2016-02-28 11:17:41
Posłowie o Strategicznej koncepcji bezpieczeństwa morskiego RP
W dniu 24 lutego br., podczas sejmowej Komisji Obrony Narodowej omówiono zasadnicze założenia "Strategicznej koncepcji bezpieczeństwa morskiego RP” opracowane przez Radę Budowy Okrętów. Prezentacja stała się także okazją do dyskusji o stanie obecnym oraz planach dotyczących modernizacji technicznej Marynarki Wojennej, podczas której okazało się, że wśród posłów istnieją w tym zakresie istotnie rozbieżne poglądy.
Głównym punktem obradującej w dniu 24 lutego br., sejmowej Komisji Obrony Narodowej było omówienie założeń "Strategicznej koncepcji bezpieczeństwa morskiego RP” (SKBM). Dokument opracowała Rada Budowy Okrętów (RBO), będąca społeczną inicjatywą o charakterze opiniotwórczym i opiniodawczym (typu think tank). Jej naczelnym zadaniem jest przygotowywanie ekspertyz, opinii i stanowisk w zakresie potrzeb modernizacyjnych Marynarki Wojennej RP (MW) oraz promocji MW wśród społeczeństwa polskiego, z uwzględnieniem kręgów politycznych i gospodarczych.
Sama RBO określa, że celem jej działania jest "pomoc w odbudowie potencjału polskich sił morskich oraz wzmocnienie krajowego przemysłu stoczniowego i współpracujących z nim małych i średnich przedsiębiorstw, jak również uświadomienie niezwykle ważnej roli jaką pełni MW w systemie bezpieczeństwa narodowego i w zakresie skutecznej realizacji militarnych (sojuszniczych) i gospodarczych interesów Polski w świecie.”
Zgodnie z przyjętymi założeniami, po ogłoszeniu SKBM przez Prezydenta RP lub BBN będzie należało przystąpić do opracowania "Strategii Morskiej RP", która "winna mieć charakter zintegrowanej morskiej strategii rozwojowej przyjętej przez Radę Ministrów, uwzględniającej istotne aspekty z obszarów gospodarki, bezpieczeństwa, finansów, spraw społecznych czy kultury".
Prezentację założeń koncepcji rozpoczął prof. Andrzej Makowski, który omówił przyczyny rozpoczęcia przez RBO prac nad tym dokumentem oraz przypomniał jakie powinny być zadania MW podkreślając, że za jej główną rolą należy uznać nie dopuszczenie do rozpoczęcia konfliktu zbrojnego. Omówił także istniejące zagrożenia dla bezpieczeństwa morskiego i zwrócił uwagę, że polska marynarka powinna być lepiej dostosowana do współczesnych wyzwań, w tym szerszej współpracy z sojuszniczymi flotami wojennymi.
Drugi z członków RBO uczestniczący w spotkaniu - Szymon Hatłas – opowiedział uczestnikom czym jest Rada i jakie są plany dotyczące opracowania SKBM. Kolejny z członków Rady - kmdr ppor. rez. Cezary Cierzan przedstawił metodologię prowadzonych prac. Wystąpienie RBO zakończył przewodniczący Rady kmdr por. rez. Maciej Janiak. Jego zdaniem należy wyrwać się z "mentalnych, organizacyjnych i operacyjnych okowów czasu Układu Warszawskiego. Floty pasywnej, rozpatrywanej na sposób kontynentalny, jedynie w kontekstach militarnych, a w naszym przypadku właściwie tylko wojennych. Oczekującej biernie na klasyczne działania wojenne, pomimo że wojna współcześnie w formach działań asymetrycznych czy hybrydowych, rozumianych jako rywalizacja, gra, współzawodnictwo trwa na dobre od dawna, a może od zawsze. Na morzu floty zawsze musiały zabezpieczać żeglugę przed piratami, zwalczać handel niewolnikami, nielegalna imigrację itd.”. Komandor przedstawił także trzy płaszczyzny działania RBO do których zalicza się: opracowanie SKBM, co powinno być filarem dalszych rozważań, zapewnienie możliwości udziału polskich okrętów w natowskich zespołach SNMG (Standing NATO Maritime Group) oraz prace związane z korektą Koncepcji Rozwoju MW do 2030 roku i priorytetowego programu operacyjnego „Zwalczania zagrożeń na morzu” na lata 2013-2030, będącego elementem Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2013-2022 (PMT).
