Serwis używa cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.
zamknij   

szukaj

2013-01-10 15:38:40

Su-30 dla Białorusi w zamian za bazy dla Iskanderów ?

     Fatalny stan lotnictwa białoruskiego jest powszechnie znany. Po wycofaniu samolotów uderzeniowych Su-24, niedawnym zawieszeniu użytkowania wyeksploatowanych Su-27 w siłach powietrznych pozostały dwie eskadry samolotów MiG-29 (przynajmniej częściowo zmodernizowanych) i Su-25. Białorusini pozostali z nikłym potencjałem do obrony powietrznej. Przykład zeszłoroczny, gdy mały szwedzki samolot dokonał „pluszowego rajdu” nad Białorusią, pokazał słabość systemu. Według części opinii zakupów 4 samolotów Jak-130 jest nieprzypadkowy. Lekka i zwrotna maszyna ma służyć także jako element systemu obrony powietrznej – przeciwko „zagrożeniom” typu awionetka. Za chwilę nie będzie też potencjału w zwalczaniu celów naziemnych. Te kilkanaście Su-25 to także nie są samoloty nowe (produkcja w Rosji do 1992). Zresztą temat stanu technicznego białoruskich Su-25 pojawił się wraz z katastrofą samolotu tego typu pod Lidą w połowie zeszłego roku. Rozważane propozycje na poprawę stanu lotnictwa białoruskiego według mediów z tego kraju wydają się dla nas – Polaków – interesujące.

   Do niedawna wydawało się, że Białoruś zakupi 18 eks-indyjskich samolotów Su-30K przechodzących aktualnie remonty w zakładach w Baranowiczach. Jednak w listopadzie 2012 roku prezydent Łukaszenka zapowiedział, że nie kupi starego uzbrojenia.

   Inna propozycja to wzmocnienie systemu obrony powietrznej poprzez udostępnienie jednej z baz lotniczych Rosjanom na trwałe stacjonowanie na terytorium Białorusi myśliwców rosyjskich. Taki wschodni odpowiednik NATO-wskich misji typu air policing w krajach nadbałtyckich.

   I ostatnia propozycja - najciekawsza. To zgoda na stacjonowanie na terytorium Białorusi rosyjskich systemów balistycznych typu Iskander w zamian za nowe samoloty Su-30 dla białoruskich sił powietrznych. Byłoby to jedno z narzędzi rosyjskiej odpowiedzi na budowę tarczy przeciwrakietowej NATO w Europie, a z drugiej strony zwiększenie zagrożenia rakietowego wobec NATO (czytaj: Polski), także z innego niż kaliningradzki kierunku. Większa liczba potencjalnych stanowisk ogniowych dla Iskanderów skomplikuje w Polsce stworzenie systemu obrony przeciwrakietowej przed pociskami krótkiego zasięgu. Liczba kupowanych nowych systemów przeciwlotniczych nazwanych Wisła i tak pozwala na stworzenie osłony punktowej dla tylko kilku obiektów (przypomnijmy: systemy mają mieć zasięg przeciw celom aerodynamicznym do 100 km, przeciw rakietowm będzie to poniżej połowy tej wartości - w realnych warunkach przechwycenie rakiety balistycznej nastąpi kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów od stanowiska ogniowgo, w zależności od szybkości informacji o ataku). Wszystko może się skomplikować, gdy część dostępnych i deficytowych sił skierujemy do osłony zgrupowań wojsk lądowych. Wówczas osłona ośrodków aglomeracyjnych może okazać się w dużej mierze iluzoryczna.

(MC) za noviny.by




Rejestracja

Funkcja chwilowo niedostępna

×

Logowanie

×

Kontakt

×
Zakres polskiego wniosku o pozyskanie środków z instrumentu SAFE

Zakres polskiego wniosku o pozyskanie środków z instrumentu SAFE

Na terenie zakładów PIT-RADWAR S.A. w Kobyłce 27 lutego br. odbyło się spotkanie poświęcone uzyskaniu nowych zdolności przez Wojsko Polskie w ramac...

więcej polecanych artykułów