Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-01-04 18:33:11

Silniki do MiG-29 potrzebne na wczoraj

     W ramach uproszczonej procedury przetargowej, pilnej potrzeby operacyjnej, Wydział Techniki Lotniczej 3. Rejonowej Bazy Logistycznej przeprowadził procedurę zakupu dwóch silników turboodrzutowych RD-33 serii 2 po przeprowadzonym remoncie głównym. Jednostki tego typu są montowane na myśliwcach MiG-29. Silniki miały posiadać resurs międzyremontowy 350 godzin, a resurs techniczny na przynajmniej kolejne 700 godzin. W warunkach przetargu oczekiwano od dostawcy gwarancji dwuletniej lub obejmującej 200 godzin pracy silnika.

    Zakup był pilny, ponieważ wiązał się z zapotrzebowaniem lotnictwa na zabezpieczenie funkcjonowania samolotów MiG-29 kierowanych do NATO-wskiej operacji Air Policing (polski kryptonim operacji to Orlik) prowadzonej nad republikami nadbałtyckimi, którą polski kontyngent, po raz już piąty przeprowadzi w 2014 roku. Wojskowi szacowali, że obie jednostki pochłoną blisko 24 mln PLN brutto. Ostatecznie rachunek okazał się niewiele wyższy.

    WTL Kutno był zmuszony w IV kwartale 2013 roku dwukrotnie ogłosić rozpoczęcie postępowania, pierwszy raz zawieszonego z powodu ograniczonej konkurencji. Ostatecznie do udziału w zleceniu zgłosił się i tak tylko jeden podmiot podlegający ocenie - Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 4 S.A. z Warszawy. Pomimo tylko jednej oferty, przetarg rozstrzygnięto. Dwa silniki RD-33 zostały zakupione za 25 mln PLN brutto (11 i 14 mln PLN).

    Informacja może być złym prognostykiem dla poziomu zabezpieczenia technicznego floty 32 samolotów myśliwskich MiG-29 użytkowanych w dwóch bazach polskiego lotnictwa wojskowego (22. z Malborka i 23. z Mińska Mazowieckiego). Jeżeli na potrzeby operacji zagranicznej (odpowiednio wysokie standardy) komponentu tylko 4 samolotów potrzebujemy pilnie zakupić dwa (!) silniki to rodzi się pytanie, jaki jest stan gotowości pozostałych 28 dwusilnikowych maszyn MiG-29? Na ile problem silnikowy występuje już dziś, na ile będzie takim wkrótce (resurs jednostek napędowych)?

Nawet jeżeli stan gotowości floty posiadanych MiG-29 jest niewiele lepszy od tego prezentowanego na zdjęciu, to i tak nie czas do rozpaczania, ale czas decyzji. Lotnictwo bojowe potrzebuje kolejnego programu na zakup samolotów bojowych. "Jastrząb 2" to nie tylko następca dla Su-22, ale i dla MiG-29. fot. Mariusz Cielma.

   Sytuacji raczej nie poprawia prowadzony program doposażenia 16 użytkowanych w Mińsku Mazowieckim MiG-ów. Jego wartość to raptem 126 mln PLN i obejmuje drobne elementy. Przy 16 maszynach i średnio 3,5 mln PLN za remont jednego RD-33, mamy aż 112 mln PLN (32 RD-33) przeznaczane na takie zadanie. Silniki mińskie MiG-29 muszą po modernizacji więc mieć takie, z jakimi dotarły do WZL nr 2 w Bydgoszczy.

   W polskich warunkach potrzeby w zakresie jednostek napędowych zabezpieczają Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 4 S.A. w Warszawie. Prowadzą remonty, także główne, silników RD-33 bez certyfikatu dostawcy jakim jest rosyjski RSK MiG. Rozmowy z Rosjanami na ten temat trwają w miarę intensywnie od, przynajmniej, 2009 roku. Tymczasem nasze zakłady prowadzą prace nad maksymalnie kilkunastoma jednostkami rocznie. Aż do 2011 roku nie zakupiono żadnego nowego silnika tego typu, wówczas i tak odbyło się to za skandalicznie wysoką kwotę. Problem z pewnością istnieje, bo tylko w 2008 roku średni nalot pilota MiG-29 wyniósł 92 godziny. Przy standardach NATO, 1,5 pilota na samolot, daje nam to prawie 4,5 tysiąca godzin spędzanych w powietrzu przez flotę MiG-29 tylko we wcale nie najlepszym 2008 roku (nalot wynosił wówczas SP 37 tysięcy, w 2013 roku planowany był na poziomie 48 tysięcy). Problem z pewnością jest poważny.

   Planujemy użytkować samoloty MiG-29 do 2028-2030 roku. Przy 32 maszynach, cenach za silnik używany, po remoncie i nabyty w 2013 roku, całe potrzeby lotnictwa wojskowego to teoretyczne 800 mln PLN. Może to czas na strategiczne decyzje.

   Zasadnym byłoby dziś myślenie nie tylko o jednej eskadrze wielozadaniowych samolotów bojowych w miejsce szturmowo-bombowych Su-22, ale połączenie takiego zadania z następcami dla MiG-29. Trudno bowiem utrzymywać sytuację, gdy remontujemy zdatne do tego jeszcze nieliczne silniki RD-33 bez certyfikacji (na tym traci także jakość remontu, chodzi o wykorzystanie rosyjskiego doświadczenia) i metodami pół chałupniczymi. Przepłacając kupujemy pojedyncze sztuki, oby tylko sprostać wymogom NATO.

   Bez nowych eskadr samolotów bojowych, bez zdolności do kontroli przestrzeni powietrznej, cały potencjał militarny Polski będzie dysfunkcyjny, na nic się zda rozbudowa floty, czy nowe pojazdy pancerne. Lotnictwo już potrzebuje kolejnego programu następcy Su-22 oraz MiG-29.

    W 2014 roku operację nad republikami nadbałtyckimi ponownie przeprowadzi 22. Baza Lotnictwa Taktycznego z Malborka. Ponownie, ponieważ personel i samoloty MiG-29 uczestniczyły także w tych działaniach podczas poprzedniego zmiany realizowanej w 2012 roku. Druga z polskich baz wykorzystująca ten typ myśliwca, 23. Baza Lotnictwa Taktycznego z Mińska Mazowieckiego, przezbraja się w wyremontowane i zmodernizowane w Wojskowych Zakładach Loniczych Nr 2 S.A w Bydgoszczy samoloty MiG-29.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Jaśmin też dla zarządzania kryzysowego

Jaśmin też dla zarządzania kryzysowego

Zarządzanie kryzysowe jest jedną z istotniejszych aktywności służb państwowych prowadzących działania z zakresu ochrony ludności i mienia. Chociaż ...

więcej polecanych artykułów