2013-05-09 17:29:20
Hiszpańska marynarka szuka 30 milionów
Jeżeli do lipca bieżącego roku marynarka wojenna Hiszpanii (i generalnie resort obrony) nie znajdzie 30 milionów euro, wycofany zostanie okręt podwodny S-74 Tramontana. Po tej dacie Hiszpanie pozostaną z dwoma okrętami podwodnymi: S-71 Galerna oraz S-73 Mistral.

S-80, a przede wszystkim jego potencjalna zdolność do przenoszenia pocisków Tomahawk predysponowała jednostki w ofercie na przyszły polski okręt podwodny. fot. Navantia.
Wszystko przez opóźnienia we wdrażaniu do służby jednostek nowego pokolenia, mowa o S-81 Isaac Peral. Na pierwszym S-80 pojawiły się problemy z wyważeniem okrętu i na chwilę obecną problem dopiero jest analizowany. Decyzja stoczni Navantia oraz resortu obrony o sposobie usunięcia kłopotów ma być znana w przeciągu kilku tygodni. Nawet jeżeli przyjmiemy do wiadomości, że to tak skomplikowany program i poślizgi się zdarzają, to cios dla wizerunku serii S-80, a przede wszystkim hiszpańskiej marynarki.
Harmonogram dostaw zakupionych za 1,8 mld euro czterech jednostek S-80 przewidywał dostawę pierwszej w maju 2013 roku, drugiej w marcu 2015 roku, trzeciej we wrześniu 2016 i ostatniej w listopadzie 2018 roku. Nieoficjalnie podaje się, że termin dla każdej z jednostek ulegnie przesunięciu o 1,5-2 lata (marzec 2015 – maj 2019).
Hiszpanie oczekiwali płynnego pokoleniowego przejścia z serii S-70 na S-80 mając stale w służbie operacyjnej 2-3 okręty podwodne. Brak S-74 Tramontana mocno te założenia skomplikuje, szczególnie, że już wkrótce, bo w 2016 roku wycofany będzie S-71 Galerna. Być może fundusze na remont S-74 znajdą się w typowy dla kryzysów sposób „kanibalizacji” potencjału morskiego, gdy szukano środków na remont S-73 Mistral zrezygnowano z zakupu torped.
S-80 wymieniany był jako jeden z potencjalnych pretendentów w planowanym polskim przetargu na trzy okręty podwodne.
(MC)