Po prezentacji założeń SKBM pierwszy zabrał głos wiceprzewodniczący sejmowej KON Czesław Mroczek (PO). Miał on wątpliwość czemu rozmowy o SKBM komisja rozpoczyna od prezentacji niezależnego podmiotu typu think tank, a nie przedstawienia planów rządowych w tym zakresie.
Odpowiedzi udzielił przewodniczący sejmowej KON Michał Jach, sam będący członkiem RBO. Stwierdził on, że opracowanie SKBM powinna poprzedzić debata, w której mogą uczestniczyć podmioty takie jak RBO. Należy odpowiedzieć na pytanie, czy Polska potrzebuje MW i jaką ona powinna pełnić rolę. Przypomniał także, że obecnie trwa audyt i weryfikacja PMT, w tym programu „Zwalczania zagrożeń na morzu” i wiadomo, że „wcale do końca nie jest przesądzone, że MW będzie aktywnym beneficjentem PMT”.
Jako następny głos zabrał minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. Nawiązując do pytania wiceprzewodniczącego Mroczka odpowiedział, że celem zaproszenia RBO było włączenie w dyskusję nad SKBM niezależnych organizacji. Stwierdził, że z zadowoleniem przyjmuje inicjatywę Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) opracowania tego dokumentu oraz że kierowane przez niego ministerstwo chce „się wpisać w tę koncepcję, jak również pod kątem gospodarczym i stworzyć takie warunki, żeby beneficjentami rozwoju polskiej MW, a tutaj mamy trzy wielkie projekty które będą realizowane, był polski biznes. Tutaj jest ogromna szansa dla rozwoju naszego kraju”. Powiedział także, że warto podkreślić obecny stan MW i zadać sobie pytanie jak wygląda zaplecze tej branży oraz jak kształtuje się jej przyszłość. Zdaniem ministra obecnie użytkowane okręty „nadają się jedynie na złom”. W odniesieniu do przeprowadzonej w dniu 22 lutego br. wizyty w Stoczni Marynarki Wojennej S.A. i budowanego w niej okrętu patrolowego Ślązak, minister stwierdził, że „tu jest celowe działanie na szkodę państwa. Tą stocznią, tą jednostką nikt nie zarządza jeśli chodzi o budowę”.
Po ministrze Gróbarczyku głos zabrał szef BBN Paweł Soloch który stwierdził, że temat rozwoju MW jest niezwykle istotny oraz że w celu opracowania SKBM utworzony zostanie 9 osobowy zespół składający się z przedstawicieli: Akademii Marynarki Wojennej, RBO oraz BBN. Uroczyste powołanie tego zespołu miało miejsce kolejnego dniu - 23 lutego tego roku. Relację z tego wydarzenia, w której bardziej szczegółowo opisano także założenia SKBM przedstawiliśmy w artykule BBN z widokiem na morze.
Pozytywnie na temat idei opracowania SKBM wypowiedział się także podsekretarz stanu w MON Tomasz Szatkowski. Stwierdził on między innymi, „że jest miejsce dla tego typu podmiotów [jak RBO – red.] w dyskusji nad założeniami polityki obronnej i rozwoju Sił Zbrojnych. Oczywistym jest, że dokumenty dotyczące rozwoju Sił Zbrojnych będą powstawały w MON i w dialogu z BBN. Pracujemy nad aktualizacją Strategii Rozwoju Systemu Bezpieczeństwa Narodowego RP. Chcemy stworzyć także strategię militarną, która będzie definiowała role poszczególnych rodzajów Sił Zbrojnych. W wyniku inicjatywy BBN może powstać ciekawy dokument koncepcyjny, który będziemy mogli wykorzystać w pracach resortu obrony”. Odnosząc się do samej SKBM minister stwierdził, że „z naszej perspektywy […], dla Polski […] priorytetem są zadania, które mają związek z obroną terytorium kraju. I tym akwenem który jest nam najbliższy jest akwen bałtycki, który ma swoje bardzo szczególne charakterystyki. Przypomnę, że jest on zamknięty Cieśniną Duńską, co już powoduje, że kontrola obszarów morskich jest poza naszym wpływem, ponieważ sama geografia o tym decyduje. Bałtyk jest morzem bardzo wąskim, wydłużonym, płytkim, co ciekawe, oferującym ciekawe warunki działań np. dla sił podwodnych. Kolejny