Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-01-11 16:06:40

Modernizacja kolejnych Orlików – niezbędna?

     Jednym z tematów rozmów ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka w EADS PZL Warszawa Okęcie były dalsze prace modernizacyjne przy samolotach PZL-130 Orlik. W bieżącym, 2013 roku dostarczone mają być ostatnie 4 samoloty z partii 16 sztuk Orlików, których modernizację do standardu TC-II Garmin zatwierdzono umową z 2010 roku. Nowe, potencjalne zlecenie dotyczyć ma prac przy następnych 12 samolotach, ale w wersji jeszcze bardziej zmodyfikowanej – TC-II Glass Cockpit.

28 Orlików plus 8 (lub 12) nowych maszyn szkolnych klasy AJT - aż tyle samolotów szkolnych potrzebują polskie ośrodki, przy tym co pozostanie niedługo z lotnictwa bojowego? Na zdjęciu zmodernizowany Orlik TC-II Garmin. fot. Michał Gajzler.

   W 2010 roku podpisano wartą 148,5 mln PLN umowę na wspomniane 16 samolotów TC-II Garmin. Modyfikacje objęły montaż nowych jednostek napędowych Pratt&Whitney PT6-25C o mocy 750 KM, czterołopatowe śmigła firmy Hartzell, analogową awionikę Garmin oraz nowe skrzydła o zmienionej geometrii z wingletami na końcach.

   Glass Cockpit to już nowa jakość. Najpewniej zgodnie z propozycją m.in. cztery wyświetlacze ciekłokrystaliczne i wskaźnik przezierny HUD.

  Maszyna nowoczesna, ale czy przy 48 Jastrzębiach, 32 MiG-ach – mglistych planach dotyczących przyszłości załogowego lotnictwa bojowego w Polsce, co pokazuje nawet liczba kupowanych samolotów szkolnych (8 sztuk plus 4 w opcji) potrzebujemy aż 28 zmodernizowanych Orlików? Kogo będzięmy na nich szkolić, tych kilku, kilkunastu nowych pilotów rocznie? Bo chyba nie wycofamy z użytku ledwo co zmodernizowanych samolotów TC-II Garmin skoro remont i modernizacja zerowała ich resurs – one są jak w zasadzie nowe samoloty.

   W ogóle, jeżeli mamy plany pozostać tylko przy wymienionej powyżej liczbie maszyn bojowych to szkoda komplikowania sobie systemu i wprowadzania pośredniego samolotu odrzutowego klasy AJT. Czy on naprawdę tak wiele wniesie? Odpowiednio zmodernizowany, turbośmigłowy samolot szkolny ukierunkowany na symulację systemów F-16 mógłby go zastąpić, AJT nie jest nam potrzebny. Czy system szkolenia nie można oprzeć tylko o 12-20 (licząc nawet z zespołem akrobacyjnym) TC-II Glass Cockpit i potem o F-16D i jednomiejscowe myśliwce? Pytanie pozostaje otwarte.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Jaśmin też dla zarządzania kryzysowego

Jaśmin też dla zarządzania kryzysowego

Zarządzanie kryzysowe jest jedną z istotniejszych aktywności służb państwowych prowadzących działania z zakresu ochrony ludności i mienia. Chociaż ...

więcej polecanych artykułów