Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-04-28 15:20:28

Prezentacja bezzałogowego Watchkeeper w Polsce

     Dla przedstawicieli mediów, na terenie ambasady brytyjskiej w Warszawie, odbyła się prezentacja rozpoznawczego bezzałogowca WK450 Watchkeeper, oferowanego przez Thales UK na rynkach światowych, także w polskim postępowaniu na maszyny klasy MALE (Medium Altitude – Long Endurance). Prezentacja nie była tylko multimedialna. Przed ambasadą pojawił się nielotny WK450, wewnątrz zaprezentowano stanowisko operatorów (samego bezzałogowca jak i jego systemów rozpoznawczych).

   Sam system, o izraelskim rodowodzie, powstały na zlecenie brytyjskiego resortu obrony, został dokładnie opisany w naszym portalu. W tym tekście skupimy się więc na nowych elementach, ewentualnie uwypuklimy niektóre składowe systemu WK450 Watchkeeper.

   Warte podkreślenia, że Watchkeeper został już w praktyce wdrożony do brytyjskich sił zbrojnych. Wiosną 2014 roku zaakceptowano udział WK450 w szkoleniu wespół z jednostkami artylerii na terytorium Wielkiej Brytanii (1. Brygada Artylerii i wchodzący w jej skład 32. pułk artylerii). W praktyce wojskowi operatorzy rozpoczęli loty WK450 w rejonie poligonu Salisbury Plain, ale nie tylko. Jak przekazali przedstawiciele Thalesa podczas prezentacji, obszar lotów bezzałogowca faktycznie dwukrotnie powiększono i objął także tereny zamieszkałe, w tym większe miasta pokroju Salisbury czy Wilton. Efekt do realizacji takich misji był możliwy dzięki ostatnim wydarzeniom, ale i filozofii powstania całego systemu Watchkeeper.

WK450 ustawiony przed brytyjską ambasadą.

  W bieżącym roku system Watchkeeper, jako pierwszy bezzałogowiec tej klasy otrzymał certyfikat gotowości do służby (Release To Service, RTS) i zgodę do wykonywania misji w przestrzeni powietrznej Wielkiej Brytanii. Przy opracowywaniu zadbano o spełnienie cywilnych standardów bezpieczeństwa zalecanych przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Powietrznego (Certification Specifications 23) oraz NATO (Stanag 4671). Watchkeeper jako zaawansowane urządzenie osiągnął także trzeci poziom nienaruszalności bezpieczeństwa (Safety Integrity Level 3), co jest wyznacznikiem jego niezawodności. W odróżnieniu od wielu innych bezzałogowców, WK450 jest na drodze do operowania nad zatłoczoną w powietrzu Europą. System będzie rozwijany w stronę wzrostu wskaźnika bezpieczeństwa, temu także posłużyć ma budowa świadomości sytuacyjnej operatorów, maszyna otrzyma kamery do obserwacji otoczenia z przodu jak i z tyłu Watchkeepera.

  Do sukcesu, choć z trzyletnim opóźnieniem, przyczyniła się sama koncepcja WK450. Koncepcja aerodynamiczna powstała przy wykorzystaniu izraelskiej platformy Elbit Hermes 450, którego pierwsze egzemplarze weszły do służby jeszcze w 1999 roku. Dodajmy do tego operacyjne użytkowanie wypożyczonych przez Brytyjczyków BSP Hermes 450 w Iraku oraz Afganistanie i dojdziemy do wniosku, że w 2014 roku program jest dojrzały, gotowy do pełnego operacyjnego wdrożenia w siłach zbrojnych oraz przygotowany do działania w przestrzeni cywilnej. Do tej pory Watchkeeper wykonał 615 lotów o czasie 960 godzin. Powolne wdrażanie i odnotowane postępy spowodowały zrozumiałe zainteresowane potencjalnych użytkowników, najpoważniejszym i bliskim decyzji jest Francja.

  WK450 jak i sam Hermes przeznaczony jest do prowadzenia rozbudowanego rozpoznania (wielofunkcyjna głowica oraz radiolokator klasy SAR) oraz podświetlania celów dla amunicji naprowadzanej metodą laserową (laserowy dalmierz/podświetlacz celów) brytyjskich artylerzystów użytkujących systemy lufowe AS90 kalibru 155 mm oraz rakietowe MLRS (warto zwrócić uwagę, że polscy artylerzyści do podobnych celów rozpoznawczych otrzymali lżejsze FlyEye WB Electronics). Podsystemy mają rozbudowane tryby pozyskiwania informacji rozpoznawczych (skanowanie dookólne, sektorowe, śledzenie obiektów poruszających się), ale także pod kątem operacyjnym (pas terenu, punkt). Pozyskiwane dane przekazywane mogą być nie tylko do naziemnej stacji dowodzenia (pięć osób personelu – operator BSP, operator systemów BSP, analityk, technik odpowiedzialny za komunikację z BSP i dowódca misji), ale również pododdziałów wyposażonych w końcówkę systemu.