aspekt, związany takimi działaniami intensywnymi jest choćby fakt trendu w dziedzinie technologii militarnych, które premiują tzw. działania wykluczające, czy działania przeciw dostępowe co powoduje, że na Bałtyku […] istnieją pogarszające się warunki dla np. flot nawodnych. Ale jak już tutaj padało, w tej dyskusji, oczywiście należy się z tym zgodzić, że Siły Zbrojne i potencjał obronny nie może działać w oderwaniu od innych elementów polityki państwa i oczywiście państwo będzie musiało brać pod uwagę w planowaniu rozwoju Sił Zbrojnych nie tylko te uwarunkowania, które mogą nie być najbardziej korzystne dla premiowania rozwoju MW, w tym szczególnie sił nawodnych – takiej klasycznie rozumianej MW, ale oczywiście także perspektywy wpływu takiego rozwoju na przemysł stoczniowy, czy także potencjalnie dosyć korzystny stosunek efektu do kosztów w działaniach ekspedycyjnych. Powtórzę, że działania ekspedycyjne są dla nas działaniami drugorzędnymi, ale rzeczywiście MW może potencjalnie pełnić ciekawą rolę w tych działaniach. […] I ostatnia kwestia, w sprawie metodologii. Chciałbym przypomnieć, o takiej zasadzie planowania zasobów obronnych, że jeśli planujemy zasoby obronne musimy sobie uświadomić, że budżet obronny jest oczywiście skończony. Tak więc jeśli myślimy o pozyskaniu pewnych zdolności musimy sobie uświadomić, kosztem jakich innych zdolności pozyskamy te zdolności MW. Więc oczywiście planowanie rozwoju MW będzie musiało uwzględniać ten balans innych zdolności Sił Zbrojnych RP”.
W dalszej części spotkania przeprowadzona została dyskusja, w której głos zabierali uczestniczący w nim posłowie. Większość z nich wyrażała przekonanie, że dobrze się stało, że komisja rozpoczęła dyskusję na temat roli i planów rozwoju MW oraz szerzej, bezpieczeństwa morskiego i opracowania SKBM. Okazało się jednak, że wśród posłów istnieją odmienne poglądy dotyczące roli MW oraz tego, jaką ona powinna mieć wielkość. Poniżej przedstawiamy wybrane fragmenty tej dyskusji.
Jako jeden z pierwszych głos zabrał poseł Michał Wojtkiewicz (PiS), zadając pytanie, czy RBO przy opracowaniu koncepcji uwzględnia w funkcji celu także koszty rozwoju MW. Zwrócił uwagę, że na budowę korwety Gawron, na którą - jako powiedział - wydano 1,5 mln PLN i że za tak duże środki można było kupić wiele innego, potrzebnego sprzętu i uzbrojenia, a tak nie mamy nawet pewności, czy wydatkowane środki nie zostaną zmarnowane.
W prowadzonej dyskusji głos zabrała także pani poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS), która nie jest członkiem KON, ale przewodniczy Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Jako mieszkanka Gdyni i uczestniczka spotkań RBO w emocjonującym wystąpieniu pochwaliła inicjatywę Rady i wskazała, że należy docenić pracę tego gremium i uszanować ekspertów zaangażowanych w pracę RBO.
W prowadzonej dyskusji przedstawiono dwie odmienne koncepcje dotyczące roli MW. Zgodnie z pierwszą, polska flota powinna mieć ograniczony charakter i realizować głównie zadania związane z ochroną wybrzeża i polskich wód terytorialnych oraz być dostosowana do działania przede wszystkim na wodach Bałtyku, a jej wyposażenie powinny stanowić niewielki jednostki takie jak: małe okręty rakietowe, małe okręty podwodne, niszczyciele min, trałowce oraz nadbrzeżne wyrzutnie rakiet. Druga koncepcja zakłada natomiast, że MW powinna mieć szersze zdolności, w tym powinna posiadać możliwość udziału w sojuszniczych operacjach połączonych i natowskich zespołach okrętowych, również poza Bałtykiem, a na jej wyposażeniu powinny znaleźć się nie tylko małe jednostki, ale także korwety, większe okręty pomocnicze, czy też okręty wsparcia działań połączonych.
