2014-07-07 09:12:04
„Sztuczny nos” na białoruskich bezzałogowcach
Białoruski przemysł lotniczy poszukuje dla siebie miejsca na rynkach i w ostatnich latach zintensyfikował prace nad bezzałogowcami. Nowy pomysł to montaż na BSP czujników służących do badania stanu atmosfery, układu zanieczyszczeń w przestrzeni, składu chemicznego gleby, stanu roślinności, określania temperatur.

Innym znanym już od lat białoruskim bezzałogowcem jest Grif-1. Przemysł tego kraju stosunkowo wcześnie zaangażował się w rozwijanie BSP upatrując w tym pewnej szansy dla własnego rozwoju. fot. 558. LZRem.
Testy tak przygotowanego bezzałogowca, według zastępcy przewodniczącego Prezydium Białoruskiej Akademii Nauk Siergieja Czyżyka, trudno dziś określić czasowo, ale widoczny jest postęp w rozwijaniu BSP. Powstała pierwsza makieta bezzałogowca Buriewiestnik o zasięgu 300 kilometrów i rozpiętości skrzydeł 9 metrów.
Jednocześnie BSP wchodzą do operacyjnego użycia. Białoruska straż graniczna otrzyma małe bezzałogowce Berkut-2 o masie do 50 kilogramów wyposażone w sensory podczerwieni oraz telewizyjne przekazujące dane w czasie zbliżonym do rzeczywistego. Bezzałogowiec ten przeszedł państwowe próby wiosną tego roku, w powietrzu spędzić może do 120 minut, zasięg systemu kierowania wynosi 35 kilometrów, pułap do 3000 metrów. Start Berkuta-2 następuje dzięki katapulcie, lądowanie odbywa się na spadochronie.
(MC)