2025-10-16 21:46:03
Czy w tym roku Polska wybierze dostawcę okrętów podwodnych Orka?
Wiele wskazuje na to, że już w listopadzie br. możemy poznać państwo które zbuduje dla Polski trzy okręty podwodne nowego typu (OPNT), znane pod kryptonimem Orka. Obecnie trwają prace zespołu zadaniowego pod kierownictwem wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniak-Kamysza, którego celem jest wypracowanie rekomendacji w tej sprawie dla Rady Ministrów. To cały rząd na podstawie przedstawionych rekomendacji ma podjąć decyzję, która z sześciu rozpatrywanych ofert jest najbardziej korzystna, nie tylko pod względem proponowanych okrętów, ale także ze względu na korzyści dla polskiego przemysłu i oferowane rozwiązania szkoleniowo-logistyczne.

Obecnie w służbie Marynarki Wojennej pozostaje już tylko jeden, leciwy i awaryjny okręt podwodny - ORP Orzeł. Fot. mł. chor. Aleksander Perz.
Agencja Uzbrojenia 14 lipca 2023 roku ogłosiła chęć przeprowadzenia Wstępnych Konsultacji Rynkowych (WKR) dotyczących pozyskania OPNT Orka. Prace te zakończono pod koniec czerwca 2024 roku. W ich rezultacie, na podstawie złożonych wniosków Agencja Uzbrojenia najwyżej oceniła propozycje pochodzące z: Niemiec, Szwecji i Włoch (w kolejności alfabetycznej), jednocześnie nie wykluczając żadnej z pozostałych ofert. Powołana w Agencji Uzbrojenia Grupa Zadaniowa zdefiniowała także wymagania sprzętowe i opracowała Studium Wykonalności dla zadania Orka.
Kolejnym etapem działań było rozpoczęcie rozmów na szczeblu politycznym z poszczególnymi oferentami. Podczas tego etapu przedstawiciele kierownictwa MON odwiedzili zakłady i jedną bazę morską poszczególnych oferentów. W Europie przeprowadzono wizytacje: w stoczni SAAB w Karlskronie (Szwecja) w dniu 18 stycznia 2025 roku, stoczni TKMS w Kilonii (Niemcy) w dniu 12 marca 2025 roku, stoczni Fincantieri w La Spezia (Włochy) w dniu 18 marca 2025 roku, bazy morskiej w Tulonie (Francja) w dniu 16 lipca 2025 roku oraz stoczni Navantia w Kartagenie (Hiszpania) w dniu 28 lipca 2025 roku (ostatnia z zaplanowanych wizyt). Przedstawicie resortu obrony narodowej odwiedzili wcześniej tj. 27 maja 2025 roku również stocznię Hanhwa Ocean w Geoje (Korea Południowa).
Celem zapewnienia równego traktowania, wszystkim oferentom przedstawiono tę samą listę polskich wymagań odnośnie sprzętu wojskowego (w tym również dotyczących transferu technologii do polskiego przemysłu obronnego), a także umożliwiono zajęcie stanowiska w obszarach wymagających uszczegółowienia informacji, jak również zaprezentowanie swoich projektów podczas spotkania.
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wielokrotnie publicznie deklarował, że decyzja o wyborze wykonawcy w programie Orka zostanie podjęta w terminie do końca 2025 roku. Podczas posiedzenia Rady Ministrów 17 września 2025 roku przedstawił on informację o stanie prac nad pozyskaniem okrętów podwodnych Orka. W trakcie tego posiedzenia rząd polecił ministrowi przygotowanie rekomendacji dotyczącej pozyskania okrętów podwodnych we współpracy z Ministrem Aktywów Państwowych oraz Ministrem Finansów i Gospodarki. Natomiast przed posiedzeniem rządu Premier Donald Tusk oznajmił, że ze względu na skalę i znaczenie programu Orka, zamówienie na okręty podwodne zostanie zawarte w formie umowy międzyrządowej, z rządem państwa które je oferuje, a nie w formie umowy podpisanej pomiędzy Agencją Uzbrojenia a wybranym zagranicznym producentem (stocznią). „To rząd weźmie na siebie odpowiedzialność za treść tej decyzji” - zadeklarował premier.
