2012-07-17 10:31:22
Wolę koła niż gąsienice
Do takich słów: wolę koła niż gąsienice – można by skrócić wypowiedź dowódcy rosyjskich wojsk lądowych gen. płk. Władimira Czirkina. Jest on zwolennikiem, zastąpienia w większości formacji trakcji gąsienicowej kołową. Szczególnie taką wymianę widzi na polu artylerii samobieżnej, systemów obrony powietrznej czy lekkich czołgów (zapewne miał na myśli 2S25 Sprut-SD). Jedną z ważniejszych przyczyn takiej decyzji są koszty życia i trwałość. Według Rosjan, wóz gąsienicowy do remontu głównego przejedzie 30 tysięcy kilometrów, w przypadku kół może to być nawet milion. Dodatkowo, wozy kołowe mogą w zasadzie przemieszczać się po terenie kraju bez potrzeby organizowania rozbudowanego transportu kolejowego.
Rosjanie wkrótce rozpoczną własne prace projektowo-badawcze nad tego typu wozami. Zresztą tendencja ta jest bardzo widoczna, nie testują niemieckiej gąsienicowej Pumy, ale słychać o zainteresowaniu włoskim Centauro czy fińskim AMV.
Generał Czyrkin zapowiedział, że do dzisiejszych około stu brygad wojsk lądowych rozmieszczonych w czterech okręgach, do 2020 roku dołączy jeszcze przynajmniej 26: 10 rozpoznawczych, 14 lotnictwa wojsk lądowych i dwie obrony powietrznej. Liczebność armii ma pozostać na niezmienionym poziomie (1 mln ludzi pod bronią). Oprócz reorganizacji oddziałów, zmianie i tym samym spłaszczeniu uległa struktura dowodzenia wojskami. Jeszcze niedawno była ona czteropoziomowa (okręg – armia – dywizja – pułk), teraz są trzy poziomy (okręg - dowództwo operacyjne – brygada).
(MC)