2015-01-13 10:48:58
Redukcja programu F-35 skłania Holandię do współpracy z sąsiadem
We wrześniu 2013 roku władze holenderskie potwierdziły wybór Lockheed Martin F-35A, jako przyszłego samolotu bojowego Koninklijke Luchtmacht, następcy F-16A/B MLU. Zamówienie zostało złożone na 37 egzemplarzy. Stanowi to dość poważną redukcję wcześniej zakładanego celu nabycia 85 maszyn, co niesie za sobą określone konsekwencje.

Chociaż uczestnik programu F-35, Holandii nie udało się utrzymać ambitnego celu w postaci zakupu 85 nowych maszyn. Niesie to za sobą określone konsekwencja i wymusza szukanie wspólnych projektów obronnych z sąsiadami. fot. Łukasz Pacholski/Dziennik Zbrojny
Wzrost ceny samolotu, wynikający z trudności napotkanych w trakcie prac rozwojowych, powiązany ze zmniejszeniem budżetu wojskowego, zmusił Holendrów do rezygnacji ze swoich początkowych ambicji. Nabycie 37 egzemplarzy F-35A pochłonie 4,5 mld euro i pozwoli utworzyć z nich jedynie dwie eskadry. Redukcja liczby samolotów z obecnych 67 F-16 może doprowadzić do utraty zdolności prowadzenia misji nadzoru i air policing w obecnym zakresie. Stąd idea bliższej współpracy z Belgami w tym obszarze.
Belgia, tak jak Holandia przymierza się do zastąpienia swoich F-16 nową konstrukcją. Kandydatami są Dassault Rafale, Boeing F-18 Super Hornet, Eurofighter, Saab Gripen oraz właśnie Lockheed Martin F-35. Stąd Belgowie szczególnie bacznie przyglądają się procesowi ich wprowadzania u swojego sąsiada. Jedną z ważniejszych kwestii jest roczny koszt utrzymania nowych samolotów produkowanych przez Lockheed Martin. Według dokumentów przedłożonych parlamentowi przez panią Jeanine Hennis-Plasschaert, holenderskiego ministra obrony, dla 37 F-35 wyniesie on około 283 mln euro rocznie.
Belgia planuje zakup 40 myśliwców. Jednak budżet ministerstwa obrony, zmniejszający się z każdym rokiem w 2013 wynosił raptem 2,715 miliarda euro. W przypadku wyboru F-35, tylko ich utrzymanie pochłaniałoby zatem jego poważną część.
(CL)