W następstwie ww. działań, 30 września 2025 roku opublikowane zostało Zarządzenie Nr 26 Ministra Obrony Narodowej „w sprawie powołania Zespołu Zadaniowego do wypracowania rekomendacji dotyczącej pozyskania okrętów podwodnych nowego typu pk. „ORKA””. W skład powołanego zespołu z prawem głosu weszli:
- przewodniczący – Minister Obrony Narodowej;
- zastępca przewodniczącego – sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej właściwy do spraw modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP (tj. Paweł Bejda);
- minister właściwy do spraw aktywów państwowych,
- minister właściwy do spraw finansów publicznych,
- minister właściwy do spraw gospodarki,
- Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
- Szef Agencji Uzbrojenia.
Zespół ma podejmować rozstrzygnięcia w formie uchwał, które zapadają zwykłą większością głosów, w obecności co najmniej połowy członków składu zespołu. W przypadku równej liczby głosów rozstrzygający ma być głos przewodniczącego zespołu (szefa MON).
Co może dziwić, członkiem zespołu nie został nikt z Marynarki Wojennej. Wskazano natomiast, że Inspektor Marynarki Wojennej z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych może uczestniczyć w posiedzeniach zespołu, ale tylko jako ekspert (bez prawa głosu).
Głównym zadaniem zespołu zadaniowego ma być dostarczenie Radzie Ministrów informacji umożliwiających dokonanie wyboru najkorzystniejszej propozycji rządowej w programie Orka, z uwzględnieniem wyników WKR przeprowadzonych przez Agencję Uzbrojenia. W tym celu zespół zadaniowy ma opracować i przedstawić rządowi swoją rekomendację.
W ramach zadań szczegółowych zespół został zobowiązany także do:
- doprecyzowania opisów oraz zwymiarowania, przedstawionych przez Radę Ministrów kryteriów oceny propozycji rządowych, uwzględniających wymagany zakres transferu technologii do polskiego przemysłu obronnego;
- opracowania projektu zapytania do rządów państw, w których siedziby mają wykonawcy (oferenci), zawierającego kryteria oceny;
- dokonania oceny przedłożonych propozycji rządowych na podstawie kryteriów oceny i opracowania projektu Memorandum o porozumieniu zawieranego na szczeblu ministerialnym pomiędzy Ministrem Obrony Narodowej a przedstawicielem rządu państwa siedziby wykonawcy zawierającej, w przypadku gdy jest to wymagane, szczególną procedurę pozyskania okrętów podwodnych nowego typu Orka.
Co istotne, ostateczną decyzję o wyborze państwa-oferenta ma podjąć rząd, na bazie rekomendacji przedstawionych przez powołany zespół zadaniowy.
Nieoficjalnie wiadomo, że plan dalszych działań zakładał wskazanie państwa z którym zostanie podpisane ww. Memorandum do 28 listopada br. (tj. do tegorocznego Święta Marynarki Wojennej), zawarcie Memorandum do końca br., a następnie wynegocjowanie umowy wykonawczej w terminie do połowy 2026 roku.
Jak podała kilka dni temu Rzeczpospolita w artykule Redaktora Macieja Miłosza, powołany zespół zadaniowy na początku października br. wysłał już pytania do rządów państw – oferentów podzielone na 10 obszarów. Odpowiedzi powinny zostać odesłane w terminie do końca października tego roku. Przesłane pytania mają dotyczyć potencjalnych oczekiwań od państwa-oferenta w zakresie:
- możliwych terminów dostaw okrętów (w tym pierwszego w 2030 roku i trzeciego w 2038 roku);
- możliwości dostarczenia rozwiązanie pomostowego w postaci tymczasowego okrętu podwodnego, który Marynarka Wojenna mogłaby wykorzystywać do czasu otrzymania pierwszej Orki;
- warunków finansowych, w tym uzyskania kredytowania;
- możliwości włączenia polskich firm w łańcuch dostaw sprzętu wojskowego firm zbrojeniowych państwa-oferenta;
- możliwego transferu technologii do polskiego przemysłu, w szczególności w zakresie wsparcia eksploatacji dostarczonych okrętów podwodnych;
- możliwości szkolenia personelu Wojska Polskiego;
- możliwości zakupu przez państwo-oferenta usług lub sprzętu wojskowego będącego w ofercie polskiego przemysłu;
- możliwości współpracy badawczo-rozwojowej (B+R);
- możliwości inwestycji firm z państwa-oferenta w polski przemysł,
- innych możliwości współpracy mających wpływ na zdolności do rażenia z morza celów powietrznych, nawodnych, podwodnych i lądowych.
