2012-09-05 19:16:41
Bezpilotowe plany Australii
Ujawnienie informacji o najnowszych długoterminowych programach obronnych Australian Defence Force rozbudziło ponownie dyskusję na temat pozyskania przez Royal Australian Air Force bezzałogowych statków powietrznych.
Powód do debaty pojawił się wraz z zamieszczeniem w Defence Capability Plan informacji o zamiarze zakupu BSP o łącznej wartości między 2 a 3 mld AUD. Tym samym jest to powrót, choć w nieco zmienionej formie, do kilkukrotnie zarzucanych już planów zakupu morskich bezzałogowych BSP. W tym konkretnym przypadku chodzi o MQ-4C Triton, czyli morskiej mutacji RQ-4 Global Hawk.
Dokładniej rzecz ujmując, RAAF chciałoby do 2019 roku wprowadzić do służby 7 podobnych BSP, które miałyby współpracować docelowo z nowymi morskimi maszynami patrolowymi P-8A i patrolować akweny wokół Australii wykrywając ewentualne zagrożenia oraz łodzie nielegalnych emigrantów. Tandem P-8A oraz MQ-4C miałby zastąpić australijskie Oriony.

Czas pokaże czy MQ-4C trafią również do służby w australijskim RAAF (foto: USN)
Pomysł zakupu wspomnianych BSP budzi kontrowersje z kilku powodów. Po pierwsze, koszt zakupu wspomnianych maszyn jest w praktyce równy kosztowi zakupu P-8A, przy czym Tritony mogą wykonywać jedynie zadania rozpoznawcze nie posiadając możliwości stricte bojowych. Drugi z poruszonych problemów dotyczy natomiast w praktyce klasy rozważanego BSP. Komentatorzy zwracają bowiem uwagę, że operujący na dużych wysokościach BSP daje z jednej strony możliwość przeszukania i nadzorowania dużego obszaru, jednak w praktyce może niezbyt dobrze nadawać się, właśnie ze względu na pułap operacyjny, do wykonywania zadań takich jak poszukiwanie łodzi nielegalnych emigrantów. W komentarzach poruszany jest również problem wykonywania podobnych zadań przez mniej kosztowne bezzałogowe statki powietrzne, dodatkowo posiadające możliwość przenoszenia uzbrojenia (chodzi tu generalnie o pochodne MQ-9). Równocześnie należy jednak zauważyć, że część komentatorów ostro krytykuje także wcześniejsze decyzje, które doprowadziły do anulowania planów zakupu bezpilotowców RQ-4 Global Hawk, tak więc można spodziewać się dość długiej i zażartej debaty, która przynieść może w efekcie jeszcze niejedno zaskoczenie.
(MG)