2015-06-09 23:56:36
NATO wycofuje pierwszy E-3A AWACS
Ostatnią misję operacyjną E-3A numer LX-N 90449 wykonał 13 maja 2015 roku, trwała 11,5 godziny i co symboliczne, odbyła się nad wschodnią Europą. Formalnie samolot ze służby w skrzydle NATO z Geilenkirchen wycofany zostanie 23 czerwca.
Samolot zostanie wycofany ze służby z powodów finansowych. Co sześć lat należy wykonać jego obsługę (Depot Level Maintenance), pech "449" polegał na tym, że jej koszt to 15 milionów euro i obsługa wypadała już na połowę lipca 2015 roku.
Wycofanie pierwszego sojuszniczego E-3A rozłożone jest na trzy fazy. Podczas pierwszej zdemontowano wyposażenie specjalistyczne. Jego wartość ocenia się na 40 milionów USD i nie chodzi tylko w tym wypadku o kwotę, część jest tym cenniejsza, bowiem nie jest już produkowana. Następnie samolot przelecieć ma do Tucson w Arizonie, gdzie dokonana zostanie jego częściowa rozbiórka, także pod kątem uzyskania części zamiennych. W Stanach Zjednoczonych pracować będzie 13 techników z Europy. Trzecia faza to przekazanie samolotu E-3A we władanie amerykańskiej grupy długoterminowego składowania i konserwacji (AMARG). W takim stanie pozostanie przez trzy lata, po czym, jeżeli nie będzie decyzji choćby o przykładowo przywróceniu do służby, zostanie zezłomowany.
Samolot E-3A numer "449" służył od 19 sierpnia 1983 roku. Przez ten czas w powietrzu spędził 22206 godzin i 29 minut. Działał z 21 państw, w tym z Polski. Miał za sobą także turę w Afganistanie, wykorzystując przy tym bazę Mazar al-Szarif (152 misje o czasie 1533 godzin). Jego ostatnią misją było wsparcie wschodniej flanki NATO. Komponent E-3A wykonuje loty nad Polskę i Rumunię od wiosny 2015 roku. Podczas Operacji Zapewnienie (Assurance Mission) "449" wykonał nad naszą częścią Europy 25 misji o czasie ponad 205 godzin.
Więcej o komponencie NATO E-3A AWACS w jednym z naszych tekstów.
(MC)