Demonstrator stanowiska dwóch operatorów - samego bezzałogowca i jego systemów rozpoznawczych. fot. Mariusz Cielma/Dziennik Zbrojny

   Do wylądowania WK450 potrzebuje około 1000 metrowego pasa (400-700 metrów dobiegu, 100 metrów do zatrzymania, systemy rezerwowe). Sam proces następuje automatycznie dzięki ATOLS (Automated Take off and Land System). Zwykle misje wykonuje się na wysokości około 3000 metrów.

  Jest łatwy do przerzutu na odległy teren operacji. Transport kontenera dowodzenia oraz 3 BSP to potrzeba wykonania 2 lotów maszyną klasy C-130 Hercules i gotowość do podjęcia działań w czasie tylko dwóch godzin.

   Są plany uzbrojenia Watchkeepara, jednak wiązać się będą ze zmianami konstrukcyjnymi i nowym napędem. Tylko duża maszyna może być wielozadaniowa, dziś WK450 o maksymalnej masie startowej 450-470 kilogramów może przenosić systemy rozpoznawcze - głowica oraz radar. Podwieszenie uzbrojenia wiązałoby się ze spadkiem ilości przenoszonego paliwa, tym samym zdolność do utrzymywania się w powietrzu wynosiłaby przykładowo dwie, a nie 20 godzin. Zawsze jest coś za coś. Podobnie z polonizacją. Oczywiście Thales UK otwarty jest na zastosowanie polskich urządzeń i podsystemów, pytanie tylko o zasadność ekonomiczną takiego rozwiązania. Sugeruje się dołączenie strony polskiej do „klubu użytkowników” Watchkeepera oraz uzyskiwanie profitów, także dla przemysłu obronnego, ze sprzedaży kolejnych zestawów dla nowych odbiorców. Tacy powinni się znaleźć, rynek bezzałogowców istotnie się poszerza. Ewentualna służba operacyjna w brytyjskiej armii, potencjalna we francuskiej, wpłynie nie wizerunkowe wyróżnienie i operacyjno-techniczne dopracowanie systemu spośród rosnącej liczby ofert.

   Z polskiego punktu widzenia, przy braku doświadczeń z przygotowania personelu dla tak dużych bezzałogowców, istotny jest element szkoleniowy. W Wielkiej Brytanii do tych zadań w czasie 9-12 miesięcy przygotowuje się odpowiedni personel. Nie są to byli piloci maszyn załogowych, mamy do czynienia z nową grupą osób. Do celów wszechstronnego przygotowania stworzono specjalny obiekt w Królewskiej Szkole Artylerii w Larkhill. Składa się on z kilku segmentów. Początkowo zapoznaje się personel z ogólnymi zasadami działania i użytkowania bezzałogowców. Następnie przechodzi się do etapu przygotowania do użytkowania konkretnie WK450 – indywidualnie, potem w ramach zespołów. Po opanowaniu Watchkeepera jest miejsce na szkolenie z taktyki operacyjnego użycia maszyny. W Larkhill znajdują się przynajmniej trzy naziemne stacje kontroli pozwalające na wierną symulację pracy zespołu WK450. Symulację, ponieważ oprócz pomocy szkolnych niezbędnych do obsługi WK450, same misje wykonuje się na symulatorach. Dzisiejsze zaawansowanie techniki pozwala na bardzo dokładne i realistyczne odtworzenie konkretnych obszarów. W wypadku Brytyjczyków jest to oczywiście terytorium Królestwa, w polskim przypadku byłby to oczywiście nasz kraj. Jest propozycja, by ośrodek zbliżony do Larkhill powstał w Polsce. Wykonane zadania w trakcie symulatorowego szkolenia można potem dowolnie analizować.

Jakość zobrazowania możliwa do uzyskania dzięki WK450. fot. Royal Artillery.

  Brytyjskie siły zbrojne zamówiły 54 BSP WK450 Watchkeeper i 15 naziemnych stacji kontroli. Tylko 24 z nich ma być używanych operacyjnie, pozostałe posłużą do szkolenia lub będą stanowić rezerwę.

   Thales UK i jego WK450 Watchkeeper niesie istotne korzyści. Sprawdzona konstrukcja, dopracowana przez siedem kolejnych lat już w Europie, także pod kątem wyposażenia specjalistycznego i łącza przesyłu danych (zasięg do 200 km). System znajdujący się na uzbrojeniu armii i kraju, bezpiecznego z punktu widzenia źródła pozyskiwania newralgicznych technologii. Związanie się Polski z Watchkeeper będzie miało większy sens, jeżeli za WK450 będzie w Thales realizowany program większego bezzałgowca. Wielozadaniowego i uzbrojonego. Wówczas polska inwestycja nie będzie wiązała się tylko ze specjalistycznym i rozpoznawczym Watchkeeper, ale będzie bardziej długoplanowym związaniem się z pewnym rozwiązaniem.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Wojsko kupuje celowniki dla ZU-23-2

Wojsko kupuje celowniki dla ZU-23-2

O postępowaniu konkurencyjnym z wykorzystaniem procedury ograniczonej, dotyczącym zakupu celowników kolimatorowych CKE-1N, 3. Regionalna Baza Logis...

więcej polecanych artykułów