2015-01-11 16:30:23
Kolejny podwodny obiekt na wodach Szwecji?
11 stycznia br. prasa szwedzka poinformowała, że dwa tygodnie po pierwszej operacji poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu podwodnego, czego świadkami byliśmy w pierwszej połowie października, Szwedzi ponownie poszukiwali (być może tej samej) niezidentyfikowanej jednostki.

Pod koniec października korweta Malmö poszukiwała jednostki podwodnej - fot. Łukasz Pacholski/Dziennik Zbrojny
Pod koniec października Szwedzi, już bez otoczki medialnej, skierowali w rejon Sztokholmu korwetę Malmö, która realizowała poszukiwanie kolejnego, zgłoszonego przez obserwatorów, obiektu mogącego być okrętem podwodnym. Według świadków widać było kiosk, a obecność zgłosiło kilkanaście osób, w tym także lokalni właściciele łodzi. Operacja została potwierdzona przez rzecznika prasowego Sił Zbrojnych Szwecji.
Od połowy października Szwedzi stali się bardzo podejrzliwi. Tylko od 19 października do końca roku cywile zgłosili wojsku 400 podejrzanych kontaktów, które mogły być jednostką podwodną operującą na wodach terytorialnych - każdy taki donos był sprawdzany. Obecnie Szwedzi mają problemy odnośnie szybkiego przemieszczenia i zrealizowania operacji poszukiwania jednostki podwodnej, co jest spowodowane brakiem odpowiednich śmigłowców. Być może październikowa gorączka spowoduje interwencyjny zakup odpowiednich maszyn - w grę mogą wchodzić używane bądź fabryczne nowe śmigłowce rodziny Sikorsky SH-60/MH-60R Seahawk. Tego typu zakup pozwoliłby na ograniczenie kosztów, gdyż Szwedzi już posiadają transportowe UH-60M Black Hawk.
(ŁP)