mostek i bojowe centrum informacji, a także przewody i czerpnie powietrza dla turbin gazowych oraz systemy elektroniczne. Jak już napisaliśmy powyżej kadłub, o długości całkowitej 197 metrów, posiada ciągły pokład lotniczy, pod nim umieszczono hangar dla śmigłowców, komunikacja miedzy nimi zapewniają dwie windy lotnicze (jedna o wymiarach 10x20 metrów, a druga 13,1x20 metrów). Poniżej części lotniczej, kadłub został podzielony (według nieoficjalnych informacji) na 14 przedziałów wodoszczelnych. Całość konstrukcji wykonana została z wysokowytrzymałej stali okrętowej oraz z zastosowaniem elementów i kształtów ograniczających skuteczną powierzchnię odbicia radiolokacyjnego.

Dane taktyczno-techniczne:

Wyporność standardowa [t]

13850

Wyporność maksymalna [t]

18000

Długość całkowita [m]

197

Szerokość maksymalna [m]

33

Zanurzenie [m]

7

Napęd

Cztery turbiny gazowe LM2500

Moc maszyn [KM]

100000

Prędkość maksymalna [w]

Ponad 30

Zasięg

6000 [Mm] przy prędkości 20[w]

Uzbrojenie

  • wyrzutnia Mk 41 z 16 stanowiskami startowymi (standardowa jednostka ognia ma składać się z 12 pocisków ASROC i 16 ESSM)
  • 2 systemy Vulcan-Phalanx
  • 2 trójrurowe wyrzutnie torped 324 mm HOS-301
  • lekka broń maszynowa

Grupa lotnicza

Maksymalnie 11 śmigłowców SH-60K/J i AW-101 (MCM)

Załoga

360-370 osób

   Podwodna część kadłuba otrzymała w swojej dziobowej części dużą gruszkę dziobową, która z jednej strony ogranicza opory hydrodynamiczne, a z drugiej mieści sonar kadłubowy niskiej częstotliwości. Stabilizację kadłuba zapewniają dwie stępki przeciwprzechyłowe o długości około 25 metrów i umieszczone pod kątem 45° od pionu oraz dwie pary aktywnych stabilizatorów przechyłów. Za śrubami napędowymi umieszczono dwa stery.

   Na niszczycielu zastosowano układ napędowy w układzie COGAG (Combined Gas turbine And Gas turbine) składający się z czterech turbin gazowych General Electric LM2500 zmontowanych na licencji w zakładach Ishikawajima-Harima w Japonii. Są one połączone parami przez zbiorcze przekładnie redukcyjne i napędzają dwa wały napędowe zakończone pięciołopatowymi śrubami. Według oficjalnych informacji łączna moc układu napędowego wynosi 100000 koni mechanicznych i zapewnia prędkość maksymalną powyżej 30 węzłów. Przy prędkości ekonomicznej, wynoszącej 20 węzłów, zasięg szacowany jest na 6000 mil morskich i może być powiększony dzięki możliwości zaopatrywania na morzu poprzez system RAS.

Hyuga tuż po wodowaniu.

   Uzbrojenie zainstalowane na pokładzie składa się z mieszanki systemów przeznaczonych do zwalczania okrętów podwodnych oraz zapewnienia ochrony przeciwlotniczej jednostce. W rufowej, prawoburtowej, części okrętu umieszczono pionową wyrzutnię Mk 41 składającej się z dwóch modułów startowych (łącznie 16 stanowisk startowych) – podstawowa jednostka ognia ma składać się z 12 rakietotorped RUR-5 ASROC VL i 16 pocisków przeciwlotniczych/przeciwrakietowych RIM-162 ESSM, taka ilość ESSM jest spowodowana zastosowaniem tzw. „quadpacków” pozwalających na umieszczenie w jednym stanowisku startowym kontenera zawierającego cztery pociski tego typu. Poza systemami rakietowymi na pokładzie znalazły się także dwa systemy obrony bezpośredniej General Electric Vulcan-Phalanx kalibru 20 mm, umieszczone na pokładzie startowym w jego dziobowej części oraz na rufie, na sponsorze poniżej poziomu pokładu, czterech karabinów maszynowych kalibru 12,7 mm przeznaczonych do ochrony jednostki przed małymi jednostkami pływającymi. Ostatnim elementem są dwie trójrurowe wyrzutnie torped HOS-301 przeznaczone dla torped kalibru 324 mm, zostały one umieszczone w kadłubie po obu burtach.

   Grupa lotnicza niszczyciela może składać się maksymalnie z 11 śmigłowców pokładowych, w chwili obecnej przewiduje się wykorzystanie dwóch typów – Sikorsky SH-60K/J przeznaczonych do działań ZOP i ZON oraz AgustaWestland AW101, które mają służyć do operacji przeciwminowych. Na pokładzie startowym przewidziano cztery stanowiska, pozwalające na jednoczesny start lub lądowanie takiej ilości maszyn. Poza wymienionymi typami okręt ma możliwość wykorzystywania innych maszyn, łącznie z ciężkimi śmigłowcami transportowymi Sikorsky MH-53E (obecnie wycofywane z eksploatacji) czy Boeing/Kawasaki KV-107 Chinook.

