2015-10-06 11:39:10
Rosjanie spokojniejsi nad Bałtykiem
Wraz z rozpoczęciem przed blisko tygodniem operacji powietrznej w Syrii, lotnictwo wojskowe Rosji osłabiło swoją aktywność nad Morzem Bałtyckim, szczególnie nie prowokuje już do startu myśliwców NATO. W ostatnim tygodniu, według danych litewskiego resortu obrony, żadnego takiego przypadku nie odnotowano.
Pomiędzy 28 września a 4 października br. NATO Baltic Air Policing nie musiało wykonywać misji Alpha Scramble (na przechwycenie nieznanego obiektu). Pomiędzy 21 i 27 września tego rodzaju sytuacje miały miejsce czterokrotnie. Trzy razy ich sprawcą był turbośmigłowy samolot rozpoznawczy Ił-20 (zgłoszony plan lotu, ale bez włączonego transpondera czy prowadzenia komunikacji radiowej), raz myśliwce Su-27 i transportowy An-26 (bez zgłoszonego planu lotu). Pomiędzy 14 a 20 września br. taka sytuacja miała miejsce dwukrotnie (Su-27 i An-12 oraz Ił-38), 7 a 13 września br. tylko raz (trzy An-26 ze zgłoszonym planem lotu), pomiędzy 31 sierpnia a 6 września natomiast myśliwce podrywane były aż 5 razy (Su-27, Tu-22M3, An-26, Ił-38, Ił-78).
Od 1 września br. NATO o połowę zredukowało swoją obecność w Baltic Air Policing, obecnie mowa o 8 myśliwcach. Już wówczas argumentowano taki krok dostosowaniem potencjału do potrzeb misji. Liderem obecnej zmiany są Węgrzy z JAS-39 na litewskim lotnisku Siauliai oraz Niemcy z Eurofighter na estońskim Amari.
fot. MO Estonii