2014-07-16 10:52:40
31 milionów złotych na ubranie lotników, czołgistów i marynarzy
Warszawska 2. Regionalna Baza Logistyczna poinformowała o udzieleniu zamówień na 16 zadań związanych z ubiorami dla lotników, czołgistów czy marynarzy. Łącznie opiewają one na 31,3 miliona PLN brutto. Jak przystało na oczekiwania wojska w ostatnim okresie, kilkadziesiąt tysięcy kompletów ma dotrzeć do składnic jeszcze w tym roku.
O wyborze oferty zadecydowało kryterium najniższej ceny (90 punktów) oraz termin dostawy (10 punktów). Zakupiono:
-
1000 kompletów ubrań technika lotniczego za kwotę 297 660 PLN brutto
-
1145 kombinezonów pilota wzór 2010 za kwotę 890 077 PLN,
-
1390 kombinezonów pilota wzór 2010 za kwotę 1 080 530 PLN,
-
600 kombinezonów pilota tropikalnych wzór 2010 za kwotę 550 548 PLN
-
14874 ubrań roboczych (bluza i spodnie) za kwotę 1 042 450 PLN
-
14149 ubrań roboczych (bluza i spodnie) za kwotę 1 019 483 PLN
-
6000 kurtek zimowych czołgisty wzór 2010 (4000 zamówienie gwarantowane) za kwotę 5 306 220 PLN
-
6000 kurtek zimowych czołgisty wzór 2010 (4000 zamówienie gwarantowane) za kwotę 5 380 020 PLN
-
7000 kurtek zimowych czołgisty wzór 2010 (4800 zamówienie gwarantowane) za kwotę 6 285 300 PLN
-
3500 kombinezonów czołgisty wzór 2010 (2500 zamówienie gwarantowane) za kwotę 3 220 140 PLN
-
3500 kombinezonów czołgisty wzór 2010 (2500 zamówienie gwarantowane) za kwotę 3 220 140 PLN
-
1800 kombinezonów jednoczęściowych za kwotę 360 822 PLN
-
3300 ocieplaczy pod kombinezon za kwotę 1 083 753 PLN
-
1600 ocieplaczy pod kombinezon za kwotę 486 096 PLN
-
1000 ubrań sztormowych za kwotę 1 094 700 PLN
-
4000 ubrań roboczych z podpinką - zadanie planowane, brak informacji o powodach braku realizacji.
Jedynie dostawcy ubrań technika lotniczego, zadania na 14874 ubrań roboczych i kombinezonu jednoczęściowego, czyli o wartości około 2 mln PLN zadeklarowali, że nie przewidują podwykonawstwa przy realizacji zlecenia. Pozostali, wręcz odwrotnie.
W praktyce najpewniej oznacza to kolejny przypadek, gdy umundurowanie dla polskiej armii szyte będzie w Azji. Nie ma w tym nic złego, oprócz tego, że jednym z pierwszych haseł resortu obrony głoszonych przy okazji zakupów dla armii jest wola inwestowania środków w polskim przemyśle. Reindustrializacja Polski w przemówieniach polityków odmieniana jest przez wszystkie przypadki. Planujemy budować skomplikowane rakiety, a zapominamy, że wsparcie gospodarki dotyczyć może zdolności jakie już posiadamy – przykładowo szycia mundurów. Na pewno rozczłonkowanym polskim firmom nie pomagają również oczekiwania wojska, aby przebrać cały stan osobowy i rezerwy mobilizacyjne w 2-3 lata, a do tego sprowadziły się mundurowe przetargi z ostatniego roku. W przypadku zlecenia opisanego powyżej, najlepszym pytaniem może być, gdzie do końca października br. uszytych zostanie blisko 20 tysięcy kurtek dla czołgistów? W Polsce? Wątpliwe.
(MC)