Zdecydowaną zwolenniczką pierwszej z koncepcji okazała się posłanka Anna Siarkowska (Kukiz15), która wskazała, że dobrze się stało, że komisja zajęła się SKBM, bowiem "kwestie te wymagają uwagi Sejmu i administracji rządowej", natomiast „kształt polskiej MW powinien odpowiadać celom stawianym przez państwo w dziedzinie bezpieczeństwa. A zatem ten kształt polskiej MW powinien wynikać z potrzeb. Jakie są to potrzeby, nasze, jako państwa? Przede wszystkim ochrona wybrzeża i polskich wód terytorialnych. […] Bardzo bym ostrzegała, aby obecna III RP nie powtarzała błędów II RP. Przypomnę, Polska przed 1939 rokiem inwestowała właśnie w MW, co potem zgodnie analitycy klęski wrześniowej ocenili jako jeden z zasadniczych błędów. […] Nie powtarzajmy błędów II RP, nie bądźmy analfabetami strategicznymi. Koszt Gawrona, za te pieniądze, które dzisiaj Polska wydała na korwetę Gawron, można by było zrobić trzy obrony terytorialne. Szanowni Państwo, taki to jest koszt. Dlatego bardzo bym prosiła, żeby jednak pójść tą drogą, którą zarysował pan wiceminister Szatkowski, że jednak na pierwszym miejscu będą polskie interesy, nie interesy sojusznicze, Polska nie będzie inwestowała w siły ekspedycyjne, tylko na pierwszym miejscu polskie interesy, ochrona wybrzeża i polskich wód terytorialnych. […] Co do kształtu polskiej MW posłanka podkreśliła, że „podstawowym pytaniem które powinniśmy sobie w tym kontekście zadać, to w jaki sposób uzyskać najwyższy poziom zdolności obronnych, jak najmniejszym kosztem, wynikającym oczywiście z naszych ograniczeń budżetowych. I wzorem w tym kontekście mogłaby być dla nas np. Szwecja. […] Nie potrzeba nam zatem lotniskowców czy niszczycieli, wystarczą małe okręty podwodne, ścigacze, kutry torpedowe (?!), stawiacze min, trałowce czy rakiety nadbrzeżne. I oczywiście inwestycji tego typu w porównaniu z cenami korwet kosztują grosze, a dają znacznie większy potencjał obronny. Szanowni Państwo, pamiętajmy o zasadzie, to do czego doprowadziła II RP, koszty olbrzymie, efekty żadne. Inwestujmy w rzeczywistą obronę narodową, zgodnie z naszym interesem narodowym”. Zaprezentowane stanowisko poparł między innymi poseł Michał Wojtkiewicz (PiS).
Zupełnie inny charakter, popierający bardziej drugą koncepcję miały natomiast wypowiedzi posłów Waldemara Andzela i Arkadiusza Czartoryskiego (oboje z PiS). Pierwszy z nich na wstępie pochwalił rozpoczęcie debaty o stanie i przyszłości MW oraz stwierdził, że choć wcześniej plany modernizacji floty były opracowane, to nie były realizowane, a przykładem może być Gawron, okręt który jest budowany już od 15 lat i nie jest pewne kiedy zostanie ukończony, kiedy na świecie tej klasy jednostki buduje się w 3 lata. Zdaniem posła, potrzebna jest zarówno SKBM, jak i szybkie rozpoczęcie budowy nowych okrętów. Odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi poseł Andzel powiedział, że „okręty wojenne będą kosztowały, bo w ogóle państwo kosztuje. I nie wyklucza to, że będziemy posiadali silną MW i że będziemy posiadali także obronę terytorialną, bo niektórzy tutaj pewne rzeczy kwestionują i podają sumy. No niestety, MW kosztuje, a na pewno nikt nigdy nie mówił, że będziemy budowali lotniskowce, krążowniki czy niszczyciele. Takich pomysłów nikt z nas wszystkich tutaj przez wiele lat nie miał. Jasno było określane do jakiej wielkości okręty potrzebujemy. Myślę, że takie państwo, tej wielkości jak nasze, to okręty o wielkości korwety także potrzebuje i nie powinno to być w żaden sposób kwestionowane.”
