2012-11-28 17:52:11
Najmniejsza US Army od ponad 70 lat
Niewykluczone, że amerykańskie wojska lądowe (US Army) w ciągu najbliższych lat osiągną najniższy pułap osobowy od czasów sprzed II wojny światowej. Aktualne plany mówią o zredukowaniu potencjału o 80 tysięcy żołnierzy spośród blisko 570 tysięcy jakich US Army posiadała po okresie „prosperity” iracko-afgańskiej. Ale już mówi się o redukcji kolejnych 80-100 tysiący żołnierzy. Wówczas, stan wojsk lądowych osiągnąłby tylko około 400 tysięcy mundurowych.
Tak duże redukcje powodują, że z wojska odejść muszą żołnierze, którzy wcale tego czynić nie chcą. Według szefa sztabu US Army gen. Raya Odierno spośród planowanych 80 tysięcy żołnierzy, dla 21 tysięcy (w tym 5 tysięcy oficerów) kariera w wojsku zakończy się wbrew ich woli. Aktualnie, na koniec roku fiskalnego 2012 w czynnej służbie jest ich 551 tysięcy.
Odierno jednocześnie opowiedział się za tworzeniem brygadowych zespołów bojowych (Brigade Combat Team) złożonych z 3 batalionów bojowych każdy, co spowoduje redukcję ich liczby (dziś są to dwa bataliony w BCT). Część z brygad będzie również dostosowywana do potencjalnych rejonów operacyjnej działalności (Regionally Aligned Brigade) w ramach dowództw regionalnych. Pierwsza brygada RAB dostosowywana do potrzeb dowództwa afrykańskiego (US Africom) wkrótce będzie przygotowywana - to 2. Brygada 1. Dywizji Piechoty. Zwraca się uwagę, że taka specjalizacja to dosyć kosztowny (żołnierze przechodzą także szkolenie językowe, kulturowe) program. Mogą być jednak przydatne do organizacji szkoleń wśród lokalnych sił zbrojnych.
Amerykańskie kierunki strategicznej projekcji zmieniają się, teraz jest nim ogólnie pojęta Azja i Pacyfik. Z racji domeny akwenów morskich, wojska lądowe tracą na dawnym znaczeniu, priorytet będzie dla sił powietrznych, marynarki wojennej i piechoty morskiej.
(MC)