Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2014-05-13 09:35:49

Amerykańska artyleria ćwiczy pod Toruniem

     W ramach realizowanego zgrupowania pułków artylerii (5. pułk artylerii z Sulechowa, 11. z Węgorzewa oraz 23. z Bolesławca) prowadzonego na poligonie Centrum Uzbrojenia i Artylerii w Toruniu przez blisko tydzień ćwiczyli również amerykańscy artylerzyści.

Chociaż do Polski dotarły tylko dwa działony w warunkach operacyjnych współpracujące z pojazdami HMMWV, w praktyce dla zabezpieczenia 40 osobowego kontyngentu US Army do Torunia przyjechało kilka dodoatkowych pojazdów, w tym dwa duże zestawy transportowe.

   Jak przystało na pododdział powietrznodesantowy - 4. batalion 319. pułku artylerii polowej jest elementem wsparcia ogniowego 173. Powietrznodesantowego Brygadowego Zespołu Bojowego – w trakcie wspólnych ćwiczeń zaplanowano desantowanie dwóch haubic M119A2 kalibru 105 mm z pokładu samolotu transportowego C-17 Globemaster III, po czym miano wykonać zadania taktyczne. Niestety, 12 maja pogoda pokrzyżowała te plany. Zrzucono tylko spadochroniarzy-artylerzystów. Haubice pozostały na ziemi i obsługi po zrzucie zrealizowały dalszy scenariusz przewidziany dla ćwiczenia.

   M119A2 to lekka haubica kalibru 105 mm będąca zamerykanizowaną brytyjską L118 (znaną choćby z wojny o Falklandy). Niewielka masa rzędu 2100 kilogramów, szybkostrzelność 8 strzałów na minutę oraz zasięg 7-19 kilometrów (w ostatnim przypadku pocisku wspomagane rakietowo) pozwalają na stosowanie w wojskach powietrznodesantowych, przy zachowaniu akceptowalnych możliwości ogniowych. Obecnie realizowany jest program ucyfrowienia haubic poprzez instalację nowego systemu kierowania ogniem. Ten wariant wdrożany do służby od kwietnia 2013 roku oznaczony został jako M119A3.

Zgrupowanie pod Toruniem to także kilkuset żołnierzy z trzech polskich pułków artylerii. Mają możliwość współpracowania z Amerykanami. Warto zwrócić uwagę na dostosowanie amerykańskiego kamuflażu do europejskiego teatru działań. fot. kpr Maciej Hering

   Udział amerykańskich artylerzystów-spadochroniarzy powinien być wykorzystany do uzyskania doświadczeń do budowy systemu wsparcia ogniowego 6. Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa. Jeżeli posiadany przez polskie Siły Zbrojne spadochronowy związek taktyczny ma mieć możliwość wykonywania samodzielnych operacji, artyleria kalibru większego niż tylko posiadane dziś 98-mm moździerze M-98 jest niezbędna. W innym wypadku ograniczamy funkcjonowanie na polu walki 6. Brygady do operowania poszczególnymi kompaniami, czy batalionami.

   Należy zwrócić uwagę na większe, niż tylko uwypuklone w mediach, zaangażowanie 173. Brygady w naszym kraju. Od czasu wylądowania w bazie w Świdwinie kompanii C z 1. batalionu 503. pułku piechoty spadochronowej, co miało miejsce 23 kwietnia, w Polsce skoki wykonywali żołnierze szwadronu rozpoznawczego, a teraz artylerzyści. Równie intensywnie ćwiczy się na Litwie, Łotwie i Estonii.

(MC)




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Położenie stępki pod drugą fregatę Miecznik

Położenie stępki pod drugą fregatę Miecznik

Na terenie PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni 18 grudnia br. odbyła się uroczystość położenia stępki pod drugą z trzech zamówionych fregat wielozadaniowy...

więcej polecanych artykułów