2014-06-12 09:52:03
Wojskowo-finansowe spotkanie u Prezydenta
Rzadko która propozycja związana z modyfikacją budżetu o 0,05% PKB powoduje, że w tej sprawie, w jednym miejscu, spotyka się tyle najważniejszych w państwie osób. Prezydent Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk, minister obrony Tomasz Siemoniak, minister finansów Mateusz Szczurek oraz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej rozmawiali o wypracowaniu wspólnego stanowiska, a dokładniej dodatkowych środków finansowych, na modernizację techniczną sił zbrojnych. Rok temu było to chyba nie do pomyślenia.
W wartości Produktu Krajowego Brutto (PKB) przyrost nie jest bardzo istotny. Jednak ma znaczenie wizerunkowe dla strony polskiej, osiągamy, przynajmniej w deklaracjach, poziom 2% PKB rekomendowany przez kierownictwo NATO. Dziś NATO, szczególnie jego europejska część, potrzebuje nie tylko zahamowania spadków budżetów obronnych, ale wręcz ich wzrostu. Rozmówcom naszych decydentów w innych stolicach Europy, trudno będzie argumentować, że Polska także nie spełnia sugerowanego poziomu finansowania.
W wartościach bezwzględnych, owe 0,05% PKB zapewnić ma już 800 milionów PLN przeznaczonych na modernizację techniczną. To poważna kwota, stanowić będzie 8-10% środków przeznaczonych na ten cel, w perspektywie dekady to dodatkowa pula przeznaczona „na zakupy” o wartości jednego rocznego budżetu. Może to oznaczać uruchomienie nowego programu operacyjnego czy wzmocnienie pozostałych.
2% PKB to oczywiście deklaracje, praktyka wieloletnia pokazuje, że ów poziom tak należy odczytywać. W poprzednich latach często redukowano budżet resortu MON, głównie z najprostszej przy cięciach, puli przeznaczonej na wydatki majątkowe. Jednak modyfikacja zapisów ustawy z 2001 roku, podnosząca poziom finansowania obronności z dziesiejszych 1,95% do 2% PKB będzie i tak korzystna dla armii. Nawet, jeżeli nie uda się utrzymać 100% realizacji planów w kolejnych latach, ich modyfikacja uwzględniająca nowe środki poprawi prawdopodobieństwo, że do armii trafi i tak więcej złotówek.
Rok temu rozmowy w sprawie zwiększenia budżetu MON mogły spotkać się z oporem rządu, a nawet społeczeństwa. Dziś sprawa ta wygląda całkowicie inaczej. Nawet jeżeli jest problemem dla ministerstwa finansów, zmieniła się ranga wydatków na zbrojenia. To już nie tylko oczekiwania wojskowych. Dziś to kontynuacja retoryki szefa rządu o poprawie bezpieczeństwa oraz zwiększonych w tym temacie oczekiwań społeczeństwa. Pieniądze się więc znajdą.
(MC)