   „Sercem” wyposażenia elektronicznego okrętu jest system radiolokacyjny FCS-3 z antenami ze skanowaniem fazowym, stanowiący lokalny odpowiednik stacji radiolokacyjnych SPY-1, zastosowanych w systemie Aegis. Jego głównym zadaniem jest kierowanie ogniem pocisków przeciwlotniczych i przeciwrakietowych RIM-162 ESSM i (prawdopodobnie) odpalanych z innych jednostek pocisków rodziny Standard. Niszczyciele typu Hyuga będą pierwszymi okrętami w Japonii, które zostały wyposażone w ten opracowany wspólnymi siłami koncernów Mitsubishi (Melco) i Thales Nederland system, kolejnymi będą cztery nowe niszczyciele, określane obecnie jako typ 19DD (lub niszczyciele o wyporności 5000 ton) – bazuje on na rozwiązaniach zastosowanych w europejskim systemie APAR. Poza FCS-3 na pokładzie znalazły się radar nawigacyjny JRC OPS-20C pracujący w paśmie I oraz stacja kierowania ogniem Thales Nederland Lirod Mk 2 pracujący w paśmie K. W gruszce dziobowej umieszczono system hydrolokacyjny niskiej częstotliwości QQS-9, pozwalający na podwodną osłonę okrętu i wykorzystanie umieszczonego na pokładzie uzbrojenia ZOP. System walki radioelektronicznej zbudowany został wokół systemu przeciwdziałania Melco NOLQ-3C posiadającego podsystemy analizujący i zakłócający emisje elektroniczne oraz analizujący i zagłuszający emisje radiowe.

Próby morskie Hyugi. Wszystkie fot. US Navy oraz Siły Morskie Samoobrony.

   Systemy walki radioelektronicznej uzupełniają cztery wyrzutnie celów pozornych Mk 137 SRBOC umieszczone parami na sponsorach po obu stronach kadłuba na wysokości nadbudówki. Służą one do odpalania pocisków termicznych, aerozolowych i dipolowych, tworząc ostatnią barierę przed pociskami przeciwokrętowymi.

   Komunikację zapewniają rozbudowane środki łączności radiowej, satelitarnej oraz łącza wymiany danych w czasie rzeczywistym Link 11. Wsparcie operacji lotniczych zapewniają systemy wsparcia lądowania Tacan oraz ILS.

   Etatowa załoga okrętu składa się z 360 osób (370 na Ise), z czego 17 to kobiety (dwie na stanowiskach oficerskich i 15 podoficerskich). Ich obecność, będąca sama w sobie nowością (pierwsze panie w załodze niszczycieli od momentu powołania Morskich Sił Samoobrony), stanowi odpowiedź tego rodzaju sił na zmniejszoną ilość chętnych Japończyków do służby na pokładach okrętów. Poza etatową załogą przewidziano i przygotowano miejsca dla 25-30 oficerów mających znaleźć się na pokładzie w momencie wykorzystania okrętu w ramach jednostki dowodzenia.

Podsumowanie i ocena

   Czym więc są jednostki typu Hyuga? Przede wszystkim, mimo mylnej klasyfikacji, są wyspecjalizowanymi okrętami lotniczymi przeznaczonymi głównie do zadań zwalczania okrętów podwodnych przy pomocy zaokrętowanego na pokładzie lotnictwa. Japończycy w przeciwieństwie do innych państw nie zdecydowali się na uniwersalną jednostkę (z powodów interpretacji prawa), na które od początku XXI wieku panuje światowa moda - vide budowane obecnie w innych państwach okręty (hiszpański Juan Carlos I i jego australijscy kuzyni typu Canberra, włoski Cavour czy też francuskie Mistrale). Obecne zapowiedzi przedstawicieli japońskich rządowych agencji dotyczących braku możliwości zaokrętowania na pokładzie samolotów pionowego startu i lądowania (F-35B czy zmiennolotów V-22 Osprey) należy uznać tylko za deklaracje nie mające nic wspólnego z planami. Tym bardziej, że okręty będą w służbie przez około 40-50 lat, a dynamicznie rozwijająca się sytuacja geopolityczna jest nieprzewidywalna – kto jeszcze niedawno myślałby o obecności japońskich niszczycieli w rejonie Somalii operujących w ramach międzynarodowej operacji skierowanej wobec miejscowych piratów? Według deklaracji oficjeli z Tokio Hyuga nie może przenosić pionowzlotów choćby przez to, że nie dysponuje „skocznią” w dziobowej części pokładu startowego – amerykańskie okręty desantowe typów Wasp i Tarawa mimo, że nie mają tego elementu konstrukcji swobodnie wykorzystują na co dzień samoloty tego typu.

Łukasz Pacholski




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Umowy na wsparcie eksploatacji polskich K2

Umowy na wsparcie eksploatacji polskich K2

W poniedziałek, 16 grudnia br., w siedzibie Agencji Uzbrojenia doszło do podpisania dwóch umów. Każda z nich dotyczyła czołgów K2 (K2GF/K2PL), ale ...

więcej polecanych artykułów