2016-04-12 09:49:03
Market-Garden pod Toruniem
Ćwiczenia Swift Response organizowane są przez Amerykanów, 82. Dywizję Powietrznodesantową, elitarną i z tradycjami. W tym roku zasadnicza część desantowa zostanie przeprowadzona w Polsce, pod Toruniem. Blisko 2 tysiące spadochroniarzy ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i oczywiście Polski, wyląduje między innymi z zadaniem opanowania mostu na Wiśle.

Ze składu 6. Brygady Powietrznodesantowej do realizacji zadania wydzielona zostanie taktyczna grupa batalionowa sformowana w oparciu o 16. Batalion Powietrznodesantowy. Skakać będzie blisko 500 polskich spadochroniarzy. Do realizacji całej operacji przeznaczonych będzie nawet 30 polskich i sojuszniczych samolotów transportowych. Nim na terenie poligonu Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia wyląduje zasadnicza część zgrupowania, dzień wcześniej desantowanych będzie około 30 polskich żołnierzy, którzy naprowadzą kolejne pododdziały spadochroniarzy na odpowiednio rozpoznane i przygotowane zrzutowiska. Te będą położone około 15 kilometrów od mostu na Wiśle, głównego obiektu polskich spadochroniarzy. Most będą chronić siły „czerwonych”, wydzielone z siostrzanego 18. Batalionu Powietrznodesantowego. Zakończone sukcesem zajęcie mostu umożliwi przerzut na drugą stronę przeszkody wodnej amerykańskich pododdziałów z 2. Pułku Kawalerii, wyposażonych głównie w kołowe transportery Stryker, zaopatrywanych także poprzez logistyczne zrzuty z powietrza. Ćwiczenia Swift Response 2016 przeprowadzone zostaną na początku czerwca br., stając się elementem największego tegorocznego przedsięwzięcia szkoleniowego w postaci Anakondy.
Wzorem desantu z 2003 roku, gdy pododdziały 173. Brygady Powietrznodesantowej, startując z lotnisk we Włoszech zrzucone zostały w północnym Iraku, tworząc tym samym front północny operacji Iraqi Freedom, Amerykanie z 82. Dywizji przylęcą pod Toruń bezpośrednio z Fort Bragg w Północnej Karolinie. Ich środkiem transportu będą tankowane na trasie w powietrzu samoloty C-17A Globemaster III. W przypadku Brytyjczyków, wiadomo, że wydzielają 150 swoich żołnierzy, zwykle tego rodzaju przedsięwzięcia przeprowadza pułk spadochronowy z 16. Brygady Powietrznoszturmowej. Tradycyjnie już, Swift Response zostanie przeprowadzony także na niemieckich poligonach US EUCOM.
Analogii jest oczywiście więcej. Skład ugrupowania desantowego, zadanie dla polskich pododdziałów, w sposób naturalny przypominają wydarzenia z września 1944 roku i desantu na przeprawach holenderskich w ramach operacji Market-Garden.
Desant batalionu to również największe od dekad powietrzno-desantowe przedsięwzięcie Wojska Polskiego i 6. Brygady „czerwonych beretów”. Spadkobierca tradycji wojsk powietrznodesantowych ma w swojej historii tylko jedną operację, gdy brygadę (dywizję) desantowano całością sił. 6 października 1965 roku w rejonie lotniska Erfurt na terenie ówczesnej Niemieckiej Republiki Demokratycznej, lądowało 4130 polskich spadochroniarzy z ówczesnej 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej generała Edwina Rozłubirskiego.
(MC)
fot. kpt. Marcin Gil (6.BPD)