2013-08-29 08:25:25
Atak na Ghazni oczami rebeliantów
Wczorajszy atak rebeliantów na bazę Ghazni w Afganistanie przy pewnych stratach został odparty przez polskich oraz sojuszniczych żołnierzy. W internecie można znaleźć informację, jak ta operacja przebiegała z punktu widzenia przeciwnika. Oczywiście zawiera elementy propagandowe, ale może być interesująca z naszego punktu widzenia.
Atak rozpoczął się w środę o godzinie 16 czasu lokalnego, gdy dwa samochody ciężarowe wypełnione materiałami wybuchowymi zostały zdetonowane w rejonie wjazdu do dwóch baz w Ghazni („polskiej” oraz afgańskiej).
Po wybuchach grupa złożona z 9 rebeliantów zaatakowała przy użyciu broni strzeleckiej (także „ciężkiej”) wjazd do naszej bazy. Celem ataku po wejściu na teren obiektu miało być zniszczenie siedziby wywiadu, stanowisk artylerii (zapewne haubicoarmat Dana), lądowiska dla śmigłowców wraz z maszynami oraz magazynów broni.
Według napastników zniszczyli oni i zabili załogi dwóch śmigłowców jakie wylądowały w bazie. W toku 8-godzinnej walki wyeliminowanych zostało 78 żołnierzy NATO, 21 „najemników” (określenie dla Afgańczyków pracujących dla NATO, także robotników), dziesiątki kolejnych zostało rannych. Straty materialne NATO to wspomniane 2 śmigłowce oraz 6 „czołgów”, 20 pojazdów opancerzonych i zniszczenia infrastruktury bazy.
Prócz 11 osobowej grupy bezpośrednio atakującej naszą bazę inna, licząca 15 bojowników atakowała w mieście (atak na 2 posterunki kontrolne, według napastników zabito 10 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa oraz zdobyto samochód z amunicją).
Straty własne przeciwnika to 11 napastników z grupy podstawowej (pochodzili z prowincji Ghazni – 5, Paktika – 3, Logar, Zabul i Nangarhar – po 1) oraz 4 z grupy działającej w mieście.
Opracowane na podstawie oświadczenia Islamskiego Emiratu Mudżahedinów (Afgańskiego).
Dla jasnego obrazu sytuacji z wczoraj, w ataku nie zginął żaden Polak (10 zostało rannych w tym jeden ciężko), poległ natomiast jeden żołnierz amerykański.
(MC)