2013-07-01 07:07:46
Niemcy nie chcą wspierać EC725 w polskim przetargu
Eurocopter oferujący Polsce śmigłowce EC725 Caracal w 100% należy do EADS. W przypadku tego podmiotu duże znaczenie mają pakiety własnościowe pośrednio kierowane przez rządy Francji oraz Niemiec. La Tribune twierdzi, że Berlin nie chce pomagać w zdobyciu polskiego kontraktu.

EC725 pod kątem możliwości transportowych ma najbliżej do zastępowanego Mi-8/Mi-14. Specyfikacja nie jest jawna, ale wiele mówiło się o zmianie koncepcji użycia nowych maszyn na korzyść dynamicznego śmigłowca "pola walki". Rozmiary mogą więc mieć drugorzędne znaczenie jeżeli każda z trzech maszyn spełni wymagania i o wyborze zadecyduje najniższa cena. Dla Francuzów, którzy w odróżnieniu od dwóch pozostałych graczy (AgustaWestland i Sikorsky) musieliby tworzyć od nowa bazę produkcyjną, owe koszty mogą spowodować, że zaproponowana oferta najkorzystniejsza finansowo nie będzie. fot. Eurocopter.
Przetarg oceniany przez przedstawiciela Eurocoptera jako europejski kontrakt dekady dla Francuzów nie jest szczęśliwy. Początkowo wspólnie z Włochami AgustaWestland miano oferować nowszy NH90, Włosi jednak postanowili postawić na własną maszynę (AW149) i wykorzystac atut, że mają zakłady w Polsce (PZL Świdnik). EADS uzyskał wsparcie władz francuskich, jednak nie udało się tego samego osiągnąć u niemieckiego współwłaściciela. Wszystko tłumaczone jest konkurencją niemiecko-francuską w programie modernizacyjnym dla Polskiej Marynarki Wojennej. Mowa o planach nabycia trzech okrętów podwodnych i rywalizacji pomiędzy ThyssenKrupp oraz DCNS.
Los się jednak uśmiechnął do EADS (Eurocoptera). Według La Tribune firmie udało się swoim produktem uwieść sympatię polskich wojskowych dla Caracala oraz przypomniano, jak podczas tegorocznej wizyty we Francji polski szef resortu Tomasz Siemoniak poznawał uroki EC225 (ten sam typoszereg śmigłowca) MW Francji we wspólnym locie z ministrem Jean-Yves Le Drian – nie podano wrażeń naszego ministra z lotu. Eurocopter domówił się również z łódzkimi WZL nr 1 w sprawie linii montażu końcowego śmigłowca oraz silników.
Francuzi szacują wartość polskiego postępowania pozyskującego 70 śmigłowców na 3 miliardy euro, czyli 13 miliardów PLN – to sporo większa kwota niż podawana jest w naszym kraju (szacunkowo 8-10 mld PLN).
(MC)