2021-07-07 13:12:47
PAC-3MSE z dodatkiem z Dęblina
PAC-3MSE jest na chwilę obecną jedynym pociskiem zakupionym z przeznaczeniem dla rakietowych systemów obrony powietrznej Wisła. W pewnym zakresie w proces realizacji kontraktu zostały włączone także polskie podmioty przemysłowe.

Wizualizacja hali przeznaczonej w Dęblinie pod produkcję elementów kontenerów transportowo-startowych pocisków PAC-3MSE. fot. via Lockheed Martin
Lockheed Martin poinformował o dostarczeniu od niemieckiego producenta nawijarek, które mają trafić do nowo budowanej hali spółki Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 oddział w Dęblinie. Hala przeznaczona będzie do produkcji komór kontenerów startowych. Na terenie zakładu będzie możliwość produkowania do 150 komór kontenerów startowych rocznie. Nie jest to zatem bezpośredni udział dęblińskiej spółki w produkcji PAC-3MSE, ale wytwarzanie pojemników transportowo-startowych, zapewniających również interface pomiędzy pociskiem i wyrzutnią. Jak informował Robert Orzyłowski, szef LM na Polskę i Europę Środkowowschodnią – mowa o jednym z 15 projektów, które realizowane są przy okazji zakupu przez Siły Zbrojne RP pocisków PAC-3MSE. Współpraca pomiędzy Lockheed Martin i WZL Nr 1 zapoczątkowana została w 2018 roku w ramach umowy o współpracy przemysłowej.
PAC-3MSE to wyrafinowy środek rażenia przeznaczony do likwidacji przede wszystkim najbardziej krytycznych z perspektywy systemu obrony powietrznej RP zagrożeń – pocisków balistycznych krótkiego zasięgu i pocisków manewrujących. Formalnie dokładnego zakresu ilościowego zakupionych PAC-3MSE nie podano, ale dosyć powszechnie przewija się liczba ponad 200 pocisków bojowych. Tak liczna jednostka antyrakietowych środków ogniowych nabyta była z myślą o obu fazach programu Wisła, stanowi również najważniejszą kosztową składową umowy na tzw. I fazę budowy zdolności rakietowych w obronie powietrznej średniego zasięgu. Samego zaangażowania WZL Nr 1 z Dęblina w produkcję kontenerów startowych lekceważyć nie należy, to kolejny element budowy sieci zleceń dla tej lubelskiej części spółki. Kilkuset samolotów TS-11 Iskra napędzanych remontowanymi w Dęblinie silnikami SO-3 w naszym wojsku już od dawna nie ma, pozostają jeszcze zlecenia na silniki TW3-117 średnich śmigłowców Mila.
(MC)