2016-02-04 09:11:40
O Caracalach w Paryżu
W środę w Paryżu przebywała polska delegacji rządowej pod przewodnictwem premier Beaty Szydło, która rozmawiała między innymi o współpracy przemysłów obronnych. Dzień wcześniej we Francji obecny był również szef resortu obrony Antoni Macierewicz. Na miejscu prowadził rozmowy z ministrem obrony Jean-Yves Le Drian, ważnym tematem były oczywiście śmigłowce Caracal, finalista polskiego postępowania na 50 maszyn.
Według powołującej się na własne źródła w MON Rzeczpospolitej, Antoni Macierewicz miał poinformować stronę francuską, że Polska zakupi Caracale, ale jedynie w liczbie kilku egzemplarzy. Paryż ciągle jednak pozostaje przy swoim, nie bierze pod uwagę kwestionowania wyboru H225M w postępowaniu. Prasa francuska przypomina, że ich kraj zrezygnował ze sprzedaży okrętów desantowych Mistral dla Rosji, właśnie na skutek lobbingu Warszawy. Koniec przetargu wydaje się jednak coraz bliższy. Kilka dni temu wiceminister Obrony Narodowej Bartosz Kownacki informował o coraz większych rozbieżnościach w prowadzonych negocjacjach offsetowych. Ze strony WZL nr 1 w Łodzi, głównego beneficjenta potencjalnych korzyści z transferu technologii, w ostatnich godzinach pochodzić ma informacja o wycofaniu się Airbus Helicopters z zobowiązania do montażu i integracji w zakładach systemów pilotażowo-nawigacyjnych śmigłowca.
Ostateczna decyzja ws. losów kontraktu śmigłowcowego zapaść ma po planowanym na połowę lutego posiedzeniu ministrów ON państw NATO. Spotkaniu, podczas którego wypracowane mają być bardziej szczegółowe decyzje związane z planami na szczyt NATO w Warszawie, tym samym potencjalne programy militarne dla wschodnich krajów NATO. Niektórzy w tym widzą ostatnią szansę dla Caracali, Polska próbuje uzyskać jak najwięcej, utrzymując zainteresowanych w niepewności.