2015-07-09 12:06:18
Thales i WB Electronics wspólnie w programie BSP Gryf
W dniu wczorajszym Thales UK oraz WB Electronics podpisały w Warszawie porozumienie o współpracy w dziedzinie bezzałogowych systemów powietrznych. Ambicją obu podmiotów jest stworzenie w dużej mierze siłami polskiego potencjału naukowo-badawczego systemu zdolnemu konkurować w programie Gryf. Ostatnie dni wymuszają także zastanowienie się, w jakim miejscu jest polski program najważniejszych powietrznych bezzałogowców.
Bazą dla prowadzonych prac ma być sprawdzony operacyjnie w Afganistanie brytyjski system Watchkeeper 450. Jednak kluczowe technologie mają powstać głównie z myślą o polskiej specyfikacji związanej z taktycznym bezzałogowcem Gryf. W naszym kraju opracowany ma być dwukierunkowy system przesyłu danych, komputer misji, oprogramowanie, elementy kryptograficzne, część głowic elektrooptycznych, zadanie związane z integracją systemu BSR w ramach całego obejmującego pozyskiwanie, analizowanie, dystrybucję i wykorzystanie w ramach Sił Zbrojnych RP. Współpraca ma być odpowiedzią na oczekiwania związane z rozwojem polskiej bazy przemysłowej, włączeniem jej w program modernizacji Sił Zbrojnych, jednocześnie opartą o ofertę wspieraną prze rząd brytyjski, jednego z kluczowych członków NATO i podmiotów europejskiego systemu bezpieczeństwa.

Porozumienie Thales UK oraz WB Electronics rozpoczyna drogę do budowy polsko-brytyjskiego bezzałogowca dla programu Gryf wykorzystującego doświadczenia i platformę WK 450.
Niewątpliwą siłą brytyjsko-polskiej oferty jest dopracowany przez blisko dekadę system WK 450 dla którego uzyskano już stosowne certyfikaty do lotów w cywilnej europejskiej przestrzeni powietrznej, temat traktowany pobieżnie w naszym kraju. Dodatkowo na jednym nośniku znalazły się dwa - niezbędne przy dzisiejszych oczekiwaniach wojskowych na rozbudowaną informację – sensory, w postaci głowicy elektrooptycznej z laserowym poświetlaczem celu oraz radaru z syntetyczną aperturą (SAR). WK 450 wykorzystywany był w Afganistanie jak i został pomyślany do wykorzystania w środowisku europejskiej północy. Misje powietrzne prowadzone w okresie zimowym także wiążą się ze swoją specyfiką. Zgodnie z wymaganiami polskiego programu Gryf, na potrzeby WK 450 przewidziano możliwość jego uzbrojenia w 6-kilogramowe i długie na 70 centymetrów kierowane bomby (w sumie 4 sztuki na dwóch węzłach) FF-LMM.

Dedykowanym systemem uzbrojenia są lekkie bomby kierowane FF-LMM. Na zdjęciu pokazane jedno z podwieszeń, w sumie WK 450 przenosić ma dwa takie pakiety. fot. Thales UK
Niedostatki brytyjsko-polskiego WK 450 wynikają nie z możliwości samego systemu, ale otoczenia politycznego i biznesowego. Polski resort obrony przewiduje, że dostawcą zarówno BSP Zefir (12 maszyn) jak i BSP Gryf (48 maszyn) będzie jeden podmiot. Co w sposób oczywisty, z trzech najpoważniejszych ofert: amerykańskiej (MQ-9/MQ-1C), izraelskiej (Hermes 900 i Hermes 450) oraz brytyjskiej (oferta tylko na Gryfa), stawia tą ostatnią w niekorzystnej pozycji. Prawdopodobnie polski MON, w przypadku obu dużych programów bezzałogowców (wręcz przerośniętych pod względem liczby maszyn), realizuje postępowanie w sposób w pewnych oczekiwaniach zbliżony do przetargu śmigłowcowego – duży kontrakt z jednym dostawcą zapewni korzystniejsze warunki finansowe, gospodarcze oraz ułatwi szkolenie, obsługę i serwisowanie. Niedostatkiem oferty na WK 450 jest także sytuacja, że umowa o współpracy nie dotyczy partnera państwowego w postaci Polskiej Grupy Zbrojeniowej, co jest wręcz pożądaną normą w decyzjach MON, a prywatnej (i dominującej w statystykach eksportu polskiej zbrojeniówki) WB Electronics.
Elementem finałowych rozstrzygnięć polskich programów Zefir i Gryf jest chaos informacyjny, a może wręcz decyzyjny. W zeszłym tygodniu, podczas spotkania z dziennikarzami wiceminister MON Czesław Mroczek informował, że wyboru dokonano, a oficjalną rekomendację przedstawi szef resortu na posiedzeniu Rady Ministrów. Miało się to stać w najbliższych dniach. Z kolei, w następujących po tym spotkaniu wypowiedziach medialnych minister Tomasz Siemoniak mówił, że wyboru nie dokonano i jego upublicznienie będzie miało miejsce "do końca lipca" (wypowiedź dla PR Program I Sygnały Dnia), kilka dni później mowa już wręcz "ta decyzja nie zapadnie szybko", nie wiadomo nawet, czy zapadnie do końca prac tego rządu (TVN 24 Jeden na Jeden). Nieoficjalnie media informują o rekomendacji oferty izraelskiej, ale klimat publicznych wypowiedzi kierownictwa resortu sugeruje, że mamy do czynienia z przynajmniej zamrożeniem ogłoszenia wyboru, czy może nawet ponowną jego analizą.
(MC)