Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-04-12 13:45:22

Przez Litwę do zjednoczonej Europy – wzmocnijmy politykę obronną

     Wczorajsza wizyta MON Tomasza Siemoniaka na Litwie niosła za sobą trzy elementy, nazwijmy je po sztabowemu – taktyczne, operacyjne, strategiczne. Wojska Specjalne, brygada LITPOLUKRBRIG oraz litewska prezydencja w Unii Europejskiej.

Spotkanie MON na Litwie: mała bitwa zakończona sukcesem (umowa wojsk specjalnych), jest przełom w większym starciu (konkretyzuje się LITPOLUKRBRIG), ale najważniejsza bitwa to unijna polityka obronna - strategiczna operacja rozłożona na lata. Na zdjęciu minister Siemoniak oraz Olekas. fot. MON.

   Oczywiście najłatwiej uzyskać efekty podczas działań w skali taktycznej. Zarówno w polskim jak i w litewskim przypadku wojska specjalne są wizytówką obu sił zbrojnych. Najbardziej widocznym i upublicznionym efektem spotkania z ministrem Juozasem Olekasem była podpisana umowa o współpracy pomiędzy specjalsami z obu krajów, dodajmy, w praktyce już w przeszłości realizowana – komandosi z Polski i Litwy prowadzili wspólne operacje specjalne w Afganistanie.

   Wspólna brygada (LITPOLUKRBRIG), łącząca z sobą trzy państwa regionu (Polska, Litwa oraz Ukraina) to przede wszystkim próba wyciągnięcia ręki do Kijowa i wskazania, że granica polsko-ukraińska, wbrew problemom infrastrukturalnym, to nie jest kolejny „mur berliński”. Ukraina ma alternatywę i bardzo dobrze, że dzieje się tak z udziałem Litwy. Przynajmniej ze strony MON próbujemy zminimalizować antagonizmy z naszym litweskim sojusznikiem wykorzystując do tego wspólne działania na rzecz budowy mostów regionalnych. Prawdopodobnie w czerwcu br. dojdzie w końcu do aktywnego tworzenia brygady litewsko-polsko-ukraińskiej, operacyjnie przeznaczonej do realizacji misji pokojowych, politycznie budującej kilka kanałów porozumienia.

   Litwa to również narzędzie w polskim celu strategicznym. O ile Brytyjczycy, Włosi, Hiszpanie, Francuzi czy nawet i Niemcy, mogą nie dostrzegać potrzeby budowy wspólnej polityki obronnej UE (prócz misji ekspedycyjnych, słabości pokazała choćby operacja w Libii czy Mali), o tyle dla nas to jeden z filarów budowy środowiska bezpieczeństwa w obszarze Polski. O ileś łatwiej prowadzić dyplomację zagraniczną opierając się „plecami” o dużego partnera, tworząc dialog z Rosją partnerskim a nie asymetrycznym (Polska samodzielnie nie będzie równorzędnym partnerem dla Rosji), dodatkowo UE pozwala włączyć do polityki obronnej szersze grono państw europejskich nie będących członkami NATO. Podobnie problem winna postrzegać Litwa, państwo brzegowe Unii Europejskiej i Paktu Północnoatlantyckiego. Litwa, która wkrótce realizować będzie prezydencję w Unii Europejskiej. Oczywiście nie należy przeceniać możliwości prezydencji, nie można również ujmować jej znaczeniu. To „gospodarz” tworzy atmosferę do tematów rozmów, ma pewien wpływ na agendę, priorytety. Warto by pod litewskim przewodnictwem nie zapomniano o unijnej polityce bezpieczeństwa, ale by ten czas wspominano jako intensywny krok w stronę jej rozwijania. I to był strategiczny temat rozmów ministra Siemoniaka oraz Olekasa na Litwie.

(Krzysztof Kozłowski)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego w 2025 roku

Wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego w 2025 roku

W 2025 roku wydatki na modernizację techniczną i inwestycje budowlane Wojska Polskiego były ponoszone w ramach środków z budżetu państwa w zakresie...

więcej polecanych artykułów