Jak widać obszar polskiego zainteresowania jest bardzo szeroki. Z jednej strony to dobrze, bowiem tak duże zamówienie powinno zapewnić także inne korzyści, w tym dla polskiego przemysłu obronnego, co pozwoli na jego rozwój i zmniejszenie kosztów okrętów podwodnych na etapie eksploatacji.
Z drugiej jednak strony, w ocenie autora tak zdefiniowane oczekiwania bardzo trudno będzie wiarygodnie porównać i ocenić bez szczegółowych negocjacji, w tym w kontekście parametrów taktyczno-technicznych oferowanych okrętów i ceny całości zamówienia, do tego w stosunkowo krótkim czasie. Przykładowo, co powinno być ważniejsze, wyposażenie Orki w napęd niezależny od powietrza tzw. AIP (ang. Air Independent Propulsion) pozwalający na długotrwałe operowanie pod wodą bez konieczności wynurzenia, czy możliwości współpracy B+R z polskim przemysłem?
W programie Orka analizy prowadzone są od wielu lat, a teraz nagle oczekuje się rekomendacji zespołu zadaniowego w terminie kilku tygodni, na podstawie deklaracji wykonawców z fazy Wstępnych Konsultacji Rynkowych (które nie są formalnie postępowaniem) oraz przesłanych przez państwa-oferentów odpowiedzi na pytania zamieszczone w formularzu…
Biorąc pod uwagę, że dopiero po podpisaniu Memorandum zaczną się szczegółowe negocjacje umowy wykonawczej z wybranym państwem-oferentem może się okazać, że ostateczne warunki możliwe do realizacji będą istotnie odbiegały od wstępnych deklaracji z fazy WKR i odpowiedzi zwartych w przesłanym formularzu. Czy wówczas resort obrony zdecyduje się na krok w tył i zmianę państwa-oferenta? Na to pytanie dziś trudno udzielić odpowiedzieć (i oby nie było takiej potrzeby).
Przyjęty sposób wyboru wykonawcy w programie Orka z pewnością jest nietypowy i może budzić uzasadnione obawy, ale jednocześnie znamy już przykłady zamówień, w których decyzje zapadały w ciszy gabinetów, bez udziału kilku wykonawców, bez publikacji jakichkolwiek kryteriów oceny i bez uzyskania korzyści przemysłowych. Tak było np. w przypadku pierwszych umów wykonawczych na: czołgi K2GF, armatohaubice K9A1 czy lekkie samoloty bojowe FA-50GF. Podobnie umowy zawierane z rządem Stanów Zjednoczonych w trybie FMS (ang. Foreign Military Sales) rzadko kiedy dają możliwość wynegocjowania wartościowych korzyści przemysłowych. Starania rządu i Agencji Uzbrojenia, aby w przypadku programu Orka było inaczej warto zatem docenić, nawet jeśli przyjęty sposób pozyskania ofert w tym zakresie nie jest optymalny organizacyjnie.
Marynarce Wojennej pozostaje życzyć, aby epopeja związana z zakupem nowych okrętów podwodnych w końcu doczekała się szczęśliwego finału, a wybrana oferta umożliwiła budowę oczekiwanych zdolności operacyjnych, co w ocenie autora powinno być zdecydowanie priorytetem w tym postępowaniu.
Tomasz Dmitruk