Poseł Czartoryski w pierwszych słowach podkreślił, że jest ze środkowej Polski, a nie z wybrzeża i jego głos można traktować jako opinię centralnej Polski. W swojej wypowiedzi opowiedział się za gospodarką morską, stoczniami, flotą i flotą wojenną. Podkreślił, że okręty wojenne powinniśmy „budować, inaczej rezygnujemy z państwa polskiego jako państwa, które ma jakąkolwiek przyszłość przed sobą. Szanowni Państwo, już dzisiaj Polska ma swoje interesy na całym świecie. Towary przewozi się w skali globalnej, bezpieczeństwo szlaków komunikacyjnych jest w skali globalnej. Już były takie niepoważne, dziecinne, infantylne pomysły w historii Polski, nie będziemy mieli armii, bo to będzie taniej i inni będą nas chronić, nie będziemy mieli floty, będzie taniej i inni będą nas chronić. […] Wszystko to się skończyło katastrofą. I te głosy które się tutaj odezwały, kpiące na temat tego, żeby budować dużą, silną flotę, po prostu mnie przerażają.[…] Nie ma takiej alternatywy, że albo obrona terytorialna, albo flota, po prostu takich rzeczy tak się nie stawia, i obrona terytorialna i flota wojenna również. […] Ostatnie lata doprowadziły do takiej degrengolady jeżeli chodzi o gospodarkę morską w państwie polskim, w tym również jeżeli chodzi o flotę wojenną i w tym również to marnotractwo pieniędzy przy Gawronie, bo to że zmarnowano dużo pieniędzy na Gawrona to nie znaczy, że mamy rezygnować z floty, to tylko należy rozliczyć tych którzy doprowadzili do ruiny tą inwestycję.”
Posłowie Platformy Obywatelskiej zwrócili natomiast uwagę, na problem realizacji obecnego programu operacyjnego „Zwalczania zagrożeń na morzu”. Najpierw poseł Paweł Suski zadał pytanie, „czy plany opracowania SKBM oznaczają reset, czy rząd chce zresetować to co zostało już przygotowane, chociażby cały program modernizacji MW, czy to jest jakieś nowe otwarcie? Nie wyobrażam sobie, żeby to co jest wdrożone, cały system inwestowania w odbudowę potencjału obronnego MW miał być opracowywany od podstaw”. W podobnym tonie wypowiedział się Czesław Mroczek, który zadał pytanie „co dalej z programem dla MW”? Następnie stwierdził, że „jest niezwykle ważne, żeby jakiś głos prostego przekazu o tym co będzie z programem dla MW po tym dzisiejszym spotkaniu wypłynął. Tymczasem, z tym czym mamy dzisiaj tutaj do czynienia, to jest chaos. Z chaosu nigdy nic dobrego nie powstanie”. Kończąc swoją wypowiedź stwierdził, że „ważne jest kto tą SKBM pisze, bo na razie tego nie wiadomo”.
Na wątpliwości posłów PO odpowiedzi udzielił wiceminister Szatkowski. Zaznaczył, że „głos RBO nie jest głosem rządowym, ale będziemy słuchali takich głosów. I to się będzie tyczyło całego przeglądu wszystkich programów obronnych. My, jako nowa ekipa mamy prawo dokonać tego przeglądu, choć dlatego, że program Gawron, bo i jednak trzeba powiedzieć, że Ślązak, Miecznik i Czapla to jest po prostu Gawron tylko pod innymi nazwami, on po tylu latach prowadzenia, naprawdę musi być zaudytowany tym bardziej, że dochodzą bardzo niepokojące głosy dotyczące możliwości wykonania Ślązaka przez SMW S.A., więc na pewno bardzo szybko dokonamy tego przeglądu. […] Zapewniam, że te opóźnienia nie będą trwały tak jak poprzednio lata, ale wykorzystamy na pewno parę tygodni, może miesięcy na przyjrzenie się tym programom i podjęcie zdeterminowanej decyzji odnośnie ich dalszych losów”. Wypowiedź wiceministra uzupełnił jeszcze poseł Jach, dodając, że „PMT został opracowany i przyjęty w 2012 roku, a od tego czasu sytuacja geopolityczna w naszym otoczeniu zmieniła się diametralnie”, więc obecnie nie można także pozostawić PMT w dotychczasowej postaci, bez stosownych zmian.

