2012-05-09 09:16:00
Antypody oszczędzają
Nie tylko Europa czy Stany Zjednoczone – Australia również oszczędza. W ciągu najbliższych czterech lat, od budżetu 2012/2013 przez cztery lata wydatki na obronność mają być niższe o 5,5 mld AUD (5,57 mld USD). Przede wszystkim przesunięte w czasie zostaną inwestycje materiałowe.
Opóźnienie w nabyciu 12 samolotów bojowych F-35 pozwoli na pozostawienie w budżecie 1,3 mld AUD, inne nowe projekty powinny dać 1,7 mld AUD. Australijczycy ograniczą również remonty i modernizacje – kolejne 1,2 mld AUD.
Zwolnionych zostanie w przeciągu dwóch lat 1000 pracowników cywilnych (z około 22 tysięcy)– oszczędność 360 mln AUD. Co ciekawe wzrosnąć ma o ponad 2 tysiące (do ponad 82 tysięcy) liczba mundurowych.
Wycofanie starych samolotów transportowych C-130 Hercules (chodzi o 9 sztuk C-130H)– około 250 mln AUD. Samoloty te znacząco wspomagały nowsze "J", w zeszłym roku wylatały 3200 h.
Być może to nie koniec listy. Priorytetem dla MO Australii ma być nabycie okrętów podwodnych następców typu Collins, samolotów transportowych Caribou, modernizacja samolotów patrolowych P-3 Orion (posiadają 19 sztuk) i fregat typu ANZAC (bazują na typoszeregu MEKO 200). Może to oznaczać według Australijczyków, konieczność wycofania (i składowania) części transporterów M113AS4 i czołgów M1A1SA Abrams (kilka lat temu kupili ich 59 sztuk).
Dużym drenażem dla australijskiego budżetu są misje zagraniczne, szczególnie ta w Afganistanie (1500 żołnierzy) za 1,4 mld AUD (do 2016 roku). Po za tym, Timor Wschodni (87 mln AUD) i Wyspy Salomona (43 mln AUD). Na szczęście, Afganistan ma się zakończyć po 2014 roku, a dwie pozostałe operacje być może rok wcześniej.
Budżet MO Australii na 2012/2013 rok ma wynieść 24 mld AUD, w tym operacje ok. 1,5 mld, zakupy wyposażenia 4,6 mld, osobowe 10,3 mld AUD.
(MC)