2014-09-27 11:50:17
Europa wysyła myśliwce na wojnę w Iraku i Syrii
Belgia, Dania, Holandia, Francja oraz Wielka Brytania. To europejskie kraje, sojusznicy Stanów Zjednoczonych, jakie zdecydowały się na wysłanie swojego lotnictwa bojowego do walki z radykałami Państwa Islamskiego w Iraku oraz w Syrii.

Wkrótce do ataków włączą się brytyjskie Tornado. Belgia, Holandia oraz Dania zadeklarowały wysłanie swoich F-16. fot. CROWN UK.
Belgijski minister obrony Pieter De Crem poinformował, że jego rząd przeznaczył 6 samolotów bojowych F-16MLU i 120 osób personelu latającego oraz zabezpieczenia do udziału w koalicyjnej operacji przeciwko islamskim bojownikom. Decyzja wymaga jeszcze aprobaty parlamentu.
Holandia również zdecydowała o skierowaniu 6 samolotów F-16MLU na Bliski Wschód, dodatkowo, tak jak Niemcy, do Kurdystanu wyśle 130 swoich żołnierzy w charakterze instruktorów dla sił kurdyjskich, przygotowywanych do akcji ofensywnej w północnym Iraku.
Dania zdecydowała o wysłaniu 7 samolotów F-16MLU na Bliski Wschód. W sierpniu zgodzono się na wysłanie także samolotu transportowego C-130J Super Hercules. Misja trwać ma 12 miesięcy. Kontyngent złożony z maszyn bojowych wymaga jeszcze aprobaty parlamentu.
Wielka Brytania zdecydowała się na poszerzenie zadań 6 brytyjskich samolotów Tornado wykonujących obecnie tylko misje rozpoznawcze nad terenem aktywności Państwa Islamskiego. Maszyny za pomocą uzbrojenia precyzyjnego mają atakować cele naziemne. Dodatkowo, do operacji w regionie przygotowywany jest jeden z brytyjskich okrętów podwodnych (w przypadku Royal Navy może być mowa o typie Trafalgar lub Astute) uzbrojony w pociski manewrujące Tomahawk.
Francja już od kilku dni wspiera amerykańskie uderzenia lotnicze. Do zadania (kryptonim operacji to Chammal) skierowano 6 samolotów bojowych Rafale, powietrzne tankowce C-135FR oraz morski samolot patrolowo-rozpoznawczy Atlantique 2 (do zbierania danych rozpoznawczych). Rafale wykonują dalekodystansowe misje, podczas ostatniej, gdy wykonano atak za pomocą bomb GBU-12 na składy w rejonie Faludży, były czterokrotnie tankowane w powietrzu.
Kilka krajów zdecydowało się na wysłanie instruktorów czy sprzętu i uzbrojenia do Iraku. Jednym z nich są Niemcy, które zadysponowały ponad 600 ton uzbrojenia i wyposażenia, w tym granatniki Panzerfaust-3 czy pociski kierowane Milan. Władze polskie zdecydowały się tylko na polityczne wsparcie działań koalicji, której przewodzą Stany Zjednoczone.
(MC)