Budowany w SMW S.A. okręt patrolowy Ślązak jest dziś głównym obiektem krytyki procesu modernizacji MW. Czy planowane do pozyskania w ramach programu operacyjnego "Zwalczania zagrożeń na morzu" nieco większe okręty znane pod kryptonimami Miecznik i Czapla zostaną ostatecznie zamówione, nie jest dziś jeszcze przesądzone. Fot. Tomasz Dmitruk/Dziennik Zbrojny
Przebieg prowadzonej dyskusji pod koniec posiedzenia skrytykował poseł Adam Cyrański (Nowoczesna) który stwierdził, że „zajmujemy się wysłuchiwaniem wystąpień politycznych, wystąpień historycznych, a my mamy rozmawiać o strategii i o przyszłości. W mojej ocenie tego typu rozmowy powinny zacząć się od tego, ile mamy na to pieniędzy, czyli powinien być przedstawiony program przeznaczonych środków na modernizację MW i w tym zakresie, wtedy skorzystamy z pomocy między innymi tego zespołu, który został powołany i będziemy rozmawiać nad czymś konkretnym. Jeżeli zaczniemy prowadzić tego typu rozważania, że będziemy budować, nie wiem korwety, lotniskowce, to skończymy tak, jak skończył Gawron. Czyli najpierw rozdymamy sobie oczekiwania, słuchając czasami fantastów, a dopiero później będziemy schodzić na ziemię i będziemy narzekać czego żeśmy nie dokonali i jak to było źle. Także ja proponuję, żeby zacząć najpierw od pieniędzy jakie zostaną przeznaczone na marynarkę - a to jest pośrednio pokazanie strategii rozwoju tejże MW - bo to środki które będziemy na to przeznaczać, będą jakby implikowały co się będzie działo dalej i wtedy skorzystamy z pomocy tych wszystkich miłych gości do tego, żeby nam pomogli opracować tą strategię. […] Wydaje mi się, że taka powinna być kolejność procedowania, a nie zajmowania się historią, bo historia już była, a zobaczcie Państwo, mijają trzy miesiące, a my cały czas zajmujemy się historią, nie możemy ruszyć do przodu, ja jestem już na 4-5 komisji, a my rozmawiamy tylko o historii i jak było źle.”
Jedno z ostatnich pytań zostało zadane przez posła Radosława Lubczyka (Nowoczesna) i dotyczyło tego, co obecny rząd chciałby osiągnąć w zakresie modernizacji MW w ciągu swojej 4-letniej kadencji. Odpowiedzi udzielił ponownie wiceminister Szatkowski, który powiedział, że „podczas tej kadencji, nie zobaczy pan pewnie nowych korwet czy nowych okrętów podwodnych, chyba że, nabędziemy takie okręty jako rozwiązania przejściowe, co jest zresztą bardzo możliwe. Problem z obecną sytuacją MW polega na tym, że przez ostatnie osiem lat, poza decyzją dotyczącą programu Kormoran, która trzeba powiedzieć idzie w dobrym tempie i poza nieszczęsnym Ślązakiem, który jest pod dużym znakiem zapytania, nie podjęto żadnych decyzji, a dotychczasowe programy są tylko w sferze koncepcji. Mogę więc pana zapewnić, że zmiana jaka będzie miała miejsce, to jest to, że koncepcja przejdzie w fazę decyzji, tzn. koncepcje po ich szybkim przeglądzie przejdą w fazę decyzji i egzekucji i o tym mogę pana zapewnić”.
Przebieg opisanej sejmowej KON pokazuje, że temat rozwoju (a w zasadzie odbudowy) Marynarki Wojennej wzbudza wiele emocji. Nawet wśród posłów Prawa i Sprawiedliwości można było zaobserwować rozbieżne stanowiska. Wydaje się, że realizacja przyjętego przez rząd PO-PSL programu operacyjnego „Zwalczania zagrożeń na morzu” w obecnej postaci stoi dziś pod dużym znakiem zapytania. Na decyzje w tym zakresie przyjdzie nam zapewne poczekać do publikacji wyników audytu w resorcie obrony narodowej (ponoć już zakończonego) oraz weryfikacji zdolności polskich stoczni do budowy nowych okrętów. O ile inicjatywę opracowania SKBM należy uznać za właściwy kierunek prac, to ważnym pytaniem pozostaje, czy oczekiwanie na jej przyjęcie nie spowolni realizacji procesu modernizacji technicznej MW. Niestety, obecny potencjał okrętów wchodzących w skład MW - mówiąc delikatnie - nie jest najlepszy i dalsze wstrzymywanie decyzji o budowie nowych jednostek może doprowadzić w praktyce do likwidacji tego rodzaju Sił Zbrojnych. Pozostaje więc mieć nadzieję, że nowe kierownictwo MON ma tego świadomość i stosownych decyzji doczekamy się już wkrótce.
