Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-01-14 17:31:23

Drugi NDR odpowiedzią na spadek potencjału okrętowego MW

     Chociaż kontrakt nie został podpisany, to jednak decyzja polityczna dotycząca zakupu drugiego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego zapadła. Ma być pozytywna. Najważniejszym, a przynajmniej bardzo ważnym argumentem „za” jest to, że w kolejnych 10 latach potencjał okrętowy Marynarki Wojennej spadnie do minimalnego poziomu, chociaż trudno takowy wskazać. Skoro straciliśmy możliwość płynnej, pokoleniowej wymiany starych okrętów na nowe, to można chyba spokojnie uznać, że minimalny poziom już został przekroczony. Pauzy w biegnącym nieubłaganie czasie nie naciśniemy. Trzeba ratować sytuację.

   Najłatwiej i najbezpieczniej w polskich warunkach byłoby zakupić, w formie dodatkowej umowy, drugi NDR. Procedura opracowania warunków przetargu poza nami, produkt znany i wdrażany, typowy dla Sił Zbrojnych RP, producent zapewne równie chętny do transakcji. Taki morski przykład z czerwca 2012 roku, gdy szybko zakupiliśmy 5 dodatkowych samolotów CASA C295M.

   Raczej trudno przyjąć do wiadomości, że dodatkowy NDR ma być „obok” a nie „zamiast” okrętów dla Marynarki Wojennej. O braku tych drugich zadecydowało już zaniechanie z okresu ostatnich kilku lat. Nawet jeżeli wbrew tradycji, nie tylko naszej, wszystko z przetargami oraz budową nowych okrętów pójdzie „po sznurku”, to jednak polska Marynarka Wojenna nieubłaganie osiągnie niebezpiecznie minimalne stany w okrętach bojowych. Możemy szukać winnych, wymieniać tego czy innego ministra ale nie zmieni to faktu, że kręgosłup morski przemieszcza się z wody na ląd.

    Gdy odejmiemy z Marynarki Wojennej, przykładowo do 2022 roku, obie fregaty typu Perry, korwetę Kaszub, obie Tarantule, 4 okręty podwodne typu Kobben, okręty transportowo minowe typu Lublin, niszczyciele min typu 206F, kilka trałowców bazowych typu 207, gros jednostek pomocniczych, a dodamy do tego małe prawdopodobieństwo wdrożenia w terminie nowych jednostek, to zobaczymy jak niewiele nam z marynarki pozostanie. Jedynym, pewnym na dziś, nowym okrętem dla marynarzy wydaje się być poniewierany wizerunkowo Gawron/Ślązak.

   Drugi Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy, chociaż nowoczesny, potraktujmy jednak jako ratowanie sytuacji na wybrzeżu.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Zakres polskiego wniosku o pozyskanie środków z instrumentu SAFE

Zakres polskiego wniosku o pozyskanie środków z instrumentu SAFE

Na terenie zakładów PIT-RADWAR S.A. w Kobyłce 27 lutego br. odbyło się spotkanie poświęcone uzyskaniu nowych zdolności przez Wojsko Polskie w ramac...

więcej polecanych artykułów