Poniżej prezentujemy jaki zdaniem RBO jest główny cel opracowania SKBM oraz jakie korzyści można osiągnąć poprzez wdrożenie koncepcji.
Cel główny SKBM: "określenie kierunków wykorzystania sił morskich dla zapewnienia bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego oraz rozwoju gospodarczo-społecznego, budowania wizerunku Polski jako wiarygodnego sojusznika w warunkach stale zmieniającego się środowiska bezpieczeństwa oraz wykorzystanie szans wynikających z osadzenia Polski w strukturach euroatlantyckich, umożliwiających bezpośrednie oraz wielopłaszczyznowe współdziałanie z sojuszniczymi lub koalicyjnymi siłami morskimi w okresie pokoju, kryzysu oraz wojny, na akwenach o żywotnym znaczeniu dla Polski i NATO oraz na obszarach do nich przyległych".
Jakie korzyści można osiągnąć poprzez wdrożenie SKBM:
- Uzupełnienie luki w zakresie dokumentów strategicznych dotyczących bezpieczeństwa morskiego państwa.
- Włączenie się sił morskich do międzynarodowego systemu zabezpieczającego wszelkie formy ludzkiej aktywności na morzu, głównie na morskich szlakach komunikacyjnych, zabezpieczy pożądany stopień rozwoju gospodarczego Polski, poprawi jej bezpieczeństwo energetyczne, racjonalne wykorzystanie morskich zasobów ożywionych i nieożywionych oraz chronić będzie obiekty morskiej infrastruktury krytycznej. Wytyczenie kierunku szeroko pojętej modernizacji sił morskich, zgodnego z tendencjami zachodzącymi w państwach NATO, głównie tych leżących na bałtyckim kierunku operacyjnym. Kierunki te powinny być zgodne z sojuszniczymi koncepcjami, standardami i procedurami.
- Poprzez uznanie sił morskich jako integralnego segmentu narodowej gospodarki morskiej, wykorzystaniu ich stymulujących możliwości, nadany zostanie znaczący impuls pobudzający rozwój tejże gospodarki. Spowoduje to naturalne wpisanie sił morskich w przestrzeń gospodarki morskiej, spełniających funkcje integrujące, ochraniające i narzucające wysokie standardy technologiczne i jakościowe.
- Przebudowana zostanie zasadnicza koncepcja polityczno-militarnego użycia Polskiej Marynarki Wojennej. Obecnie dalej funkcjonuje model wyniesiony z Układu Warszawskiego - marynarki pasywnej, w sposób statyczny przygotowującej się głównie do przyszłych działań wojennych. Powinien on zostać zastąpiony modelem preferowanym w NATO - marynarki aktywnej, która wpisana jest w układ sojuszniczy. Reagując w sposób stały i aktywny na różnego rodzaju zagrożenia, dąży ona do utrzymania na morzach i przyległych obszarach obowiązującego porządku prawnego i pokoju, umożliwiając tym samym funkcjonowanie wszystkich form ludzkiej aktywności na wszechoceanie w sposób jak najmniej zakłócany niepożądanymi czynnikami. Taka przemiana jest jedynym sposobem wyprowadzenia Marynarki ze stanu permanentnego kryzysu.
- Poprzez podjęcie przez siły morskie działań wpisanych we współczesne stosunki bezpieczeństwa na obszarze euroatlantyckim, budowana będzie wiarygodność sojusznicza Polski w NATO i UE, jej wizerunek i pozycja - koalicjanta i partnera współtworzącego aktualny i przyszły globalny porządek; Wsparcie sojuszniczych lub koalicyjnych działań przez nasze siły morskie na obszarze euroatlantyckim, stanowić będzie istotny wkład Polski w umacnianiu podwalin demokratycznego świata - zarówno w sferze materii jak i wartości. W ten sposób podniesiony zostanie na wyższy pułap stopień zobowiązań innych państw NATO w stosunku do Polski.
- Wyznaczony zostanie kierunek rozwiązania dotychczas zaniedbanych spraw w zakresie prawnym, takich jak kwestie sporne z sąsiadami czy ustanowienie szelfu kontynentalnego – co umocni pozycję Polski w regionie i poprawi możliwości prowadzenia działalności przewidzianej w UNCLOS.
(TD)